legand
18.03.14, 22:00
Witam
Może ktoś z was pomoże....
Sprawa dotyczy mojej żony, nie wiem co mam robć, nie mam znajomych którzy się znają na tyle aby mi pomóc.
żona ma zdiagnozowaną nerwice lękową i depresje, 2x była u psychiatry, dostawała leki...ktorych nie brała. Twierdzi że się ich boi.
Aktualnie jej stan jest kiepski, ciągle płacze. Nie są to jakieś wycia, spazmy, po prostu potrafi siedzieć i płyną jej łzy, malo mówi, ogólnie jest osobą niezbyt gadatliwą.
Na pytania co się dzieje, nie mówi nic.
Co mam robic??? Siłą zaciągnąć do lekarza? Jak?
Nie wiem jak się zachować, przytulanie ją wkurza, nie chce aby ją dotykać.
Może podpowiecie jakieś pomysły, boję się o nia