Poligon farmaceutyczny...bagno

23.08.04, 08:00
Była kobieta, zmarł jej mąż – na drugi dzień wylądowała z zawałem w szpitalu -
potem długo nie mogła się pozbierać – zaczęła się leczyć psychiatrycznie –
depresja i ciągła apatia – leżenie w łóżku i gapienie się w ścianę - przeszła
na rentę – brała przez lata Anafranil i Lysanxię – po 9 latach znalazł się
psychiatra, który powiedział, że ją odtruje, bo po co wspierać przemysł
farmaceutyczny – poszła do szpitala po 2 mc wróciła z podwojoną ilością
innych leków i przez ostatnie lata te leki ciągle się zmieniały w okresach co
3-4 mc – nazw już nie spamiętam – 4 pobyty w psychiatryku po kwartale każdy –
przez ostatni rok wizyty psychiatry i psychologa co tydzień w domu– próby
wyjazdów do rodziny dla „rozruszania”– w międzyczasie narodziny wnuków jako
dodatkowa motywacja – dodam iż nie było żadnych problemów czy to finansowych
czy innych zagrożeń dla naszej rodziny – 3 tygodnie temu znaleźliśmy ją w
pokoju wisząca na pasku – była moją mamą…
Te szpitale, „lekarze” i tabletki to jedno wielkie bagno i nic więcej –
pracują jak w piekarni i tyle.
    • lira_korbowa Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 09:34
      Bardzo Ci współczuję. Tyle mogę powiedzieć.
    • o-ren_ishi Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 15:57
    • rzeznia_nr_5 Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 16:01
      mareczek_70 napisał:

      > Była kobieta, zmarł jej mąż – na drugi dzień wylądowała z zawałem w szpit
      > alu -
      > potem długo nie mogła się pozbierać – zaczęła się leczyć psychiatrycznie
      > –
      > depresja i ciągła apatia – leżenie w łóżku i gapienie się w ścianę - prze
      > szła
      > na rentę – brała przez lata Anafranil i Lysanxię – po 9 latach znal
      > azł się
      > psychiatra, który powiedział, że ją odtruje, bo po co wspierać przemysł
      > farmaceutyczny – poszła do szpitala po 2 mc wróciła z podwojoną ilością
      > innych leków i przez ostatnie lata te leki ciągle się zmieniały w okresach co
      > 3-4 mc – nazw już nie spamiętam – 4 pobyty w psychiatryku po kwarta
      > le każdy –
      > przez ostatni rok wizyty psychiatry i psychologa co tydzień w domu– próby
      >
      > wyjazdów do rodziny dla „rozruszania”– w międzyczasie narodzi
      > ny wnuków jako
      > dodatkowa motywacja – dodam iż nie było żadnych problemów czy to finansow
      > ych
      > czy innych zagrożeń dla naszej rodziny – 3 tygodnie temu znaleźliśmy ją w
      >
      > pokoju wisząca na pasku – była moją mamą…
      > Te szpitale, „lekarze” i tabletki to jedno wielkie bagno i nic więc
      > ej –
      > pracują jak w piekarni i tyle.


      Przykro mi.Co do lekarzy zgadzam się w 100 %.Tak to po prostu wygląda.
    • lucyna_n Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 16:51
      Chyba odebrales mi resztke nadziei ale w Twojej sytuacji nie moge miec o to pretensji.
      wspolczuje i ..., nie wiem co powiedziec...
    • gloom Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 18:04
      Bardzo mi przykro...
    • kamila551 Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 18:19
      NIe wiem co mam Ci napisac,bo zadne slowo nieukoji bolu po stracie matki,ale
      CHOCIAZ NASZE WYRAZY WSPOLCZUCIA ulza twojemu sercu.SCiskam Cie mocno i badz
      dzielna tak jak teraz.............
      • cafe_lorafen Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 23.08.04, 19:17
        Szczerze Ci współczuję. Przykro mi.
    • abdon Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 24.08.04, 03:07
      [']
    • Gość: z Re: Poligon farmaceutyczny...bagno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.04, 04:31
      "Pracują jak w piekarni".Dobre chęci,piękne hasła,pomoc w cierpieniu,nowoczesna
      farmakologia-teoretycznie pięknie ,ale granica pomiędzy terapeutycznym
      działaniem leków,a szkodzeniem jest bardzo wąska,i niewielkie odchylenia
      niszcza wszystkie efekty.Pomaga 15%,a co do reszty chorych,zmierza do chęci
      uciszenia,uzyskania wygody z chorym/lepiej,żeby był w depresji,niż w
      manii"/.Razem z przeciwdepresantem podaje się równocześnie
      neuroleptyk/chorym,którzy się na tym nie znają/,depresja ptrzeciąga sie bardzo
      długo,wiele miesięcy,a mogłaby szybko ustąpić.Antydepresant działa już po kilku
      tygodniach.Metodą leczenia jest statystyka-jak świnkom do koryta.Jeśli was to
      jeszcze4 nie spotkało,to bardzo możliwe ,że dopiero spotka.podobnie piękne
      hasła wykreował komunizm,równość wolnośc,szczęście...i 50 milionów ofiar
      stalinizmu.Cywilizacja prochów.
    • mskaiq Re: Poligon farmaceutyczny...bagno 11.09.04, 08:37
      Z depresji mozna wyjsc, zgadzam sie ze leki nie sa w stanie zmienic przyczyn
      depresji, tylko my sami mozemy to zmienic. Jesli nie zostanie usunieta
      przyczyna depresji to sie jej nie mozna pokonac, zawsze wraca.
      Zwykle jest ona zwiazana z patrzeniem na otaczajacy nas swiat, z jego krytyka.
      Wtedy cokolwiek robimy nie ma sensu, potrafimy sie tymi myslami wypelniac,
      przytulamy sie do smutku, uciekamy od zycia. Tego nie wolno robic.
      Jestem daleki od krytykowania lekarzy, probuja pomoc, czesto leczenie przynosi
      rezultaty ale pod warunkiem ze w czasie tego leczenia nasze patrzenie na swiat
      sie zmienia. Jesli to nie nastepuje depresja sie nasila i moze prowadzic do
      najgorszego.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: z Re: Poligon farmaceutyczny...bagno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 12:05
      Psychiatra nie powinien brac lapowek.W kazdym innym przypadku sa
      nieszkodliwe...nie na psychiatrii.Lekarz jest nieodporny,spelnia zyczenia
      rodziny nie zwiazane z choroba/np.sugestie schizofrenogennej matki/.Rodzina
      chce oprocz leczenia,jeszcze wychowac za pomoca lekow.Albo dolaczy sie potrzeba
      uspokojenia,dla wygody...zeby mozna bylo cala rodzina pojechac gdzies
      samochodem,pooglodac telewizje,a chory niech nie gledzi.Roznica mmiedzy
      leczniczym a szkodliwyn wplywem lekow jestminimalna,bardzo subtelna,leki sa
      prymitywne.Firmy farmaceutyczne chwala,a tak na prawde nie wiemy co bierzemy.
    • Gość: aa Re: Poligon farmaceutyczny...bagno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 13:39
      Och medycyno!
    • Gość: aa Re: Poligon farmaceutyczny...bagno IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 13:41
      administrator.bis!
Pełna wersja