już nie mam siły

IP: *.autocom.pl 17.08.04, 22:45
już nie mam siły i nie wiem co myśleć. nie wiem co sie dzieje z moim ciałem,
myśleniem, pamięcią, koncentracją, radością, wszystkim. Około rok temu, po
dużym stresie zaczęłam dostawac zawrotów głowy, dretwienia połowy twarzy,
bólu jednostronnego głowy, uciku na nosie po jednej stronie, kataru z jednej
dziurki nosa, czasem dretwienia ręki. Nie wiem czy to wszystko, czy somatyka
była przyczyną pojawienia sie lęków, przed pracą, przed wyjazdem (a muszę
wyjezdzac w pracy), przed spotkaniem z przyjaciółmi (że jestem
chora=niefajna), przed zdradą (chora=nieatrakcyjna dla narzeczonego), przed
chorobą (wpierw byłam pewna raka, teraz SM). Zrobiłam większość możliwych
badań - od morfologii, OB, cukru, błędnika, rtg zatok, tomografii głowy z
kontrastem, okulistycznych badań (ciśnienia, pola widzenia, dna oka), byłm
chyba u 4 neurologów, naryngologów, i stwierdzono prawdopodobne klasterowe
bóle głowy, także raz neuralgię, byłam również u ortopedy (mam dyskopatię).
Nie wiem co myśleć. Nie mam juz siły a jedynie chce mi się wyć. Jestem
załamana, płaczę jak nikt nie widzi. Myślę, że lepiej byłoby umrzeć, choć
bardzo chciałabym normalnie żyć. Nie wiem... w mojej rodzinie depresja jest
pokoleniowa. Mam chorego tatę i wiem jak cierpi, a my razem z nim. Czy mnie
też dopadło? Czy to coś innego?
Bez sensu. Nawet nie potrafię napisac tego co czuję.
    • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:55
      Prawdopodobieństwo, że to depresja jest spore. Byłaś u psychiatry?? Jeśli leki
      mogą złagodzić objawy wówczas potwierdzi się. Zresztą, niezależnie od tego czy
      to jest to choroba organiczna czy dolegliwości psychosomatyczne wydaje mi się,
      mogłabyś skorzystać z pomocnej dłoni. W TK nic nie wyszło?? Te połowiczne
      objawy są dość niepokojące. Jeśli jednak żaden z lekarzy o których wspominałaś
      nie był w stanie rozwiać Twoich wątpliwości spróbuj psychiatry-
      depresja/nerwica potrafi symulować różne choroby. Pozdrawiam
      • Gość: rzeszoto Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:00
        Dla psychiatry to od razu będzie nerwica albo depresja,nawet bez żadnych badań.
        Oni tak mają,dla nich wszystko ma podłoże psychiczne i w dupie mają medycyne.
        • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:03
          Psychiatra to też lekarz. Fakt, że depresja i nerwica to dla nich oczywiste u
          każdego rozpoznanie, ale jakieś pojęcie mają. Ja mam znacznie gorszą opinię na
          temat ich znajomości farmakologii. Niemniej jednak grunt żeby Kasi coś pomogło,
          a wszystkiego innego już próbowała.
          • Gość: rzeszoto Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:10
            Gość portalu: Devin Jammer napisał(a):

            > Psychiatra to też lekarz. Fakt, że depresja i nerwica to dla nich oczywiste u
            > każdego rozpoznanie, ale jakieś pojęcie mają. Ja mam znacznie gorszą opinię
            na
            > temat ich znajomości farmakologii.


            Ale farmakologii w psychiatrii?Przecież leków jest w sumie bardzo niewiele.
            Pacjenci z dłuższym stażem mają to w małym palcu.Do tego nawet nauki nie trzeba.
            Kursik jakiś by wystarczył.
            • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:17
              Na 3 i 4 roku wydziału lekarskiego jest kurs farmakologii z dobrze rozbudowanym
              działem leków psychiatrycznych. Jest ich jednak sporo. Pacjenci faktycznie
              szybko się orientują w nich. A mi lekarka przepisała 2 leki które są absolutnie
              wykluczone razem. Zorientowałem się dopiero jak się uczyłem do egzaminu :D
              • Gość: rzeszoto Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:31
                Gość portalu: Devin Jammer napisał(a):



                >A mi lekarka przepisała 2 leki które są absolutnie wykluczone razem.


                A co to było jeśli możesz?
                • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:36
                  Naturalnie. Była to fluoksetyna (prozzac, bioxetin,seronil) razem z opipramolem
                  (pramolan). Należy odczekać 14 dni od zakończenia terapii fluoksetyną żeby
                  zacząc stosować pramolan (i inne benzodwuazepiny np. xanax).
                  • lucyna_n Re: już nie mam siły 18.08.04, 10:49
                    ee tam, polowa forum zre ten zestaw i nic im sie nie dzieje.
        • lucyna_n Re: już nie mam siły 18.08.04, 10:50
          po tylu badaniach ktore nic nie wykazaly to niby co to ma byc?
      • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 17.08.04, 23:04
        czemu niepokojące są połowiczne objawy? w tk nic nie wyszło, także nie wywszedł
        żadem stan zapalny. cisnienie oka też w porządku. Jutro ide po raz kolejny do
        neurologa i chyba wybłagam go o rezonans dla spokoju. Ale coraz częściej myślę,
        że powinnam iść do psychiatry a bardzo się boję. Mój tata i dwie siostry taty
        chorują na depresję, a ona przecież nie jest dziedziczna? muszę coś zrobić, bo
        coraz mniej mam motywacji do życia i boję się najgorszego.
        • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:15
          Dziedziczna jest skłonność do depresji. Niepokojące w połowicznych problemach
          jest to że wyglądają jak uszkodzenie mózgu. Ale jesli w TK jest OK to nie martw
          się aż tak bardzo. Ja mam depresję jestem na lekach i objawy psychosomatyczne
          są coraz słabsze, choć biorę słabe leki. Nie bój sie psychiatry są gorsze
          rzeczy od depresji. A co do rezonansu wątpię żebyś wymęczyła bo to strasznie
          dużo kosztuje a nie doda wiele informacji do TK. Pozdrawiam
          • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 17.08.04, 23:25
            dziękuję bardzo za odpowiedzi. Neurolog mi mówił, że to migrenowe o
            specyficznej formie klasterowej. Ale przy niej nie ma zawrotów głowy. Wiec sam
            nie wie i się zastanawia. Bardzo się boję, w sumie najbardziej SM, a ta choroba
            wychodzi tylko bodaj na rezonansie? Mogłabym się nawet zapożyczyć i sama
            sfinansować, co by miec choć tu świety spokój. Wszystko bym dała za kilka dni
            normalnego życia.
            Dziedziczna skłonność? Moja mama zawsze bardzo się bała, ze zachoruję, wiec
            wolałam jej nigdy nie mówić o moich lękach. A że nie mieszkamy razem, to
            łatwiej przemilczeć.
            • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:33
              Faktycznie wychodzi w tylko MRI, ale wskazaniem do niego są dodatnie objawy w
              badaniu neurologicznym. Jeśli neurolog znalazł coś co wskazuje na SM to
              faktycznie dobrze by było zrobić MRI. Ale głowa do góry! Będzie dobrze.
              • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 17.08.04, 23:43
                nie wiem czy znalazł, mi nic o tym nie wiadomo, ale czasem myślę już
                nienajlepiej o służbie zdrowia (że woleli mi nic nie mówić, bo mri drogie,
                itd.) ale mam zawroty, drętwienia, więc? A czy wyszłoby coś nie tak w badaniach
                krwi? czy nie ma to znaczenia? Musze miec to skierowanie, bo mam dni takie, że
                wiem, że to sm i nic mi się nie chce robic, bo wiem, że i tak umrę i moje zycie
                jest bez sensu. smutno mi strasznie.
                • Gość: Devin Jammer Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:56
                  Po pierwsze- nie masz jeszcze diagnozy tylko złe przeczucia. Jeszcze raz głowa
                  do góry. Co do krwi są pewne kryteria ale nie robione w typowych badaniach lab:
                  poziom wit B12, miano HTLV-1, ob, czynnik reumatoidalny, przeciwciała
                  przeciwjądrowe, przeciwciała przeciw DNA, odczyn VDRL w surowicy, poziom ACE,
                  badanie serologiczne w kierunku boreliozy, badanie na adrenoleukodystrofię
                  poziom mleczanów ocena DNA mitochondrialnego. Te badania robi się aby
                  stwierdzić czy inne choroby nie dają objawów podobnych do SM. Większość z nich
                  nie jest droga więc może warto... I znowu proszę Cię abyś jednak poszła do
                  psychiatry- jest Ci smutno i źle- ktoś Ci może pomóc uwierz mi.
    • mskaiq Re: już nie mam siły 18.08.04, 08:37
      Im wiecej bedziesz szukala przyczyn tym bardziej niejasne diagnozy beda sie
      pojawialy i coraz mniej bedziesz rozumiala co sie z Toba dzieje. Mozna
      eksperymentowac z wieloma lekami ale ich dzialanie nie jest obojetne.
      Zrobilas badania i tak na dobra sprawe nie wykazaly niczego. Mysle ze
      najlepszym rozwiazaniem jest ignorowanie tych problemow ktore masz.
      Twoja depresja bierze sie ze strachu ktory jest zwiazany z Twoim zdrowiem.
      Przestaniesz o tym myslec to wrocisz do rownowagi psychicznej a te dziwne
      objawy odejda same.
      Inaczej bedziesz nakrecala strach a to bedzie budowalo w Tobie depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • sabeena Re: już nie mam siły 18.08.04, 10:45
      Kasiu, jesli czynniki fizjologiczne zostana wykluczone (bo zgadzam sie z
      ktoryms w przedmowcow, ze objawy polowiczne sa niepokojace), to koniecznie
      powinnas udac sie do psychiatry. Piszesz, ze najpierw bylas pewna raka, teraz
      sm, obawiam sie, ze jesli sm zostanie wykluczone, to mozesz zaczac podejrzewac
      u siebie jeszcze jakas inna chorobe, a przy depresji objawy somatyczne sa jak
      najbardziej normalne, wiec bedziesz robila kolejne badania, zeby miec choc
      chwile spokoju, nic nie wyjdzie, i tak mozna do upadu eliminowac kolejne
      choroby. Ja nie zakladam, ze fizycznie nic Ci nie dolega, sposob, w jaki
      opisujesz swoje dolegliwosci, moze wskazywac na depresje i natrectwa.
      Psychiatra jest lekarzem, wiec ma pewne rozeznanie w tym, co moze nam fizycznie
      dolegac. Nie mowie, ze powinnas zaprzestac dodatkowych badan, wykluczajacych
      SM, ale na Twoim miejscu pomyslalabym rowniez o wizycie u psychiatry.
      Pozdrawiam
      S.
      • lucyna_n Re: już nie mam siły 18.08.04, 10:56
        mam wrazenie ze Kasia bardziej sie boi depresji niz raka, Kasiu nie panikuj objawy ktore opisalas ma
        wiele ludzi z depresja albo nerwica, to dretwienie twarzy itd, tez to mam i nic asolutnie nic mi nie jest ,
        to po prostu moje zszarpane nerwy. Podlecz nerwy, jezeli objawy nie beda ustepowaly to mozesz
        zawsze powtorzyc badania ale moim zdaniem niepotrzebnie sie zamartwiasz. Depresja moze nie jest
        przyjemna ale uleczalna. Nie ma co panikowac tylko trzeba pojsc do psychiatry bo psycholog nie
        zapisze Ci zadnych lekow a bez tego naogol sie nie da.
        3m sie dzielnie i nie martw na zapas.
        • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 18.08.04, 11:43
          dziękuje wszystkim za odpowiedzi. zbieram siłę aby wybrać się do psychiatry.
          Może ktoś mi poleci jakiegoś dobrego z Krakowa? Z ojca kontaktów wolę nie
          korzystać, wolę w ogóle na razie nic nie mówić.
          • lucyna_n Re: już nie mam siły 18.08.04, 12:42
            Wizyta u psychiatry to nie takie znowu straszne przezycie:)) chyba lepsze niz ciagle coraz to nowe
            dolegliwosci .
            milego dnia zycze
            • nie_zwracaj_uwagi Re: już nie mam siły 18.08.04, 12:51
              > Wizyta u psychiatry to nie takie znowu straszne przezycie:)) chyba lepsze niz
              > ciagle coraz to nowe
              > dolegliwosci .
              > milego dnia zycze

              ..a tym bardziej jak psychiatra okaza sie wysportowanym mezczyzna, o
              powierzchownosci Apolla :)) To dopiero moze byc przezycie.
              • lucyna_n Re: już nie mam siły 18.08.04, 15:48
                podaj namiary!
          • devinjammer Re: już nie mam siły 18.08.04, 13:05
            Witaj Kasiu! Ja bym Ci polecił ośrodek uniwersytecki CMUJ na Lenartowicza(koło
            placu inwalidów). Tam są naprawdę fachowi terapeuci. Pozdrawiam i daj znać co i
            jak.
            • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 18.08.04, 16:49
              właśnie wrociłam od kolejnego neurologa, opukał mnie ostukał i nic nie
              stwierdził. Diagnoza jego jest taka - skomplkowane klastery ze skomplkowaną
              neuralgią. Powiedział, że depresja jest wtórna wobec choroby, i że mi sie nie
              dziwi, bo sam by miał dość. dla spokoju (lub nie) dał mi skierowanie na Mri. A
              ja znów siedze i buczę, bo mam wszystkiego dość.
              • gloom Re: już nie mam siły 18.08.04, 17:12
                Kasiu droga, przede wszystkim musze powiedziec, ze trafilas - o co latwo - do
                lekarza, ktory pojmuje swoj zawod jako wyglaszanie tajemnych zaklec, najlepiej
                niezrozumialych dla pacjenta. Taka norma ogolnopolska. Z tego, co pisalas
                wczesniej, wynika, ze wizyta u psychiatry i psychoterapeuty bylaby bardziej na
                miejscu, niz nawiedzanie kolejnych, profesjonalnie dolujacych, specjalistow.
                Sprobuj wykorzystac i taka szanse, bo przejscie od ciala do 'duszy' nie musi
                byc wcale jednokierunkowe. Pozdrawiam Cie mocno, trzymaj sie.
                • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 18.08.04, 18:35
                  może, sama już nie wiem, ale wiem, ze do psychiatry też pójdę, bo tak czy siak
                  jestem krok od obłędu, albo już krok za. Tylko zrobię Mri (sama sfinansuje). W
                  każdym razie lekarz powiedział, że to wszystko u mnie nietypowe. Zasugerowałam,
                  że to może być depresja, ale uznał, że nie. Nawet poryczałam się podczas
                  wizyty, ponieważ nie wytrzymałam napięcia.
                  Ale sama sobie anlizuje ten czas bólu, od kiedy się zaczęło, kiedy nasilało.
                  Zaczeło się od wielkiego stresu (zmiana życia, mieszkania, związek, z którym z
                  wiązałam przyszłość, okazał się zwiazkiem toxycznym), rozczarowanie wielkie w
                  pracy, drętwienia pojawiły się gdy się strasznie wkurzyłam, ból twarzy gdy
                  przeczytałam, że boli twarz przy sm (w kilka minut od przeczytania dostałam
                  bólu, wiem, ze to brzmi śmiesznie). i sama nie wiem. poczekam na mri i ide do
                  psychiatry. napiszę jeszcze. dziękuję za rady. mam ochotę zasnąć na kilka dni i
                  obudzić się zdrowa.
                  • devinjammer Re: już nie mam siły 18.08.04, 18:46
                    To wcale nie brzmi śmiesznie tylko potwierdza hipotezę psychosomatyzacji.
                    >>Nawet poryczałam się podczas
                    > wizyty, ponieważ nie wytrzymałam napięcia.
                    I to również.
                    A takie wytworzenie objawów 5 min po lekturze zdarza się często. Ja u siebie
                    znalazłem już guza mózgu, nadzczynność tarczycy, powiększenie prostaty, AIDS, i
                    parę chorób serca, o psychicznych nie wspomne bo tu część okazała się prawdziwa.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 18.08.04, 19:08
                      Mnie sie to wydawało nieprawdopodobne - tak jak z drętwieniem twarzy: któregoś
                      dnia mama moja opowiedziała o swojej przyjaciółce, które dostała porażenia
                      nerwu twarzowego. W nocy dostałam potwornych nerwobóli (przydrętwień), które
                      utrzymywały się przez kolejne dni. Zakłądałam, ze to przypadek..
                      A dziś myślałam, że zemdleje po wizycie, szłam po ulicy jak pijana,
                      nieprzytomna marząc, aby być w domu i tam spokojnie się rozhisteryzować,
                      rozplakać i zalamać do końca.
                      DJ a jak dostać się do tego ośrodka na lenartowicza? czy trzeba mieć
                      skierowanie od rodzinnego, czy jak?
                      dziękuje gorąco i pozdrawiam
                      • devinjammer Re: już nie mam siły 18.08.04, 19:38
                        Nie, do psychiatry nie musisz miec skierowania. Idziesz tam, w sekretariacie
                        umówią cie na spotkanie z profesorem, po rozmowie z nim podpiszecie "kontrakt"
                        i on cię przydzieli do terapeuty. Wejście jest od alej jakies 50 metrów za
                        przystankiem autobusowym po prawej stronie idąc w kierunku kleparza. Jest taki
                        budynek o przedniej ścianie pod kątem do ulicy. W sekretariacie wprowadzą cię w
                        szczegóły procedury i formalności.
              • devinjammer Re: już nie mam siły 18.08.04, 18:33
                Jak dla mnie to jego diagnozę można przetłumaczyć na CJKJ (coś jej k*****
                jest). Chyba nie jest pewny. Grunt że masz MRI i jak wyjdzie dobrze
                przestaniesz się SM przejmować. A faktycznie może być w obie strony od ciała do
                psyche i od psyche do ciała. Podejdź tam na Lenartowicza- miałem tam zajęcia w
                tym roku i uważam, że są tam świetni terapeuci.
    • kamila551 Re: już nie mam siły 18.08.04, 20:07
      Kasiu wydaje mi sie ze ty masz nerwice lekowa,bo ja mam takie same objawy jak
      ty,zgadzam sie z przedmowcami trzeba isc koniecznie do lekarza,nieprzejmuj sie
      te dretwienie buzi to na tle nerwicowym,lekarz musi dobrac Ci jakis lek a
      napewno to ustapi.Pozrowko.
    • devinjammer Re: już nie mam siły 19.08.04, 17:43
      No i jak tam Kasiu? Dawno się nie odezwałaś.
      • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 19.08.04, 17:59
        jestem jestem. trochę staram się wyciszyć i w ogóle. Po wczorajszym ataku
        płączu, który trwał kilka godzin, dzis czuję sie zmasakrowana. W środę mam
        rezonans i do tego czasu, przypuszczam, bedę na wpół zywa. tak chciałabym
        wierzyć, że nic złego nie odkryją badania. może w czwartek wybiorę się na
        lenartowicza? a może wczesniej. A jak długo czeka się na wizytę? DJ może ze mną
        pójdziesz:)

        • devinjammer Re: już nie mam siły 19.08.04, 18:21
          Niestety nie wiem ile czeka się na wizytę. Pójść z Tobą nie mogę, gdyż rozmowa
          bedzie 1 na 1. A profesor jest naprawdę w porządku gościem. Nie martw się
          zawczasu. Badania z pewnością wyjdą dobrze, a tym czasem rozluźnij się- idź na
          imprezę, poderwij faceta i upij się do nieprzytomności. 2 dni bez myślenia o
          chorobach (impreza + kac). :) Pozdrawiam
          • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 19.08.04, 18:40
            :)oj jakbym chciała się nie martwić. a upić się nie bardzo mogę, bo rano wstać
            muszę, niestety.
            dzieki za pozytywną energię
    • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 18:35
      Kasia napisała:

      > Bez sensu. Nawet nie potrafię napisac tego co czuję.

      Masz sumienie podsuwać innym pod nos takową lekturę?
      Aneta



      • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 19.08.04, 18:46
        po głębszej refleksji odpowiedz brzmi: mam (przy założeniu, że też sumienie w
        ogóle mam)
        nikt Cię wszak nie zmusza do czytania
        Kasia

        • devinjammer Re: już nie mam siły 19.08.04, 19:33
          Dokładnie tak. Jak masz Aneto ochotę poczytać o radości życia to czego Ty
          szukasz na forum "Depresja"??
          • Gość: myszka miki Re: już nie mam siły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:51
            nie martwcie sie Anetka to mnie w....od dluzszego czasu. Taka jej uroda...witaj
            Anetko. To chyba z toba dyskutowalam o panu Schizofreniku?????
            • Gość: muszka miki Re: już nie mam siły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:54
              a moze nie?za duzo tych podrabianych Anet tu jest. W kazdym razie MAM DOSYC
              jadu i docinania sobie. Kaska ma problem jak nie chcesz to nie czytaj a ja
              zostaw w spokoju.A kysz.
              • Gość: myszka miki Re: już nie mam siły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:54
                sory to miala byc myszka miki
                • Gość: myszka miki Re: już nie mam siły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:07
                  Gość portalu: myszka miki napisał(a):

                  > sory to miala byc myszka miki


                  Serio?Nie pierdol.
                • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:52
                  Jedno badziewie... Myślisz, że to aż tak dla kogoś ważne? Wrzuć se luz.
                  Aneta
            • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:50
              Myszami to ja sobie... głowy nie zawracam. No, może i parę słów z Tobą
              zamieniłam, ale czy to Cię upoważnia do zwracania się do mnie w kordialnej
              formie? Jest zastrzeżona. Nie przepraszaj. Skąd mogłaś wiedzieć.
              Aneta
          • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:43
            Jestem tu za potrzebą niesienia pomocy potrzebującym.
            Aneta
          • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:46
            devinjammer napisał:

            > Aneto [...] czego Ty
            > szukasz na forum "Depresja"??

            Czasami sama chętnie wsparłabym się na jakimś krzepkim ramieniu; szczególnie w
            czasie pojawiania się problemów zdrowotnych Any.
            Aneta
            • devinjammer Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:10
              To dlaczego masz problem z tym, że ktoś inny wspiera się na czyimś? Chcesz
              pomocy, rady, miłego słowa i wsparcia- po to tu prawie wszyscy przychodzą, żeby
              Ci to dać i otrzymać również. A wypowiedzi takie jak
              "Kasia napisała:
              > Bez sensu. Nawet nie potrafię napisac tego co czuję.
              Masz sumienie podsuwać innym pod nos takową lekturę?"
              są trochę nie na miejscu.
              Pozdrawiam
        • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:41
          Gość portalu: kasia napisał(a):

          > nikt Cię wszak nie zmusza do czytania.

          Zmusza mnie sumienie, które niewątpliwie posiadam. Skąd inaczej miałabym
          wiedzieć, że to nie rozdzierający krzyk duszny, lecz Twój post, który zresztą
          poddałaś wnikliwej autokrytyce.
          Pozdrawiam
          Aneta

          > Kasia
          >
          • o-ren_ishi Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:47
            Po co???
            Po coooo??????
            Aneta po co???
            • aneta10ta Re: już nie mam siły 19.08.04, 23:54
              Mam taki wzór osobowy.
              Aneta
              • devinjammer Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:12
                To mam nadzieję, że trafisz na ludzi o innym wzorze bo nie sądzę, żebyś
                wytrzymała taki sam.
                • aneta10ta Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:18
                  Nie mam ochoty się przed Tobą wywnętrzać. Problem wzorca jest dużo bardziej
                  złożony niż Ci się wydaje. Przyjmij to stwierdzenie na wiarę.
                  Aneta
                  • devinjammer Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:22
                    Zdaję sobie sprawę z problemu złożoności wzorca. Nie potrzeba tu wiary jeśli to
                    wiem. Myślałem tylko, że "chcesz się wesprzeć".
          • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 20.08.04, 00:02
            po przeczytaniu jednego (pierwszego) nie musisz czytać kolejnych postów.
            A może Twoje sumienie to tylko ułuda, i jedynie wynik błędnej socjalizacji.
            A zresztą, już zdążyłam zauważyć (przeczytać), że frajdę Ci sprawia bycie -
            eufemistycznie mówiąc - niekoniecznie miłą. Niechaj tak będzie, choć nie każdy
            chory musi być cyniczny i zgorzkniały.


            • aneta10ta Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:12
              Na taką, co to już nie ma siły, to ho ho!

              Skieruj energię na siebie bądź pozytywne oddziaływanie. Z braku obiektu -
              służę. Jesteś już oblatana. Podpowiedz, jak postępować z Aną.
              Aneta
              • gloom Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:21
                aneta, powiedz, jak do Ciebie docierac, jak chcialabys na tym forum rozmawiac,
                zeby nie kopac innych i nie byc kopana. bo ja naprawde chcialbym wiedziec.
                • aneta10ta Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:49
                  A mnie tu całkiem pasuje. Nie zauważyłam żadnej przepychanki. Co masz na myśli?
                  Aneta

                  ------------------------------
                  Ukochać Chrystusa w człowieku.
                  • gloom Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:51
                    Hmmmm.... Jesli tak, to sie nie wtracam
              • Gość: kasia Re: już nie mam siły IP: *.autocom.pl 20.08.04, 00:24
                wreszcie ktoś mnie rozśmieszył (odebrałam cyt.: "ho ho!" jako komplement, a
                komplement zawsze jest miły. Oczywiscie mogę się mylić.). Energii nie mam, a
                bardzo za nią tęsknie. Może kiedyś wroci, moze nie.
                Nie wiem kto to jest Ana.
                • devinjammer Re: już nie mam siły 20.08.04, 00:27
                  I to się nazywa pozytywny wpływ rozmówcy! Ciekaw jestem tylko czy to działanie
                  celowe czy raczej przeciwne do zamierzonego. :)
    • carlabruni Re: już nie mam siły 22.08.04, 21:05
      Niestety. Dopadła i Ciebie, ale przecież można to wyleczyć i zapomnieć o tym
      zraz na zawsze! Pocieszę Cię. Ja robiłam sobie jeszcze testy na AIDS i tez nic
      na całe szczęście z tego nie wyszło. Pozdrawiam Cie serdecznie
      • againn Re: już nie mam siły 23.10.04, 10:07
        Właściwy tutaj będzie cytat z poradnika:
        „Dlaczego należy leczyć depresję? Bo depresja jest najlepiej leczącym się zaburzeniem psychicznym. Bo jest tylko jedna postać nieuleczalnej depresji – depresja której się nie leczy”
        - dr hab. Andrzej Czernikiewicz -
    • tikitaki1 Re: już nie mam siły 24.10.04, 21:37
      nie pozwól się leczyć bez sensu. Lekarz rżadko powie że nie wie co ci jest a
      jak będziesz brać co popadnie to tylko stracisz kontrolę nad organizmem.Jestem
      psychoterapeutą i wiem jak i od kogo zacząć .Będziesz zadowolona. Jest to
      psychosomatyk który ma unijne certyfikaty.Niestety to jest w głuchołazach
      woj.opolskie.Plątam się po tym forum od niedawna bo znam temat i sam miałem
      sznur na szyi.Mój meil tikitaki1@gazeta.pl Tam zostaw kontakt bo na forum nie
      podam nazwiska ani telefonu.Czytaj też moje odpowiedzi w temacie /mam nawrót
      depresji co robić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja