Lerivon

19.08.04, 22:38
Macie jakies doswiadczenia z przyjmowaniem lerivonu? Bede wdzieczny za
informacje. Pozdrawiam
    • hopeless5 Re: Lerivon 19.08.04, 23:41
      To 4-pierścieniowy antydepresant o silnym działaniu nasennym.
      Przymula na maksa i za chwilę idziesz spać. Nie ma mocnego i takiej depresji,
      której nie uśpisz lerivonem/mianserinem. wszystko kwestia dawki - 0,5, 1 lub
      1,5 tabletki... Przynajmniej na początku - być może potem organizm przyzwyczaja
      się trochę. Ja brałem tylko wspomagająco na spanie, jko dodatek do SSRI. Pół
      tabletki i za 20 minut śpisz jak zabity.
      Ponoć tyje się po tym - ja brałem tylko doraźnie, przez kilka/kilknaście dni.
      • gloom Re: Lerivon 19.08.04, 23:46
        Dzieki za feedback. A swoja droga - kupuje wygodniejsze i wieksze lozko.
        • hopeless5 Re: Lerivon 20.08.04, 00:02
          > Dzieki za feedback. A swoja droga - kupuje wygodniejsze i wieksze lozko.
          Po wyjściu z depresji może się przydać Tobie i partnerowi/partnerce :-)
          Pozdrawiam
          • gloom Re: Lerivon 20.08.04, 00:11
            :-). No, nie powiem, zeby mi od tego sie od razu lepiej zrobilo, ale sie
            usmiechnalem. Dzieki i pozdrawiam, mam nadzieje, ze Tobie sie postfix w nicku
            zmieni wkrotce.
          • gloom Re: Lerivon 20.08.04, 20:16
            Okazuje sie, ze lerivon zapewnia takie wrazenia, ze zadne nowe lozko nie jest
            potrzebne, Wlasciwie - zadne lozko nie jest potrzebne. Spac mozna zawsze i
            wszedzie, tylko trzeba pamietac o landrynkach na podoredziu, bo wrazenia
            smakowe po przebudzeniu absolutnie niezapomniane.
            • hopeless5 Re: Lerivon 20.08.04, 20:40
              Smakowych wrażeń to nie pamiętam, ale co do spania fakt - niezły killer.
              • gloom Re: Lerivon 20.08.04, 20:57
                No, to prawdziwy cud zapomnienia:) Zazdroszcze.
    • thistle1 Re: Lerivon 22.08.04, 15:07
      biorę lerivon na bezsenność już miesiąc codziennie o 20,po 2 godzinach idę spać
      i zasypiam,ale nie padam jak kłoda,jak się nie położę do 22, sen mam z głowy.na
      mnie nie mam mocnych,nawet lerivon raz działa raz nie.ma coraz słabsze
      działanie,boje się,że się uzależniłam i zasnięcie bez leku będzie u mnie
      niemożliwe.mi psychiatra tłumaczył,że od lerivonu sie nie tyje.
      • gloom Re: Lerivon 22.08.04, 19:04
        A ja mam po nim takie hustawy, ze ho-ho. Brrr...
      • hopeless5 Re: Lerivon 22.08.04, 23:31
        > nawet lerivon raz działa raz nie.ma coraz słabsze
        > działanie,boje się,że się uzależniłam i zasnięcie bez leku będzie u mnie
        > niemożliwe.
        To raczej normalne, do trój- i cztero- pierścieniowych leków organizm musi sie
        przyzwyczaić. generalnie Lerivon nie jest lekiem nasennym tylko
        przeciwdepresyjnym. brany doraźnie działa nasennie dla nieprzyzwyczajonego
        organizmu. Ale to nie jest uzależnienie. Jeśli tylko odstawisz stopniowo, nie
        będzie problemu (żeby i w drugą stronę - organizm mógł się odzwyczaiść)
        > mi psychiatra tłumaczył,że od lerivonu sie nie tyje.
        Psychiatrzy kłamią jak najęci jeśli chodzi o:
        a) skuteczność leków antydepresyjnych
        b) czas po jakim widać pierwsze efekty terapii (7 dni - hehe...)
        c) efekty uboczne - generalan zasada: nie występują.
        Ogolnie to wstawianie kitów przez lekarzy pacjentom ma nawet sens i trudno je
        podważać. Jeśli taki powie prawdę, to pacjent mogłby prosto z gabinetu pójć na
        tory kolehowe... albo po linę... albo po żyletki...
        • gloom Re: Lerivon 22.08.04, 23:36
          wiesz, to wstawianie kitu tez powinno miec swoje granice. wielostronna
          weryfikacja kitu psychiatrycznego zajmuje 30 minut, a potem zastanawiasz sie,
          kto ma racje. jakby chory nie mial niczego innego na glowie.
          • lucyna_n Re: Lerivon 23.08.04, 00:19
            po lerivonie ludzie tyja podobno.
            • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:22
              ta uwaga jest nawet zawarta w ulotce. tym bardziej nie rozumiem, czemu jakis
              psych wciska kit. jak kto ma depresje to od razu analfabeta?
              • lucyna_n Re: Lerivon 23.08.04, 00:30
                hmmm sama sie zastanawiam po co takie naiwne klamstwo?
                • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:34
                  pewnie chca niesc ulge w cierpieniu;) - dostawcy
    • bialeoko Re: Lerivon 23.08.04, 00:14
      pozdro gloom, ja tylko przyjmuję codziennie herbatę z kubka z takim napisem.
      półprzezroczyste matowe szkło, granatowe literki. z drugiej strony jest też
      napis remeron. (miałam jeszcze taki biały ale się rozbił). pozdro jeszcze raz.
      • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:20
        to musza byc dopiero smakowitosci - 200 ml lerivonu na dzien dobry;) a skad
        masz taki kubeczek? pozdro
        • bialeoko Re: Lerivon 23.08.04, 00:22
          aa, i tu mnie masz. zwinęłam z pewnej placówki... na obrzeżach pewnego dużego
          miasta...
          • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:24
            aaaa, wszystko rozumiem. przepisuja na recepte w zamian za kubeczki. psychiatra
            tez lekarz i czlowie podatny na drobne prezenty;)
            • bialeoko Re: Lerivon 23.08.04, 00:30
              no. więc żeby nie wyszli na takich materialistów...
              a bierzesz to już? i co jest? (no jak widać na razie nie lulasz :)
              • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:33
                muli. hustawy w rytmie 12godzinnym. spanie za dni. do lazienki trafiam bez trudu
                • bialeoko Re: Lerivon 23.08.04, 00:38
                  ale spoko że zanim jesień, ciemno itd., może się Twój stan unormuje... może nie
                  będzie tego 'przejścia' takiego bolesnego (czego życzę szanownemu
                  kuracjuszowi ;)
                  • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:41
                    Oby, oby. W przeciwnym razie w te pedy do Ciechocinka lub krynicy, wode
                    zdrojowa popijac, grac w szachy, i tai-chi przez 24 godziny, hiehie
                    • sabeena Re: Lerivon 23.08.04, 00:46
                      gloom napisał:

                      i tai-chi przez 24 godziny

                      To ty sobie z tych 24h od razu odlicz jakies 14 na spanie ;)
                      Pozdrawiam
                      S.
                      • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 00:51
                        Ok. Mycie zebow, odkladanie szczoteczki, pilowanie buleczki, powolne jej
                        smarowani posuwistymi rucham - styknie na pozostale 10 godzin tai-chi.
                        • paaaaat Re: Lerivon 23.08.04, 19:26
                          co masz no mysli piszac ze masz hustawy?
                          • gloom Re: Lerivon 23.08.04, 20:03
                            wahania nastroju - np. 1 wieczor euforyczny, a potem trzy dni glebokiego dolu z
                            lekami
Pełna wersja