nerwlek
13.05.14, 14:39
Od miesiaca około jestem na lekach psychotropach, po wizycie u psychiatry dowiedziałam się że mam - zaburzenie depresyjne o podłożu nerwicowo lękowym.
Leki są okej.
Ale nie działają na mój długotrwały problem,...
Nie daję sobie już rady , na prawdę , ciężko mi normalnie żyć, leki powodują jedynie że mniej płacze i nie boli mnie brzuch,ale samopoczucie mam nadal parszywe.
PRZEZ TE KOSZMARY
.
Mam ich po dziurki w nosie,...śnią mi się codziennie, czasem z jednodniową przerwą na sen które jest lekkim koszmarem ale umiem go znieść. Kiedyś je spisywałam zajęły 2/3 zeszytu.
Teraz budzę się rano i wyję , albo w nocy ...dziś około drugiej, i do rana już nie zmrużyłam oka,.
Po każdym śnie boję się o wszystkich, o rodzinę , o siebie,
Nie dośc że mam podły nastrój ciągle świeczki w oczach - za dużo nie płaczę-leki. Po prostu szkliste oczy...to nie mam ochoty na jedzenie, wpadam w jakąś apatie, potrafie godzinami leżeć- lekko czuwać - spać - albo wejść pod koc zwijać się w kłębek i obwiniać się o wszystko,.
Co mnie męczy ? - koszmary .. co w nich jest ? PRzeszłość , przyszłość , teraźniejszość ,rodzina,ból , cierpienie , poniżenie i bezsilność , upokarzanie,śmierć...
W najmłodszych latach miałam okropne sny - ale z wiekiem są coraz gorsze , coraz bardziej emocjonalne,prawdziwe, bolące...
Kiedy byłam mała śniły mi się potwory,wiedźmy,stare upiory,lekarze sadyści,faceci psychopaci,diabły - i zawsze ktoś umierał, albo diabeł bił moje rodzeństwo , albo kto inny, innym razem miałam na żywca robioną operację mózgu , albo byłam w małym pokoju w którym były czyste ściany i krzyk taki coraz bardziej wrzeszczący przeraźliwy coraz mocniejszy,...
Teraz śni mi się że ktoś z rodziny zabija innego członka rodziny, że moje rodzeństwo jest bite, porywane gwałcone i zabijane,albo narażone na niebezpieczeństwo ze strony dzikich zwierząt, rodzice krzyczący z niezadowolenia mną, wyzwiska poniżające i bolesne, odtworzenie moich problemów życiowych z przeszłości bardzo mocno podkoloryzowane,wyśmiewanie się po tnięcie mnie kątówką w windzie,odcinanie mi rąk w piwnicy piłą do drewna,gwałty,wypadki,zgubienie dziecka- badz doprowadzenie do jej smierci, zdrada i strata chłopaka,utonięcie mojej siostry w rzece, i tak dalej i tak dalej,...
Budzę się albo z przeraźliwym krzykiem albo od razu płaczę, cały dzień mam zmarnowany nie mam na nic ochoty, nie widzę sensu żeby cokolwiek robić,wyleguję się ale nie umiem znaleźć sobie dogodnej pozycji, kiedy chce czymkolwiek zająć myśłi brakuje mi koncentracji,wszystko leci mi z rąk,rozwalam,rozbijam , rozlewam, i psuję.
Czuje się okropnie, i nie wiem jak mam sobie z tym poradzić,,, bo zostałam z wszystkim sama, sama za granicą kiedy nie mogę nawet wziąć urlopu,bo za pare dni mam rozmowę o pracę , muszę się do niej pouczyć ,bo w innym języku,ale jak w takim stanie, ciągłe zmęczenie, drętwienie nóg , mroczki w oczach ,i kręcenie się w głowie...takie że muszę szybko usiąść żeby nie zemdleć ,
To jest już 3 rok,,,,moich intensywnych koszmarów...:(:(