Gość: lolek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.08.04, 06:58
Wszystko zaczelo sie walic 3 lata temu, dobrze prosperujaca firma, radosc,
rodzina....potem cos sie stalo sam nie wiem co.... wszystko diabli
wzieli....duze długi, klopoty, bezsennosc, brak apetytu, apatia
siedze w nocy i w głowie mi sie miesza popadam ze skrajnosci w skrajosc od
stanu euforii do kompletnego otepienia, boje sie odebrac telefon, zaniedbuje
dzieci..... kur.... jaki ja jestem zrozpaczony jak mam życ dalej? patrze na
spiące dzieciaki i łzy mi same lecą z oczu co za ojca mają
pomozcie mi bo zaczynam myslec o samobójstwie