Gość: d@rek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.04, 23:39
Jestem u was pierwszy raz i jak widzę wiele z was ma tylko lekką depresję.
Ja jestem po 4 próbach samobójczych z czego pierwsza była gdzieś w wieku 5
lat. Skończyło się tylko na wymiotach , natomiast następne 3 poprostu w
szpitalu. Leczę się psychiatrycznie od 12 lat a od ,10 jestem na rencie.
Śmieszne 390 zł z czego leki prawie połowę renty. Mam żonę i dzieci więc
muszę jakoś pracować. Niestety już nie wyrabiam / wstając rano już myślę o
samobójstwie.
Poza depresją mam jeszcze kilka innych chorób co dykwalifikuje mnie w całej
pełni do wykonywanego zawodu. Niestety nic innego nie potrafię , kiedyś
próbowałem 2 razy zmieniłem zawód ale marnie to się kończyło.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że gdy nie pracuję bo mam okropne doły
rodzina znając moją chorobę żartuje ze mnie dogryza mi i docina od leni co
potęguje mój stan do granic wytrzymałości.
Dzieci już trochę podrosły , żona niestety nie okazuje mi już żadnej oznaki
miłości, wręcz przeciwnie niby to żartem niby na poważnie mówi że się ze mną
rozwiedzie. Zresztą to się czuje / kiedyś bardzo chętna / teraz ledwie daje
się na coś namówić , a jeśli do czegoś dojdzie to leży jak kłoda.
Tracę całkowicie ochotę na film / czytając gazetę , po chwili zastanawiam się
o czym i co ja przeczytałem/ Po co mam zabierać innym ludziom tlen ?
Czy jest ktoś między wami kto ma podobnie przerombane życie ?