rupiowa
24.02.14, 09:54
w sobotę miałam bardzo trudny i emocjonalny sen - śniło mi się, że moja córka była molestowana, odbywało się to w nocy w pokoju w którym razem spałyśmy a ja nic nie mogłam zrobić, mężczyzna który to robił to mój znajomy - ale żaden bliski, po prostu go znam, baaardzo rzadko się widujemy, Zosia widziała go może ze dwa razy w życiu.
A wczoraj dla odmiany mimo że czułam zmęczenie to się bałam. Ale nie tak jak dotychczas że dostawałam ataku paniki. Po prostu był we mnie jakiś taki strach, że coś się zdarzy. Nie wiem co, nie wiem komu.
Nie powiem - teraz jestem przerażona i boję się żeby córce nie stała się jakaś krzywda, czy ten lęk wczoraj mógł być związany z obawą że sen się powtórzy? A co sądzić o takim śnie?