fade to black

22.08.04, 01:25
umieram sobie spokojnie, nigdzie mi się nie spieszy ,powoli wypełnia mnie
chł ód śmierci ,wszystkie zdolności które miałem rozkładają sie jak martwe
ciało i umierają skazane na śmierć przez nieskorzystanie, wszystkie słowa
które poznałem stają się nierozpoznawalne dla mojego móżgu który nie widzi
dla nich żadnego zastosowania.
zabiła mnie wiara wto że wszystko w okół ma jakiś sens.wszystko w co
wierzyłem obróciło się przeciwko mnie i z siłą nuklearnej fali uderzeniowej
rzuciło mnie w objęcia śmierci.
umieram sobie na chorobę popromienną nie
skarżę się ani nie cieszę ,stwierdzanm tylko fakty które są wystarczająco
wymowne w swoich skutkach

Pełna wersja