nerwica i niepokój

06.03.14, 22:25
wczoraj wziełam pierwszą tabletkę asertinu a właściwie 1/4 tabletki ,miałam po nim mdłości,najpierw byłam strasznie otępiała , ledwo łaziłam ,póżniej poczułam się lepiej ,myślałam ,że już będzie ok a tu znowu nudności ,niepokój ,kołatania serca , nie wiem co robić jutro czy brać czy zapisać się do lekarza i próbować z innym antydepresantem , czy jest nadzieja że zaburzenia nerwicowe dosyć silne miną bez leczenia farmakologicznego? w przyszłym tygodniu mam wizytę u psychologa, najgorszy jest taki niepokój , który powoduje ,że boję się tego iż dzieje się ze mną coś strasznego i problemy ze snem dostałam dorażnie tranxene ale nie wiem czy można ją łykać tak codziennie, czy ktoś z was leczył się asertinem?
    • nativeau Re: nerwica i niepokój 07.03.14, 00:28
      witaj w klubie
    • amanita_verna Re: nerwica i niepokój 07.03.14, 10:09
      Tak, leczę się sertraliną i u mnie działa świetnie. Też cierpiałam na nerwice lękową, Asentra zniosła dosłownie wszystkie objawy, łącznie z agorafobią i funkcjonuję na niej od roku absoltutnie normalnie, bez efektów ubocznych i bez lęku. Tak, jak za zdrowych czasów. A choruję już prawie 20 lat.
      • ewagos Re: nerwica i niepokój 07.03.14, 15:22
        to znaczy nie miałaś żadnych objawów ubocznych od początku brania?może asentra jest lepszym lekiem , ja dzisiaj już nie wzięłam tego asertinu bo spanikowałam ,ale też nie wiem czy dobrze zrobiłam ,bo nerwicę ma aktualnie okropną i chyba bez leczenia farmakologicznego się nie obejdzie, we wtorek idę do lekarza,Powiedz mi czy przy twoich objawach nerwicowych też odczuwałaś taki niepokój,ja wczoraj całą noc nie spałam przez ten niepokój to okropne
        • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 07.03.14, 19:08
          a bez asertinu nie było lęku, herz klekotu itd?
          Daj lekarstwu te dwa tygodnie, początkowo objawy "lubią" się nasilić, ale ostatecznie może się okazać że to będzie dobry lek dla ciebie a Ty pochopnie rzucisz leczenie po kilku dniach. Nerwica sama z siebie tex się zaostrza, a do tego zapewne jak każdy nerwusek nakręcilaś się na te skutki uboczne i psychika szaleje z wytwarzaniem objawów z ulotki. Daj sobie wiecej czasu, do tego ćwicz,biegaj, pływaj, relaksacje rób, nie pij kawy, jedz orzechy i ryby, pij wiaderko melisy na noc i powinno się dać to dziadostwo ruszyć.
          Zbadaj też tarczycę jeśli nie zbadałaś do tej pory.
          • nativeau Re: nerwica i niepokój 08.03.14, 01:45
            a moze by tak NIE DAC lekarstwu tych dwoch tygodni?
    • ewagos Re: nerwica i niepokój 08.03.14, 10:28
      mam mętlik w głowie, wczoraj poszłam do rodzinnego i powiedziałam ,że dostałam taki lek asertin i po jednej dawce bardzo żle się poczułam ,ona dała mi do wypełnienia taki test na depresję i wyszło chyba ,że mam ,bo zaraz powiedziała iż może aserin jest dla mnie za silny i damy coś innego, przypomnałam sobie ,że kiedyś ale to już ponad 10 lat temu brałam coaxil i ona jak to usłyszała to też zapisała mi ten coaxil 2 x1, nie wiem co robić brać go , a jak znowu będę miała jakieś jazdy,a może szukać jakiegoś psychoterapeuty ale wiem ,że takie wizyty są bardzo drogie i nie bardzo mnie stać , narazie mam wizytę do psychologa z NFZ...to niezdecydowanie to jest jednym z objawów mojej nerwicy
      • iso_1 Re: nerwica i niepokój 10.03.14, 07:17
        No jeśli ktoś przepisuje coaxil na takie dolegliwości to ja bym go zmienił na innego.
        Coaxil Ci nie pomoże bo jest za słaby. Efekt porównywalny do placebo.
        Idź koniecznie do dobrego psychiatry.
        To że poczułaś się źle po tym leku jest normalne.
        W przypadku tych leków jest jedna zasada: aby było lepiej to musi być przez chwilę gorzej.
        Trzeba zacisnąć zęby i to przeczekać.
      • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 10.03.14, 08:22
        niezdecydowanie to raczej cecha Twojej osobowości:)
    • canoine Re: nerwica i niepokój 10.03.14, 20:32
      leczę się sertraliną, chociaż z innego powodu. w moim przypadku pierwszy tydzień to jakiś kosmos. potem wszystko OK. jakkolwiek u każdego wyglądać to może inaczej.
      • ewagos Re: nerwica i niepokój 12.03.14, 18:27
        już czułam się dobrze , miałam brać ten coaxil ale tak odwlekałam bo zastanawiałam się czy te tabletki można dzielić ,bo tam nie ma takiej podziałki a dzisiaj pokłóciłam się z siostrą i to o błachostkę (jestem taka nadwrażliwa na swoim punkcie )i już jestem zdenerwowana ,wiem ,że noc mam raczej z głowy ,bo w nocy jeszcze bardziej nakręcę się tym ,że się coś ze mną dzieje strasznego, rano biorę ten coaxil ,bo widzę ,że mam silną nerwicę ,czy ktoś z was miał podobne objawy do moich ,bo ja nie mam z kim porozmawiać o tym co mi się dzieje i jeszcze bardziej się boję
        • iso_1 Re: nerwica i niepokój 12.03.14, 19:27
          Jeśli nie rozpoczniesz leczenia na poważnie to nie wyleczysz się z tego.
          Tak przynajmniej uważam z własnego doświadczenia.
          Coaxil jest za słabym lekiem.
          I jeszcze jedna, ważna kwestia - LECZENIE FARMAKOLOGICZNE POWINNO TRWAĆ MINIMUM 6 MIESIĘCY ABY PRZYNIOSŁO EFEKT.
          Napisałem drukowanymi bo zdaję sobie sprawę że w tym stanie mało do Ciebie dociera.
          Miałem podobnie...
          • ewagos Re: nerwica i niepokój 12.03.14, 19:46
            nie wiem jeszcze czy za słabym ,bo nie spróbowałam ,nie można tak się nastawiać ,że za słabym ,lekarz mi go przepisał ,psychiatra też nie tylko rodzinny ,z tm że gdybym nie mówiła o tym ,że tak zle się czułam po asertinie to pewnie nie było by tych kombinacji z połową tabletki na początek,jeśli nie będzie pomagał to zawsze można zmienić lek
          • ewagos Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 11:45
            martini dzięki za wsparcie, dobry psychoterapeuta z pewnością by mi się przydał bo sama widzę ,że ja wogóle nie myślę pozytywnie nie tylko teraz odnośnie mojego wyzdrowienia z tej depresji tylko i tak ogólnie ,ale na NFZ byłam raz u psychologa to nie za bardzo mi sie podobało bo babka słuchała tylko mnie a nic prawie nie mówiła ,no ale może jedna wizyta to za mało by oceniać skuteczność takich spotkań , prywatnie nie stać mnie za bardzo..nie będę już tu na razie zaglądała ,coaxil biorę trzeci dzień może jeszcze nie działa , jeśli w przyszłym tygodniu będzie bez zmian to chyba trzeba iść się poradzić psychiatry ,chociaż strasznie wstydzę się tych wizyt ,wydaje mi się ,że w rejestracji patrzą na mnie z lekceważeniem ,że muszę iśc do psychiatry
        • canoine Re: nerwica i niepokój 12.03.14, 20:47
          sertralina działa na mnie także przeciwlękowo. na początku wszystko wyostrza do granic absurdu i wytrzymałości chwilami, ale potem jest całkiem-całkiem.
          chociaż jak tak czytam, co napisałaś. to Ty już z góry wręcz ZAPLANOWAŁAŚ sobie, że noc będzie z głowy, że się nakręcisz i w ogóle. a co by się stało, gdybyś jednak tego nie zrobiła? bo wiesz, leki mogą pomóc wytłumić pewne objawy, ale trybików w głowie nie poprzestawiają na tyle, by sobie samemu życia nie uprzykrzać. to już zupełnie inna bajka.
        • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 13.03.14, 02:31
          wiem ,że noc mam raczej z głowy ,bo w nocy j
          > eszcze bardziej nakręcę się tym ,że się coś ze mną dzieje strasznego,

          jeśli nie zmienisz tego punktu to żaden lek nic Ci nie pomoże.

          Jeżeli wiesz że Twoim problemem jest przewrażliwienie na swoim punkcie, nadmierne przejmowanie się drobiazgami to dlaczego nie próbujesz zmienić nastawienia? To nie jest niewykonalne i nie trzeba do tego łykać żadnych tabletek, a Ty jak widzę nie możesz się do żadnych tabletek przekonać. Ja na Twoim miejscu zdecydowanie szukałabym psychoterapii i to grupowej, co sobie człowiek sam wyszarpie to mu potem w życiu procentuje, a tabletki to tam gdzie nie daje się nic zrobić i nie ma lepszej alternatywy. Nie istnieją tabletki zmieniające myślenie, ale nie oznacza to że nic nie możesz w tym temacie zdziałać. Poleganie tylko i wyłącznie na lekach to w nerwicy zaganianie się w kozi róg.
          • ewagos Re: nerwica i niepokój 13.03.14, 06:53
            oczywiście nie spałam nie pomogło nawet trnxenne chociaż pozornie nawet nie czułam się zdenerwowana dopiero nad ranem to już się załamałam, zaczynam brać dziś ten coaxil ale już zwątpiłam we wszystko, przeraża mnie to co się ze mną dzieje ,nikt z mojego otoczenia (rodzina) tego nie rozumie i dlaczego tak się stało przecież jeszcze nie tak dawno byłam szczęśliwa i normalna, chętnie poszłabym na taką psychoterapię grupową ale nie mam pojęcia jak ją zorganizować , mieszkam w malutkiej miejscowości tu nic takiego nie ma, najbliżej było by do Lublina , może ktoś wie o takiej psychoterapii w Lublinie
            • canoine Re: nerwica i niepokój 13.03.14, 19:18
              ewagos napisała:

              > oczywiście nie spałam nie pomogło nawet trnxenne

              wypada zatem pogratulować realizacji założonego planu. godna podziwu konsekwencja. też bym kurde tak chciała czasem :]
            • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 13:45
              może tutaj?
              koziolek.pl/katalog.php?did=67&s=9
    • ewagos Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 07:35
      Biorę ten coaxil, wczoraj połowę na wieczór całą, dzisiaj już normalnie 2x1, chociaz w nocy spałam nadal chodzę jakaś senna, i psychicznie to zamiast lepiej to czuję się gorzej ,jestem smutna i niespokojna ,mam głupie myśli, z góry zakładam ,że pewnie ten lek mi nie pomoże skoro wcześniej dostałam z grupy wychwytu zwrotnego serotoniny (tylko że nie brałam bo żle się czułam)a ten lek ma zupełnie inne działanie i jeszcze podobno jest słaby, mam ochotę znowu jechać gdzieś do psychiatry i się doradzić czy dobrze robię ,że to biorę, ale już sama nie wiem ,czy komuś pomógł coaxil??
      • martini-7 Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 10:37
        Tak czytam Twój wątek i pewne rzeczy które obecnie przeżywasz również i mnie kiedyś dotyczyły. Ja od psychiatry dostałam Asertin, nie mogę powiedzieć, żeby był jakimś szczególnie silnym lekiem dla mnie, bardziej myślałam o nim jak o czymś co ma podziałać na mnie jak coś co ma mnie uspokoić, że coś biorę, że jakiś ruch wykonałam niż jak coś co ma mi farmakologicznie pomóc. Brałam go chwilę, nawet chyba opakowania nie skończyłam. Odstawiałam na własne życzenie. Efektów ubocznych ani w trakcie brania, ani po odstawieniu, jedynie, że po pierwszej czy drugiej tabletce obudziłam się radosna jak skowronek :)

        Leki odstawiłam nie dlatego, że coś było nie tak, tylko dlatego, że chciałam sama walczyć o siebie bez wspomagaczy, terapeutka powiedziała, że ok, że mój stan pozwala na to.

        Też depresja przyszła nagle jak u Ciebie, ale chyba dwa razy, raz kiedy skończyłam liceum coś się złego ze mną działo, ale nie poszłam po pomoc, męczyłam się potem jakoś się poprawiło. No i po paru latach złamało mnie. Decyzję podjęte przy pierwszej fazie, zła taktyka życia narastały. No i wylądowałam na terapii.

        Też byłam przewrażliwiona na swoim punkcie, czasem nadal jestem, ale tylko, a może najbardziej w stosunku do rodziny, trzymam ich na długość kija czasem jeśli chodzi o moje prywatne sprawy. Też mnie nie rozumieli. Też pochodzę z małej miejscowości.

        Jest jednak tak jak Ci tu piszą, jeśli coś zakładasz z góry, a zakładasz same złe rzeczy, to jest jak samospełniająca się przepowiednia, staje się.

        Daj szansę nie lekom, a sobie. Bierz co CI przepisali, nie zakładaj, że Ci zaszkodzi, postaw na siebie, na to, że umiesz sama o siebie zawalczyć, co z tego, ze z pomocą terapeuty czy leków? To też walka, nic nie robienie, albo zakładanie, ze będzie źle to jak kopanie sobie grobu.

        Powiem Ci jeszcze, że ja wpadałam czasem w takie lęki czy inne dziwne uczucia których dziś nawet nie umiem nazwać czy opisać, takie stany zagubienia, że okaleczałam swoje ciało. To nic dobrego, ale dziś choć nadal mam zwichrowaną psychikę na swój sposób jest dużo lepiej bo, założyłam, że się uda.

        Zastanów się może też co zachwiało Twoim szczęściem, piszesz, że byłaś szczęśliwa, wszystko było ok, może zdarzyło się coś co po prostu wywaliło Ci życie do góry nogami?

        A teraz najgłupsze co możesz usłyszeć w życiu - jednak nie żałuję depresji, nie żałuję tego jak to się wszystko w moim życiu potoczyło bo, dzięki temu jestem tu gdzie jestem i jestem tym kim jestem. Depresja pomogła poprawić i zrozumieć wiele.
      • iso_1 Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 12:11
        pomodlę się za CIebie...
        • martini-7 Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 14:19
          myślę, że nie zaszkodzi ;) naturalnie jeśli to do mnie, i jeśli tak, to pewnie chodzi o tę głupią rzecz którą napisałam, że depresja wyszła mi na dobre, no ale cóż poradzę, że tak trochę jest, szkoda, że "zmądrzenie" nie przyszło w lepszej formie, a no i że nie odeszły wszystkie moje zwichrowania, ale jest lepiej po niż było, wydoroślałam.... Boże to naprawdę brzmi karygodnie, módl się za mnie i to dużo.... ;)
          • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 17:51
            Drzewko sugeruje że chodziło o autorkę wątku, ktora pytając o rady jakby nie dostrzegała prób pomocowych.
            • martini-7 Re: nerwica i niepokój 14.03.14, 18:08
              w takim razie bardzo przepraszam za wtrącenie :) jestem dziś tak roztargniona, że cud, że pod nic na ulicy nie wpadłam :/
              • ewagos Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 07:55
                właściwie to nic teakiego nie stało się w moim życiu co spowodowało by załamanie, poprostu normalne stresy życia codziennego , a coś ze mną nie tak działo się już od dawna tylko myślałam ,że to wszystko minie samo, problemy ze snem , nadwrażliwość na swoim punkcie, jak się czymś zdenerwowałam to aż kołatało mi serce ,było co jakiś czas niby lepiej ale drobny incydent i cały mój pozorny spokój sypał się jak domek z kart, a teraz to już mam widzę poprostu depresję tylko już nie wiem czy to co było wcześniej te symptomy zapowiadały nadchodzącą depresję czy poprostu mój stan psychiczny i to ,że tak się tym martwiłam doprowadził w końcu do depresji, teraz biorę ten coaxil ale nic mi nie pomaga tzn ja nie czuję zmiany , nie jestem sobą i cały czas się martwię ,że już mi nie przejdzie to dziwne samopoczucie, nie mogę wogóle przebywać sama bo zaraz niepokój i coś się ze mną dzieje, wmówiłam sobie ,ze mojemu mózgowi brakuje serotoniny i już nic innego mi nie pomoże tylko preparat z serotoniną,ile czasu może trwać nim można stwierdzić ,ze lek nie pomaga?
                • martini-7 Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 10:21
                  specem od leków nie jestem, ale z tego co piszesz to wydaje mnie się, że Tobie bardziej terapii potrzeba, a nie cudownej tabletki, sama sobie nieźle różne sprawy wkręcasz, a leki są wspomagaczem przy leczeniu, myśleć za Ciebie nie będą, Ty musisz zmieniać siebie, a nie tabletki
                  poszukaj szybciutko jakiejś terapii, nawet na NFZ (ja chodziłam na NFZ i nie było źle), musisz zacząć ogarniać swój sposób postrzegania i myślenia, a wtedy i leki będą skuteczniejsze bo, przy tej technice jaką obecnie przyjęłaś, wmawiania sobie czego Ci potrzeba i czekania na cud, to co najwyżej wrzodów dostaniesz
                  najtrudniej wykonać pierwszy krok, przejść przez próg przychodni, a potem już jakoś leci, zobaczysz, ułoży się :)
                • iso_1 Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 10:45
                  za Ciebie można się tylko pomodlić...
    • ewagos Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 11:35
      właśnie dlatego osoby z depresją nie powinny wchodzić na fora takiego typu ,bo piszą tam tak nieodpowiedzialne osoby jak ty, wiedziałam ,że żle robię że zagłębiam się w temat bo lepiej szukać poprostu odskoczni ale tak bardzo potrzebowałam tego by porozmawiać z kimś kto przeżywał to samo bo w o toczeniu swoim nie mam takich osób,pomodlić to trzeba się za ciebie byś zmądrzał
      • ewagos Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 11:50
        martini dzięki za wsparcie , dobry psychoterapeuta na pewno by mi się przydał ,by pomóc mi zmienić to moje myślenie na bardziej pozytywne mnie tylko teraz ale od zawsze jestem pesymistką, coaxil biorę trzeci dzień może jeszcze za wcześnie by zadziałał, jeśli będzie bez zmian po niedzieli to idę po poradę do psychiatry , chociaż strasznie wstydzę się tych wizyt , mam wrażenie ,że w rejestracji patrzą na mnie zlekceważeniem ,że muszę chodzić do psychiatry
        • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 13:14
          poczekaj aż lęk będzie silniejszy niż wstyd,
          Jeżeli wydaje Ci się że jest to najgorszy stan w jakim możesz być to powiem tak, wydaje Ci się.

          Masz tak blędne schematy myślowe że praktycznie bez psychoterapii to ja wogóle nie widzę szans na jakiekolwiek pozytywne zmiany.
          • martini-7 Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 16:43
            Ewagos, zapamiętaj sobie jedno, i jeśli potrzeba powtarzaj sobie jak mantrę przed snem po przebudzeniu i w trakcie dnia - wariaci nie istnieją, istnieją tylko stworzone normy zachowań. Wyobraź sobie, że jesteś w grupie stu depresyjnych i przychodzi do niej jeden "normalny" czy nie będzie tak, że to on będzie od grupy odstawał?

            W rejestracji widują gorsze przypadki. Uwierz mi, nie jesteś dla nich pierwsza i ostatnia, a wstyd nie pomoże w niczym, wręcz będzie dobijał. Wykończysz się. Ja też strasznie się wstydziłam, bałam się, że się wyda, że ktoś mnie znajomy zobaczy. Nim trafiłam do poradni, szukałam pomocy wszędzie, na forum, u duchownych w zadawaniu sobie bólu, pokut i huk wie co jeszcze kombinowałam.

            Może podejdź do sprawy tak, że umówienie się na wizytę, obojętnie czy przez telefon czy osobiście, ale umówienie, przełamanie wstydu i strachu będzie pierwszym krokiem do poprawy siebie i to wykonanym przez tylko Ciebie, przecież to nie porada psychiatry czy psychologa, a Twoja decyzja, my tu możemy tylko radzić, ale sama musisz zadecydować, zresztą w naszym przypadku to wiesz jakby wiódł ślepy kulawego, w końcu wszyscy jesteśmy tu bardziej czy mniej chorzy ;)

            Jak to mówią, zepnij poślady, pierś do przodu i do dzieła, weź życie w swoje ręce nim ono zamieni się w piekło.

            Aha i jeśli ktoś coś Ci tu napisze co nie jest w żaden sposób konstruktywne to nie denerwuj się, to otwarte forum dla każdego, każdy pisze co chce, a Ciebie to też może nauczyć dystansu i trochę możesz poćwiczyć przy tym swoją nadwrażliwość.

            I nie licz cały czas na cud w pigułce bo, to nie istnieje, lek może łagodzić napięcie ale nie zmieni myślenia.
            • lucyna_n Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 17:28
              Powiem Ci Martini że pamiętając w jakiej kondycji byłaś na początku forumowania tutaj i czytając Ciebie teraz to aż serce rośnie!
              • martini-7 Re: nerwica i niepokój 15.03.14, 22:35
                dziękuję :)
        • evee1 Re: nerwica i niepokój 16.03.14, 11:34
          > chociaż strasznie wstydzę się tych wizyt , mam wrażenie ,że w rejestracji
          > patrzą na mnie zlekceważeniem ,że muszę chodzić do psychiatry
          Cos Ty, ich to raczej malo obchodzi. Skoro jest psychitra w przychodni, to ktos przeciez do niego bedzie przychodzic. Wsyd i poczucie winy to jest z klasycznych uczuc w depresjach/nerwicach. Tylko swiadczy o tym, ze potrzebna Ci pomoc, zeby nauczyc sie z takim uczuciom stawiac czola.
Pełna wersja