Jak pomóc koleżance? Czy się da?

02.04.14, 21:46
Moja koleżanka chyba ma depresję. Chyba, bo nie jest osobą rozmowną, nie ma "przyjaciółek" od pogaduszek, ja jestem zwykłą dobrą koleżanką od lat, żadna przyjaźń, ale i tak jestem jej najbliższa. Znam ją od technikum, ale teraz jest z nią niefajnie. Domyślam się z tekstów, jakie wkleja na fb, z fragmentów bardzo krótkich maili. Czasami robi - niby żartem - aluzje, że niedługo jej tu nie będzie itp.

Spotykamy się czasami na piwko, wtedy niby jest ok, ale ona zawsze była wycofana, zamknięta w sobie, więc ciężko z niej coś wyczytać. Natomiast ja widzę w jej zachowaniu siebie sprzed kilku lat, kiedy ja się leczyłam na depresję. I w jej słowach, i w zachowaniu.

Nie chcę, żeby się męczyła - mnie na nogi postawiły leki, ale nie wiem, jak jej to powiedzieć - mocno czuję, że jeśli zacznę taki temat, to zaprzeczy, wycofa się i przestanie się ze mną spotykać.

Dziewczyna zrobiła karierę, ale jest samotna. Inne znajome chcą ją swatać, ale ja wiem po sobie, że na takim etapie trzeba zrobić porządek ze swoją głową przede wszystkim. Ja w jej zachowaniu i słowach widzę siebie i boli mnie, że ona może też tak cierpieć.

A, o mojej chorobie i tym, co przeszłam, łącznie z psychiatrykiem nikt nie wiedział i nikt nie wie, ona też. Nie mam wielkiej ochoty mówić o tym komukolwiek, ale jestem gotowa powołać się na swoje przeżycia, jeśli miałoby jej to pomóc. Tylko że tak jak ją znam - rozpoczęcie tego tematu sprawi, że ona po prostu wstanie i wyjdzie. Czy mogę coś zrobić, żeby jej pomóc? Martwię się o nią.
    • o0.oo Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 07:48
      Może to jest metoda. Nie mów o niej, mów o sobie.
      • martini-7 Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 10:51
        No ciężki orzech do zgryzienia masz. Fakt metodą może być powiedzenie jej o sobie, co może poskutkować tym, że ona zacznie myśleć o sobie i swoim problemie oraz coś zacznie z tym robić. Pytanie jest natomiast jak to zrobić żeby zacząć? Jak wyskoczysz do niej ni z gruchy ni z pietruchy z tekstem "wiesz miałam kiedyś depresję, zahaczyłam o psychiatryk, a teraz chcę Ci o tym opowiedzieć" może ją wprawić w zakłopotanie.
        Czy są jakieś ulubione miejsca gdzie się spotykacie? Coś co zwykle coś troszkę rozpędza nagromadzone nad nią chmury? Jeśli tak, zabierz ją tam, ona pewnie nie zareaguje entuzjazmem kiedy tam będziecie skoro ma depresję, wówczas możesz zapytać czy wszystko u niej ok, czy ma jakieś problemy. Ona pewnie zaprzeczy, wówczas, możesz jakoś spróbować nawiązać do swojej historii, że wiesz kiedyś też chodziłaś taka struta, ale u Ciebie to nie był zwykły zły dzień jak u niej (tu musisz przygrać, że nie widzisz że ma depresję), a depresja i potoczysz historię. Innego pomysłu póki co mi brak. Pewnie ten ma masę dziur, ale każdy pomysł można dopracować.
        • druginudziarz Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 11:53
          martini-7 napisała:

          > No ciężki orzech do zgryzienia masz. Fakt metodą może być powiedzenie jej o sob
          > ie, co może poskutkować tym, że ona zacznie myśleć o sobie i swoim problemie or
          > az coś zacznie z tym robić. Pytanie jest natomiast jak to zrobić żeby zacząć? J
          > ak wyskoczysz do niej ni z gruchy ni z pietruchy z tekstem "wiesz miałam kiedyś
          > depresję, zahaczyłam o psychiatryk, a teraz chcę Ci o tym opowiedzieć" może ją
          > wprawić w zakłopotanie.

          No dokładnie!
          Zwłaszcza gdy nie ma jakieś specjalnej więzi emocjonalnej typu przyjaźń, takie wynurzenia mogą być obustronnie krępujące.
          Sprawa jest poważna, zwaszcza że jak rozumiem i ms-y są na horyzoncie, ale nie bardzo widzę "ratowanie" przez osobę bez kwalifikacji i świeżo po własnej depresji. Można nie pomóc, a jeszcze samemu zatonąć.
          pzdr.
          • zoliborski_goral Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 20:31
            Przy piwie zawsze można poprosić o pomoc koleżankę...
    • lucyna_n Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 12:25
      Nie odkrywałabym swoich kart w takiej sytuacji, skoro nie ma między Wami jakiejś przyjaźni, zaufania itd to nigdy nie wiesz co ta osoba zrobi z taka wiedzą, może z niej skorzysta dla siebie a może tylko zrobi z niej pogaduchę przy innych piwach?
      Wszystko co możesz zrobić to zasugerować przy okazji jakiegoś spotkania że np "masz wrażenie że z nią ostatnio jakoś źle się dzieje, widzisz że jest przygaszona, inna, chyba ma jakieś problemy, czy mogłabyś jej jakoś pomóc?". Jest to osoba dorosła, sama musi o sobie decydować, jeżeli będzie czuła potrzebę to pociągnie temat, jeżeli nie to jest jej sprawa i jej prawo, a Twoje święte prawo to chronić własne zdrowie i samopoczucie, a nie ratowanie na siłę innych, zwłaszcza że sama będąc depresyjna możesz nie "uciągnąć" tematu.
      • martini-7 Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 12:59
        Co ludź to rada inna, masz z czego wybierać, ale tak się właśnie zastanawiam czy to co Was łączy, ona czasem nie odbiera jednak jako przyjaźni. Napisałaś, że nie ma przyjaciół, a Ty jesteś najbliższą z tych co najwyżej dobrych znajomych. Tak naprawdę ciężko zdefiniować czym jest przyjaźń, owszem jakąś tam więzią jest, ale każdy ją odczuwa inaczej, ale może w jej zamkniętym świecie właśnie taka namiastka jest już przyjaźnią?
    • angeka2 Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 19:28
      Dziękuję wam za odpowiedzi:) Zabiorę ją na piwko i zobaczymy, jak się rozmowa potoczy. Opowiem o sobie, ona nie jest osobą, która mogłaby wykorzystywać tę wiedzę dla jakichś celów, to dobry człowiek. Dziękuję!
      • martini-7 Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 03.04.14, 20:47
        W takim razie trzymam kciuki i życzę pełnego sukcesu :)
      • druginudziarz Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 04.04.14, 01:10
        angeka2 napisał(a):

        > Dziękuję wam za odpowiedzi:) Zabiorę ją na piwko i zobaczymy, jak się rozmowa p
        > otoczy. Opowiem o sobie, ona nie jest osobą, która mogłaby wykorzystywać tę wie
        > dzę dla jakichś celów, to dobry człowiek. Dziękuję!


        Tak w razie czego rady z innego forum:

        Czego się wystrzegać:
        - mówienia: życie jest piękne - denerwuje i mija się z celem;
        - unikaj stwierdzeń: wszystko zaczyna się w Twojej głowie;
        - wykrzykiwań: weź się w garść - depresja to choroba, a nie oznaka słabości;
        - nie zachowuj się jakbyś zjadł/a wszystkie rozumy: nie pouczaj na każdym kroku;
        - nie staraj się poprawić choremu humoru za wszelką cenę, przez takie zachowanie poczuje się jeszcze gorzej;
        - nie oskarżaj o chęć zwrócenia na siebie uwagi;
        - nie wymuszaj na siłę rzeczy, na które nie ma ochoty;
        - nie tłumacz jego zachowania każdemu, kto tylko chce Cię wysłuchać - to prowadzi do przejmowania odpowiedzialności;
        -chory ma w dużej mierze zniekształcony obraz samego siebie,nie potrafi w sposób obiektywny ocenić sytuacji i siebie-pamiętaj o tym,kiedy usłyszysz"jestem dnem,nic mi nie pomoże,na pewno się ode mnie odwrócisz"-nie trać wtedy nerwów;

        Co możesz zrobić:
        - inicjuj rozmowy na temat depresji, ale z wyczuciem i delikatnością;jeśli wyczujesz,że dana osoba nie chce rozmawiać na ten temat-nie zmuszaj Jej do tego i spróbuj ponownie za jakiś czas;
        - jak najwięcej słuchaj, powstrzymując się od komentarzy i krytykowania;
        - nakłaniaj do skorzystania z fachowej pomocy (możesz sobie odpuścić pokazywanie uroków życia, ale walcz o wizytę u lekarza, to może uratować chorej osobie życie)
        - znajdź jakąś formę aktywności fizycznej, którą moglibyście wykonywać razem;
        - dowiedz się o depresji jak najwięcej,bo może się okazać,że to co wiesz,jest niepełną informacją,
        - podejmijcie działania, choroba sama nie minie;

        Pamiętaj o sobie:
        -pierwsza zasada:jeżeli nie będziesz dbać o siebie i swoje zdrowie,to nikomu nie pomożesz a sam możesz się rozchorować,
        - nie bierz do siebie gniewu i krytyki chorej osoby, to depresja pokazuje swoje rogi,
        - szanuj własne potrzeby i zauważaj ograniczenia, aby depresja nie zapanowała również nad Tobą,
        - znajdź sposób, który pomoże Ci walczyć ze stresem,
        -wychodź z domu,spotykaj się z ludźmi,pozwalaj sobie na chwile relaksu,
        - pozwól sobie na chwile przyjemności.
        • lucyna_n Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 04.04.14, 12:58
          Przydałoby się to przyszpilić nad wątkami, bo te pozornie proste zasady są naprawdę dobre.
    • nativeau Re: Jak pomóc koleżance? Czy się da? 08.04.14, 07:50
      co ty z tym piwkiem? Bez pyfka nie umiesz spedzac czasu? Moze zamiast martwic sie kolezanka zajmij sie swoim uzaleznieniem od piwa!
Pełna wersja