nawracajaca depresja

IP: *.elex.pl / 212.244.132.* 21.08.04, 01:09
no to wyglada na to, ze moja depresja nawraca. A to wszystko przez to, ze
zycie odbywa ze mna stosunki analne wbrew mojej woli. A ja juz mam dosyc
ciaglego podnoszenia sie z emocjonalnych kolan, lykania pigul od psychiatry i
udawania przed swiatem, ze jest wszystko ok. Chyba nic nie zrobie, pieprze.
Moze mnie ktos kiedys znajdzie w jakiejs pajeczynie.
    • mskaiq Re: nawracajaca depresja 21.08.04, 06:47
      Mysle ze trzeba sie podniesc ale w taki sposob aby Twoja depresja nie wracala.
      Znasz jej przyczyny, sprobuj unikac tego co wywoluje depresje. Mozna to zrobic.
      Jest w tej chwili zla ale ta zlosc kierujesz przeciwko sobie. Dlaczego,
      przeciez powinnas bronic Siebie a nie niszczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: selma Re: nawracajaca depresja IP: *.elex.pl / 212.244.132.* 21.08.04, 11:47
        madre to, co napisales. Tyle, ze po moim ostatnim wielkim zalamaniu, ktore nie
        dotyczylo w zasadzie typowo rozumianego swiata zewnetrznego, wlasnie wyszlam do
        swiata. Podjelam proby konstruktywnego zycia, laknelam kontaktu z innymi,
        zostalam barmanka (a tu poznaje sie wielu), sluchalam ludzi, malowalam,
        zachlysnelam sie zyciem, zapisalam sie na seminarium magisterskie kobiety,
        ktorej ksiazka bardzo mi w moich zmaganiach pomogla i co... To swiat wlasnie,
        ktorego tak bardzo pragne dal mi najwiecej cierpienia i bolu. Bo urzadzony jest
        na wilczych zasadach, uczy aby nie ufac ludziom, tego ze liczy sie materializm
        i hedonizm, a ja nie chce takiej nauki. W ogole nie chce zyc na takich
        wymuszonych zasadach. Popatrz: podejmuje jakies kroki aby nie lezec wpatrzona w
        sufit a tu szereg w wiekszosci niezaleznych ode mnie dziwnych wydarzen: utrata
        jednej pracy, rozwod rodzicow, klopoty na studiach (przez depresje),
        rozczarowanie w milosci, utrata przyjaciela, zamkniecie drugiego w szpitalu,
        strata drugiej pracy przez czyjas intryge,potem samotnosc i brak zrozumienia.
        Ja teraz tylko obserwuje swoje wegetatywne objawy, i powoli zaczynam sie sama
        przed soba przyznawac, ze depresja wraca. Nie mozna udawac niestety, ze jej nie
        ma. A leczenie to tez pewne wyzwanie, praca nad soba, pewien stygmat, ktory
        zostaje gdzies w sercu, mysl, ze na trudne sytuacje bede reagowac najpewniej
        tak a nie inaczej.
        A ja sie ciagle ucze, ze trzeba byc dobrym. Bo tak latwo cos spieprzyc, a tak
        trudno zachowac sie dobrze, a wlasciwie malo komu juz na tym zalezy.
        To nie jest miejsce dla ludzi ze zbyt slabym ukladem nerwowym, mam na mysli
        swiat. I moze to brzmi naiwnie, ale to jest jednoczesnie najwieksza tragedia.
        Tak. Pewnie jestem zla, choc moze slabo to sobie uswiadamiam. Zlosc laduje w
        siebie- w sumie tak to juz jest u niektorych i ciezko to zmienic. Zreszta nie
        lubie celowo ranic, choc i tak pewnie ranie jak kazdy.
        No to sie zwierzylam. Ciekawam, czy to przeczytasz...
        Pozdrawiam rownie goraco!
        • sabeena Re: nawracajaca depresja 21.08.04, 12:08
          Podjelam proby konstruktywnego zycia, laknelam kontaktu z innymi,
          > zostalam barmanka (a tu poznaje sie wielu), sluchalam ludzi, malowalam,
          > zachlysnelam sie zyciem, zapisalam sie na seminarium magisterskie kobiety,
          > ktorej ksiazka bardzo mi w moich zmaganiach pomogla i co... To swiat wlasnie,
          > ktorego tak bardzo pragne dal mi najwiecej cierpienia i bolu. Bo urzadzony
          jest
          >
          > na wilczych zasadach, uczy aby nie ufac ludziom, tego ze liczy sie
          materializm
          > i hedonizm, a ja nie chce takiej nauki.

          Moja swiatla przyjaciolka powiedziala kiedys w odniesieniu do pracy, ktora
          aktualnie wykonuje "ja nie jestem kelnerka, ja pracuje jako kelnerka". Idac do
          pracy zaklada pewien stroj, a jej "ja" pozostaje nietkniete. Walczac z ktoryms
          kolejnym nawrotem depresji mialam takie same mysli jak Ty, i taki sam brak
          zgody na swiat. Madre zdanie mojej przyjaciolki w jakis sposob podsumowuje to,
          do czego doszlam starajac sie sobie jakies miejsce w swiecie znalezc. Ja wsrod
          ludzi, ktorzy rzadza sie zasadami innymi niz moje, jestem tylko obserwatorem,
          chociaz czasem zdarza mi sie aktywniej uczestniczyc w zgielku i zamecie. Ale
          moje "ja" pozostaje nietkniete, nie robie rzeczy, na ktore sie wewnetrznie nie
          zgadzam, na pewne kompromisy nie ide, a nauki, jakie mozna wyciagnac z wilczych
          zasad rzadzacych swiatem traktuje jako pozyteczne wskazowki - jak sie nie
          zachowywac, jakich ludzi unikac, w jakie uklady nie wchodzic, i na co uwazac,
          zeby sie scigajacym szczurom nie dac skopac po tylku. Jakos sobie daje rade.
          • sabeena cd... 21.08.04, 12:14
            ...bo poprzednie za szybko poszlo ;)

            Najgorzej to poddac sie bez walki o swoje miejsce w swiecie. Ja wiem, ze to
            moze nienajlepsza rada dla osob z depresja, albo z poczatkiem depresji, bo nie
            kazdy przypomina mnie, a radzic wszystkim to samo to jednak bylaby jakas
            generalizacja - ale dla mnie dawanie sobie jakos rady z depresja zaczelo sie
            dokladnie w momencie, w ktorym zdefiniowalam ja jako wroga, z ktorym nalezy
            walczyc. No, a skoro wrog, to nie nalezy sluchac jego podszeptow, jesli wrog
            kladzie cie na lozko i nie pozwala wstac, to tym bardziej nalezy sie starac.
            Nie mowie tym samym, ze zawsze mi to wychodzi, bo zdarza sie, ze leze w pozycji
            embrionalnej i nie wiem, co sie dookola dzieje, az taki heros to nie jestem,
            zeby mi sie to calkiem nie zdarzalo. Ale nauczylam sie jakos oddzielac siebie
            od choroby, i staram sie dostrzegac to, ze choroba to jedno, a "JA" to cos
            zupelnie innego.
            Pozdrawiam
            S.
    • Gość: enika Re: nawracajaca depresja IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 26.08.04, 22:40
      ja ci cos poradze... pierdol te leki, psychoterapia jest ok, ale lekow unikaj.
      Zacznij zmiane stylu zycia: po pierwsze rob sama zakupy i kupuj tylko produkty
      naturalne bez konserwantow
      2- jedz duzo warzyw i owocow, swiezych i gotowanych (duzo marchewki gotowanej z
      maslem)
      3- jedz pieczywo ciemne tylko i tylko to nie krojone i pakowane we worki
      4- zacznij pic mleko 2 szklanki dziennie ( w ogole ta zmiane odzywiania
      najlepiej zaczac od jedzenia platkow owsianych z mlekiem- z poczatku bedziesz
      sie czula jakbys jadla trawe , jakby to bylo bez smaku, ale trzeba wytrwac, po
      3 dniach zaczniesz to jesc ze smakiem)
      5- zacznij jesc ryby (nie te z konserwy tylko swieze) pieczone najlepiej
      6- tluszcze poczatkowo odstawic na pare dni w celu wywolania szoku na
      organizmie, a potem jesc maslo naturalne, oliwe z oliwek
      Ja jadlam wczesniej duzo slodyczy, paluszkow itp podobnych swinstw i czulam sie
      taka slaba, bez energi. Na paczatku jak sie objesz tymi owocami i warzywami to
      bedziesz miec wrazenie ze brzuch ci puchnie, bo w depresji przeciez jelita
      pracuja slabo ale trzeba to przezyc i przeczekac, moze to zajac troche czasu ,
      nawet tydzien, ale warto pomeczyc sie (choocby z gazami:))).
      Ja poczylam sie lepiej juz po miasiacu stosowania nowego sposobu odzywiania.
      Bardzo wazne jest aby zwlaszcza na poczatku w ogole nie jesc slodyczy.
      Poczatkowo poczylam sie taka wyciszona, spokojna, ze sie tym przerazilam az.
      Ale stwierdzilam ze bede kontynuowac moj plan, i z tego spokoju... pozornego
      braku energi przeobrazalo sie to powoli w sile i poczucie zdrowia.
      Chcialam podkreslic ,ze tez bralam dawniej leki na depresje i uspokajajace.
      Teraz nie musze, czuje sie dobrze, zaczelam dbac o swoje zdrowie , wyglad, cera
      mi sie poprawila. ciesze sie latem, a wszystkie ciocie i inne pierdoly , ktore
      mowia ze musze zjesc choc kawaleczek mieska, boczku albo ciasteczko mam w
      dupie !!! W ogole pieprze te wszystkie reklamy w tv ktore maca w glowie ludziom
      i jedza oni jakies szczatkowe produktuy bez witamin, jakies batony i pelne
      chemi jedzenie. Tobie zycze tego samego !!!Powodzenia!!!
Pełna wersja