karmienie piersia a depresja ?

03.02.14, 09:42
Kochani jestem mamą trójki małych dzieci. Dotychczas jakoś się trzymalam...chociaż Pani psychiatra sądzi, że ciągnie się to od urodzenia 1 dziecka 7 lat temu. Mój najmłodszy synek ma 4,5 mc karmie go piersią lubię to i z tad moje rozterki. Psychiatra mówi, że jest za jak najdłuższym karminiem, ale w tym przypadku trzeba rozważyć czy nie warto przestać dla dobra mojego i reszty rodziny.
Boję się, że przestanę karmić a leki i tak mi nie pomogą. Boję się, że uzależnienie się od leków i już nigdy bez nich nie będę umiała funkcjonować.
Czy to jest wporzadku przedkładac swoje widzimisie nad dobro dziecka czut. Pokarm matki
A może tak naprawdę nic mi nie jest tylko to takie moje fanaberie a lekarz mówi tak wszystkim co do niego pójdą?
    • zoliborski_goral Re: karmienie piersia a depresja ? 03.02.14, 14:06
      A skąd przypuszczenie że karmienie piersią które lubisz pogarsza Ci nastrój? Co to za teoria?
      • lucyna_n Re: karmienie piersia a depresja ? 03.02.14, 15:55
        niczego takiego nie wyczytałam z postu tej pani. Raczej to że lekarz zaleca leki a biorąc leki nei będzie mogła karmić piersią a uważa to za istotne dla dziecka i siebie.
    • lucyna_n Re: karmienie piersia a depresja ? 03.02.14, 15:54
      Karmienie piersią jeżeli jest bezproblemowe wpływa bardzo korzystnie na psychikę matki, na Pani miejscu jeżeli objawy nie sa bardzo przytłaczające i zależy pani na tym to dałabym sobie jeszcze ze spokojem z miesiąc dwa na, w tym czasie maluch zacznie jeść też inne pokarmy i to karmienie nie będzie dla niego już tak istotne jak w tych pierwszych miesiącach, a Pani powoli będzie mogła go ze spokojem od tej piersi odstawić. No i wtedy spróbować farmakologii jeżeli lekarz uważa że jest to niezbędne. Od lekow antydepresyjnych się Pani nie uzależni. Nie ma niestety żadnej gwarancji że pierwszy lek pomoże, do tego dojdą być może początkowe skutki uboczne, dobrze by było mieć na ten czas dodatkową pomoc w domu, kogoś kto w razie czego zajmie się dziećmi, żeby Pani mogła choćby wyspać się i odpocząć.
      Ogólnie zastanowilabym się co właściwie się dzieje i dlaczego to tak się "ciągnie" od pierwszego dziecka, czy winne jest zmęczenie, sytuacja ogólna, stres, czy to samopoczucie jest złe bez wyraźnego powodu. Być może dobrym wyjściem byłoby oprócz leków zacząć też psychoterapię, o ile jest taka możliwość. Czasem powody depresji są do uchwycenia i wyeliminowania, nie zawsze leki są jedyną możliwością. No i dużo na słońce wychodzić, ruch na powietrzu, słonce bardzo lagodzą objawy każdej depresji. choćby to był tylko spacer wokół domu, byle nie siedzieć ciągle w czterech ścianach.
    • nativeau Re: karmienie piersia a depresja ? 04.02.14, 00:05
      jak stoicie z kredytem i czy praca tatusia jest pewna?
      • iso_1 Re: karmienie piersia a depresja ? 04.02.14, 00:52
        a co to ma za znaczenie idioto ?
        • zyrafa46 Re: karmienie piersia a depresja ? 04.02.14, 18:38
          Podoba mi się to co pisze Lucyna (witaj Lucyno dawno nie widziana :)).
          Ja nie mam i nigdy nie miałam depresji.
          Jednak na skutek poważnej kontuzji w zasadzie byłam uwiązana w domu sama z sobą.
          Na szczęście nadal nie mamy telewizora.
          Brakowało mi ruchu, brakowało mi powietrza.
          Czułam sie okropnie.
          Jak wreszcie wyszłam, uznając, że nie pogorszę stanu mych gnatów, to wybiegłam.
          Ruchu i powietrza potrzebujemy jak powietrza :)
          Jeśli nie tylko Twoje myślenie (racjonalne) Nata ale nawet Twoje ciało Ci mówi: karmić piersią
          to jak tu nie karmić?
          Jeśli lekarz tak lubi pigułki to niechaj sam na dwa miesiące zamieni swojego schabowego (przykładowo) na piguły właśnie. Do smaku może je pocukrzyć. Lub posypać pieprzem.
          Potem to już będzie musiał jeść jakieś medykamenty, aby wyleczyć skutki uboczne.
          • lucyna_n Re: karmienie piersia a depresja ? 04.02.14, 23:07
            część Żyra:) Dalej tak świrujesz czy postanowilaś wreszcie spoważnieć?
            Kontuzja mam nadzieję zaleczona skutecznie.
            • zyrafa46 Re: karmienie piersia a depresja ? 05.02.14, 01:11
              Cześć Lucyno, niestety (no nie!!! Mnie to nie martwi :D) - nadal świruję :).
              Kontuzji jeszce nie wyleczyłam ale za dwa tygodnie jadę znowu.
              Nie pozwolę się więcej najechać! A ruch tylko mi pomoże.
              Sama zaś sobie nie zrobię krzywdy :).
              Jestem w tym wieku, że teraz to już tylko dziecinnieję :-).
              To odp. na pytanie o moją powagę...
              Dobrze, że dzieci jeszcze nie muszą się mną zajmować :-).
              Robię wszystko by to nastąpiło nigdy.
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              Czekoladę też jakby co. He he.
              • lucyna_n Re: karmienie piersia a depresja ? 05.02.14, 12:02
                uważaj na siebie i ciesz się życiem jak dziecko:)
        • nativeau Re: karmienie piersia a depresja ? 05.02.14, 14:26
          zastanow sie nad swoim postem, czyz twoj piekny komentarz nie jest dowodem dla ciebie na zrozumienie mojego? serdecznosci i papatki
Pełna wersja