Mam depresję?

14.06.14, 10:48
Nie wiem co mi jest nic mnie nie cieszy często płacze nie czuje się szczęśliwa..... Od tygodnia czuje się obojętna....
    • lucyna_n Re: Mam depresję? 15.06.14, 19:36
      jeżeli ten stan trwa tydzień, i wiesz co może być powodem smutku, to nie, nie masz depresji. Co nie znaczy że nie masz prawa czuć się źle, ludzie zdrowi też mają swoje kiepskie dni.
      Natomiast jeśli to samopoczucie trwa długo, nic go nei poprawia, nie znajdujesz przyjemnoiści w dawnych rozrywkach, masz problem ze snem (za dużo za mało snu, pobudki w środku nocy itp), może wyraźnie schudlaś albo przytyłaś ostatnio a co więcej nie zdarzyło się w twoim życiu nic co usprawiedliwia to samopoczucie (stres, rozstanie, problemy w szkole, pracy, trudna sytuacja rodzinna itp) to skieruj swe kroki do lekarza pierwszego kontaktu i zrób podstawowe badania, w tym też tsh tarczycy, jeżeli wyniki będą dobre a samopoczucie coraz bardziej denne to nie ma co deliberować trzeba sie wybrać do psychiatry i albo na psychoterapię albo na tabletki, albo i jedno i drugie.
      • deadgirl Re: Mam depresję? 20.06.14, 00:28
        a co więcej nie zdarzyło się w twoim życiu nic co usprawiedliwia to samopoczucie (
        > stres, rozstanie, problemy w szkole, pracy, trudna sytuacja rodzinna itp)

        A jesli zdarzylo sie cos niedobrego w zyciu, co usprawiedliwia zle samopoczucie, to mamy do czynienia z depresja?
        • deadgirl Re: Mam depresję? 20.06.14, 00:31
          Albo niewazne. Glupie pytanie. ;)
        • lucyna_n Re: Mam depresję? 22.06.14, 11:22
          To jest bardzo dobre pytanie, ale odpowiedź nie jest prosta.
          Czy uważasz że naturalne jest czuć się świetnei kiedy niedawno wydarzyło się coś zlego, np w okresie żałoby?
          czy z kolei to norma że czujesz się bardzo źle mimo że od tego traumatycznego wydarzenia minęło np kilka lat?
          To wszystko też kwestia skali, złe samopoczucie to może być kilka gorszych dni kiedy nie chce ci się wstać z łóżka rano, a mogą być myśli samobójcze.
          Jeżeli zaczyna się sypać codzienne funkcjonowanie, szkola, praca, kontakty ze znajomymi i takie zwykle metody typu odpoczynek, urlop, ulubiona rozrywka, tzw zdrowy tryb życia nie pomagają to jest to jednak powód do udania się do lekarza i zweryfikowania co można z tym samopoczuciem zrobić.
    • gosiaa122 Re: Mam depresję? 15.06.14, 22:08
      Dzięki
    • ekspert_terapiadialog Re: Mam depresję? 17.06.14, 22:37
      Witam,
      Pani Gosiu, na pytanie ,,czy mam depresję", dostała Pani już cenne wskazówki od Pani Lucyny - szczególnie bliskie wydaje się zdanie, że wszyscy mamy prawo do kiepskich dni. Ale często zapominamy, że każdego takie dni spotykają i myślimy o swojej sytuacji jeszcze ,,czarniej". Dziękuję, że w takich chwilach szuka Pani informacji i pomocy, to pozwoli na szybsze poradzenie sobie, być może w kryzysie, być może w depresji.
      Obok takich ważnych (utrzymujących się ponad dwa tygodnie) objawów w diagnozowaniu depresji jak: wyraźna utrata zainteresowań, zobojętnienie, wcześniejsze lub nocne wybudzanie, spadek łaknienia, libido, wyraźne zahamowanie lub pobudzenie, zwiększona męczliwość, nawracające myśli o śmierci) chcę zwrócić uwagę na typowe dla depresji myślenie, interpretację rzeczywistości. Osoba chora na depresję krytycznie myśli o sobie samej, posługując się etykietami (np. beznadziejna, nieważna, leniwa), pojawiają się negatywne myśli na temat innych ludzi i świata, skutkiem (co wydaje się bardzo logiczne i realistyczne) jest pesymistyczna wizja przyszłości. Taka perspektywa powoduje trudne emocje, pojawia się smutek, płaczliwość, poczucie beznadziei, ostatecznie w zachowaniu wycofanie. Chciałabym napisać też o możliwościach wychodzenia z takiej sytuacji.

      Pani Gosiu, jeśli w nadchodzącym tygodniu Pani samopoczucie się nie zmieni, najlepiej byłoby skonsultować się z psychiatrą, który określi diagnozę, może zaproponować farmakoterapię, ale też poinformuje o możliwości psychoterapii. To ważne, żeby jednocześnie leczyć ciało, pracując nad negatywnym nastawieniem - spotkania z terapeutą są na to szansą.

      Mam poczucie dyskomfortu, że nie mogę napisać Pani czegoś wspierającego, odpowiadającego Pani sytuacji, nie mogę wesprzeć Pani bardziej osobiście w tej chwili, kiedy potrzebna jest pomoc. Namawiam do rozmowy o Pani problemach, szukania wsparcia, zarówno wśród przyjaciół jak i profesjonalistów.

      pozdrawiam
      Agnieszka Kamaszewska, psycholog
      NZOZ Centrum Terapii DIALOG
      www.terapiadialog.pl
      • dala.tata Re: Mam depresję? 19.06.14, 23:59
        Proponuje, zeby laskawa Pani zagladnela do kryteriow diagnostycznych F32 lub F33, bo zdaje sie, ze laskawa Pani nie ma za bardzo o nich pojecia. I to, co laskawa Pani pisze, wskazuje na dosc zenujaca ignorancje. Proponowalbym przypomniec sobie triade Becka, bo chyba tez Pani psycholog nie wyszla, a ponoc Pani psycholog od CBT.

        Jednak bardzo mnie zbudowalo to, ze laskawa Pani skonczyla moduly na SWPS. Uffff.
        • o0.oo Re: Mam depresję? 21.06.14, 23:54
          Czy ja wiem? To podesyrywanie jest formą raczej mało konstruktywną i dość infantylną. Ta znajomość triady Becka to ci pomogła w czymkolwiek? Z drugiej strony te namiary na siebie w podpisie...Też chyba niekoniecznie. Można się reklamować przez Google z boku strony.
          • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 00:07
            Nie. nie pomogla mi za cholere. Ale szlag mnie trafia, jak 'ekspert' nie zna objawow depresji i odnosi sie do traidy Becka, choaciaz jej nie zna.

            Podesrywanie? Mnie ogolnie draznia niekompetetni eksperci. Ty mozesz uwazac, ze niekompetencja ekspertow jest cool i ogolnie super. Ja tak nie uwazam. Mnie serdecznie wkurzaja 'eksperic powolujacy sie na badania, ktorych nie ma i ktorzy nie maja zielnoego pojecia o objawach epizodu depresyjnego, ale wypowiadaja sie na ten temat.

            Jesli tobie sie nie podoba, co pisze, mozesz usunac moje posty sposrod tych, ktore widzisz.
            • lucyna_n Re: Mam depresję? 22.06.14, 00:56
              chciałam sprawdzić co to ta triada i się jak głupia naczytalam o tamponadzie serca.
              ja jestem hipochondryczna ja sobie wypraszam takie szoki.
              • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 01:39
                prosze, tu opisana triada Becka:

                pl.wikipedia.org/wiki/Triada_depresyjna
                po angielsku jest wiecej:

                en.wikipedia.org/wiki/Beck%27s_cognitive_triad
                • o0.oo Re: Mam depresję? 22.06.14, 10:00
                  Nie gorączkuj się tak. Problem właśnie w tym że gdyby liczba przyswojonych informacji typu "triada Becka" miała znaczenie to ludzkość nie robiłaby niczego innego tylko wkuwała książki psychologiczne i cieszyła się życiem a jak wiadomo tak nie jest. Teorii jest wiele a co działa nie wiadomo.
                  • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 15:21
                    Nie goraczkuje sie. spokojnie tlumacze, ze jesli uwazasz, ze 'przysrywam', to nie musisz tego czytac.

                    Nie wiem, jak z zyciem, jednak jest wiele badan, ktore wskazuja na skutecznosc CBT w leczeniu depresji. Niektorzy (jak cytowany Dobson) uwazaja, ze CBT jest skuteczniejsza niz inne formy terapii (choc minimalnie). Gdyby to bylo takie proste, moglibysmy wyslac psychiatrow i psychologow na Madagaskar, jednak tego nie robimy i nie powinnismy robic zreszta.

                    Co wiecej, dosc niezle wiemy, co dziala, ale w badaniach populacyjnych. Nie potrafimy powiedziec, czy cos zadziala konkretnie na ciebie. A to troche co innego, choc z pewnoscia z twojego pktu widzenia, bardzo wazne. To, czego nie wiemy nawet w badaniach populacyjnych, to dlaczego to dziala. Roznice miedzy systemami psychoterpeutycznymi sa ogromne, jednak one wszystkie dzialaja i to jest zaskakujace. Sa oczywiscie proby interpretacji tego, ale poza spekulacjami nie potrafimy tego wytlumaczyc.
                    • o0.oo Re: Mam depresję? 22.06.14, 17:07
                      Otóż to, jeśli nie wiemy co działa i dlaczego coś - jak sam stwierdzasz - działa to nie wiemy czy system w ogóle działa. Być może jest to czynnik wspólny wszystkim systemom terapeutycznym z szamanizmem włącznie, np. obecność terapeuty czy sugestia. W związku z tym nie przeceniałbym znajomości teoretycznych definicji. O terapeucie to nie przesądza.
                      • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 17:55
                        Tak, terapeutyczna moze byc np. relacja z terapeuta.tyle ze zeby to ustaluc rowniez potzrebna jest teoria.
                        • zsmarek3 Re: Mam depresję? 24.06.14, 21:43
                          Bardzo nieładne na forum jest przekrzykiwanie się kto jest lepszy w danej dziedzinie. Ale zarówno ten co zaczyna, jak i ten który odpowiada na zaczepki nie zwraca uwagi na ,,ewentualnego chorego'' Ot nasza POLSKA medycyna. Człowiek może trafić bądź gdzie, a pomocy i tak nie uzyska. Szkoda bo zamiast pomocy czytuje się komentarze psu na budę potrzebne. Już słowa jakiegokolwiek pocieszenia człowieka szukającego pomocy i udzielenie jemu rady co powinien zrobić ze sobą i gdzie powinien trafić dałyby rezultat przynajmniej właściwy, a nie dobijający jak bez efektywna rozmówka. Czy myśli samobójcze w przebiegu choroby, całodzienny sen, brak chęci do życia, agresywność, bojaźń wychodzenia z domu ze względu na chorobę to depresja? A może jednak tylko lenistwo i brak ochoty życia jedynie w tym kraju, który i tak nie daje żadnych widoków na lepsze życie. Proszę może ktoś mi odpowie czy to depresja? Czy może tylko niechęć do życia w naszych realiach.
                          • lucyna_n Re: Mam depresję? 24.06.14, 22:13
                            Czekam więc na Pańskie porady i słowa otuchy skierowane do chorego z tego wątku.
                            • zoliborski_goral Re: Mam depresję? 24.06.14, 23:22
                              To ten kolo prosi o poradę. Ale faktycznie podesrywanie o jakieś tam pierdoły Becka jest strategią całkiem jałową. Jest natomiast ważne pytanie o to co działa. Tu bym oczekiwał wymiany doświadczeń, z moich wynika że to co na pewno działa to silne przekonanie. Niezależnie od metody. Jesli masz silne przekonanie to zadziała równie dobrze szeptucha jak i wyrafinowana teoria psychologiczna.
                              • zoliborski_goral Re: Mam depresję? 24.06.14, 23:23
                                więc dalej: jak wywoływać silne przekonania? Czy to w ogóle jest osiągalne na poziomie racjonalnym.
                                • nativeau Re: Mam depresję? 26.06.14, 21:16
                                  alkohol, hipnoza lub psychodeliki. Wynalazca amfy przejechal alpy na rowerze tak mu bylo dobrze.
                              • dala.tata Re: Mam depresję? 24.06.14, 23:31
                                Moze to i pie..., jednak czy ci sie to podoba czy nie, Interwencja CBT w depresji jest oparta na tej pie.... Wiec proponowalbym odrobine szacunku do tych pie... Bo one moze nie dla wszystkich. ale dzialaja i pomagaja rzeszy ludzi. I gdyby nie te pierdoly, moglbys jedynie barszo chciec, no, jeszcze lykac proszki, ktore tez srednio dzialaja.

                                A jesli tobie starczy Gozdzikowa, to szoruj na drugie pietro i bardzo chciej.
                              • lucyna_n Re: Mam depresję? 25.06.14, 12:07
                                Gdzie prosi? w tych ostatnich linijkach? mnie się wydawało że to jakaś ironia była. Zresztą jak ktoś oczekuje takiego zaangażowania od innych to i z siebie mógłby coś dać na miarę sił i środków, a nie tylko dziób otwierać jak pisklę na gnieździe, drzeć się i czekać aż coś wpadnie.
                                • zsmarek3 Re: Mam depresję? 25.06.14, 13:40
                                  Nie to nie ironia -to stwierdzenie faktu. Różnica zdań nie powinna była wpłynąć na ocenę sytuacji.
                                  A ja zadałem podobne pytanie z moimi objawami - nie dostałem odpowiedzi, a wręcz przeciwnie dobito mnie, że napisałem coś ironicznie i znowu coś źle zrobiłem. I jak mam się odnaleźć w tym świecie skoro nikt nie potrafi mi pomóc. Mam dosyć życia w takim świecie i dosyć agresji gdziekolwiek by ona była. Wszyscy wykazują agresję, czy ja też jestem agresywny? Sam już nie wiem gdzie powinienem się zgłosić ze swoim problemem - no cóż zaufałem na samym początku, czy coś to zmieni, że napisałem jeszcze raz - chyba nie.
                                  • lucyna_n Re: Mam depresję? 25.06.14, 21:43
                                    Nie liczylabym na rychłą odpowiedź eksperta na zadane pytanie bo chyba się poobrażali na forum.
                                    Przepraszam że wzięłam Twoje pytania za ironię, niecelowo.
                                    Proszę nei przejmuj się tym co mogę napisać, ja też jestem depresyjna, jak mnie gryzie depresyjny czarny pies to też zaczynam gryźć.
                                    • dala.tata Re: Mam depresję? 25.06.14, 23:17
                                      Ja tez bym nie liczyl. Panstwo eksperci nie sa przyzwyczajeni do tego, ze ktos osmiela sie kwestionowac ich zlotouscie wypowiadane slowa. A jako ze przeprosiny, czy zwyczajne powiedzenie: tak, zawalilem, ponioslo mnie, nie powinienem byl tak powiedziec, jest o kilka lat swietlnych od slownika panstwa eskpertow, no to sie obrazaja. Oczywiscie z nieustajaca wyzszoscia. A ja juz na pewno mam z kilka diagnoz, nie? To na pewno plat czolowy, wszak rozhamowany jestem, nie?

                                      I kompletnie sie nie zgadzam z larrym: pryncypia i precyzja sa zawsze koniecznie, a szczegolnie gdy ktos uznaje, ze powinien sie nazywac 'ekspertem'. Slowa 'eksperta' znacza wiecej i ludzie czytaja je i mysla, ze czytaja prawde objawiona. A tak nie jest.

                                      I mnie taka eksperckosc mierzi i wkurza. Ta protekcjonalnosc, mowienie wielkimi literami, ktore nalezy chlonac z wdziecznoscia, a ktore w rzeczywistosci pokrywaja ignoracje. Ekspertowi nawet nie przychodzi do glowy, ze moze nie miec racji, glosi i wieszczy. A wszystko w sosie zalozen, ze ma do czynienia z kretynami, ktorzy nie tylko nie maja wiedzy, to na dodatek nie moga miec wiedzy, ktora weryfikuje slowa 'eksperta'. Juz mi sie nawet nie chce wyzlosliwiac na temat nicka 'ekspert....'. Moze jednak odrobine pokory by sie przydalo. Ekspert to ktos, kto przede wszystkim potrafi powiedziec 'nie wiem'.

                                      Polecam te slowa do przemyslenia Panstwu ekspertom, jesli jeszcze zdarza sie im miec refleksje nad swoja praktyka. A nie tylko reklamowac swa firme.
                                      • lucyna_n Re: Mam depresję? 26.06.14, 00:16
                                        o to to wlaśnie.
                                    • zsmarek3 Re: Mam depresję? 26.06.14, 12:07
                                      NIe obraziłem się staram się tego nie czynić - szukam, a raczej szukałem pomocy. Cóż nie znalazłem jej być może właśnie jedynym wyjściem jest nie szukać, a skrócić to z czym nie możemy dać sobie rady? Jest wiele możliwości, lecz czy po drugiej stronie będzie lepiej? Czy przytłaczające myśli, i niechęć do czegokolwiek minie? Czy jest coś lub ktoś kto mógłby pomóc.
                                      Już dłużej tak nie mogę - nie chcę.

                                      lucyna_n napisała:

                                      > Nie liczylabym na rychłą odpowiedź eksperta na zadane pytanie bo chyba się poob
                                      > rażali na forum.
                                      > Przepraszam że wzięłam Twoje pytania za ironię, niecelowo.
                                      > Proszę nei przejmuj się tym co mogę napisać, ja też jestem depresyjna, jak mnie
                                      > gryzie depresyjny czarny pies to też zaczynam gryźć.
                                      >
                                      >
                                      • lucyna_n Re: Mam depresję? 26.06.14, 12:45
                                        Nie ma drugiej strony, jest to co jest i tak trzeba kombinować żeby wyciągnąć z tego co się da.
                                        Umrzeć i tak umrzesz, życie wcale nei jest takie długie, te przeciętne 70 lat to z każdym rokiem szybciej umyka, nie ma się do czego spieszyć.
                                        Nie da się żyć non stop w niechęci do czegokolwiek, trzeba się dobrze porozglądac po świecie, tyle jest miejsc, czynności, możliwości, może tylko tu gdzie jesteś nie możesz się odnaleźć? Próbuj, co masz do stracenia skoro i tak myślisz o samobójstwie, to wykorzystaj najpierw wszystkie możliwości zmian, możesz sobei ryzykować ile wlezie, co Ci zależy?
                                        • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 01:02
                                          Właśnie wyczytałem, że najlepiej odchodzi się po koktajlu z wszystkiego co mamy dostępnego w domu (leki) A ponoć najlepsze są te na podniesienie ciśnienia. Przynajmniej nikomu nie zrobi się krzywdy umierając w ten sposób a nie skacząc. Zresztą boję się wysokości. łatwiej jest umierać wybierając z fiolki po kolei leki.
                                          • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 13:42
                                            Przykro mi ale ja nie zamierzam cię ciągnąć za uszy i ze mną sobie o samobójstwie nie pogwarzysz. Nie po to walczę od tylu lat o samą siebie, łykam leki, mocuję się z lękami i realnymi problemami, nie po to ku... się wysilam na tym dupnym forum żeby mnie teraz ktoś komu nawet nie chce się dupy ruszyć do lekarza, kto nie łyknął nawet pol leku antydepresyjnego zatruwał myśli i dzień swoimi planami samobójczymi.
                                            Żryj sobie z fiolki (btw od miliarda lat w fiolkach niczego nie sprzedają) i niech cię głupcze sparaliżuje, albo zrobi z ciebie warzywo przykute do łożka skoro nie miałeś pewnej części ciała żeby coś ze sobą zrobić konstruktwywnego. Twoje życie, twój mózg, twoja wątroba, nie mojej babci buraczki.
                                            Boi się wysokości... To może dla rozrywki przełam ten lęk, skoro i tak już się dzisiaj nudzisz w domu to co ci zależy, boisz się że jak wejdziesz na jakąś wieżę to umrzesz ze strachu? Jak ktoś kto nie chce żyć może się bać czegokolwiek?
                                            • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 16:11
                                              Ty nic nie rozumiesz - bać można się wszystkiego nawet siebie samego. Nie potrafisz pomóc, a myślałem, że wiesz cokolwiek i jesteś osobą kompetentną. Nie trzeba było dać to od razu odczuć.
                                              Albo napisać idź do lekarza. Nie ma w fiolkach? Mało wiesz w tym temacie. Blistry to jedno leki światłoczułe czasami są w blistrach, a wielokrotnie właśnie w fiolkach ciemno-brązowych.
                                              • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 17:03
                                                a co ja tu jestem pogotowie ratunkowe i informacja lekowa?
                                                sam sobie pomóż, ja o sposobach samobojstwa nie mam zamiaru pisać.
                                                Marnujesz mój cenny czas, w przeciwieństwie do ciebie ja swój czas sobie bardzo cenię.
                                                • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 21:32
                                                  Nie chcę, abyś pomogła mi zejść z tego świata - napisałem, że dostęp do leków dla kogoś kto ma zamiar odejść nie jest w naszych czasach problemem. Nie chcę marnować Twojego czasu bo masz swoje życie i swoje problemy. Potrzebowałem jakiejś wskazówki otrzymałem i dziękuję.
                                                  lucyna_n napisała:

                                                  > a co ja tu jestem pogotowie ratunkowe i informacja lekowa?
                                                  > sam sobie pomóż, ja o sposobach samobojstwa nie mam zamiaru pisać.
                                                  > Marnujesz mój cenny czas, w przeciwieństwie do ciebie ja swój czas sobie bardzo
                                                  > cenię.
                              • lucyna_n Re: Mam depresję? 25.06.14, 12:14
                                Ja tam nie neguję całkowicie potrzeby teoretycznego ogarnięcia tematu, choć dla mnie jako pacjenta są one masakrycznie nudne i niewiele jak na razie wnoszą do mojej osobistej sprawy. Jakkolwiek rozwój tej dziedziny wiedzy jest niezwykle istotny, a jak to w rozwoju i szukaniu są blędne ścieżki a są i rzeczy trafione w punkt, ja wciąż wierzę że stworzone zostaną takie nurty w psychoterapii że kiedyś spsychoterapeutyzują szanowną mua.

                                Jak słusznie Dala zauważył ekspert jeżeli chce za eksperta robić musi mieć odpowiednie wykształcenei i szeroką wiedzę w temacie, bo porady domowe to może sobie pisać jeden chory drugiemu choremu, ale jak pisze ktoś kto jest oficjalnym ekspertem to to nie mogą być jakieś popierdółki. Kolokwialnie rzecz ujmując jak się ktoś najął za psa musi szczekać.
                          • lucyna_n Re: Mam depresję? 25.06.14, 21:49
                            Czy myśli samobójcze w przebiegu choroby, całodzienny sen, brak chęci do życia, agresywność, bojaźń wychodzenia z domu ze względu na chorobę to depresja?

                            W przebiegu różnych chorób jednym z elementow bywa depresja, są leki które działają sinie depresjogennie. Czasem nie wiadomo nawet co było pierwsze depresja czy choroba somatyczna, niektóre choroby są poprzedzane przez depresję. To chyba jednak temat dla doświadczonego psychiatry żeby rozrożnić co i jak.

                            ps
                            mnie suche porady na forum są w sumie psu na budę, wiecej się dowiedzialam z dyskusji pobocznych, ciekawsze, więcej wnoszą i zdrowo ożywiają depresyjne bagienko. Poklepywanie po pleckach w sumie na dłuższą metę jest jałowe i niewiele daje, choć każdy chyba łaknie go od czasu do czasu.
                            • dala.tata Re: Mam depresję? 25.06.14, 22:57
                              Zastanow sie, co ci da odpowiedz: tak, to jest depresja. Albo: nie, to nie jest depresja. Czy cos sie zmieni w tym, jak sie czujesz? Bedzie ci lepiej czy gorzej, bo lekarz czy psycholog autoryzuje to, jak sie czujesz i uzna za depresje?

                              lucyna_n napisała:

                              > Czy myśli samobójcze w przebiegu choroby, całodzienny sen, brak chęci do życia,
                              > agresywność, bojaźń wychodzenia z domu ze względu na chorobę to depresja?
                              >
                              • lucyna_n Re: Mam depresję? 26.06.14, 00:26
                                kiedy byłam bardzo mloda i po raz kolejny ogarnęlo mnie to dziwne "COŚ" i było już tak straszne że poszłam z bekiem do psychiatry to wielką ulgę przyniosło mi nazwanie tego stanu depresją, po prostu zwyczajnei nie wiedziałam co mi jest, w dobie wujka googla może to zabrzmieć śmiesznie, ale kiedy miałam lat naście myślałam że jestem jedynym człowiekiem na ziemi ktory "TO" ma. Naprawdę, naprawdę nie wiedziałam że to jest właśnei owa depresja, stany lękowe, agorafobia itd. Zasadniczo byłam przekonana że umieram na raka mózgu, lub mam chorobę nieznaną medycynie. Nikomu się nie przyznałam bo bałam się że mnie ciupasem wsadzą do szpitala i będą na mnie robić doświadczenia medyczne. Tak więc, owszem dla pewnej grupy ludzi, może mniej obeznanych w temacie, bardzo mlodych może to mieć duże znaczenei jak się nazywa to co się z nimi dzieje.
                                • dala.tata Re: Mam depresję? 26.06.14, 09:51
                                  Ciekawe. jest rzeczywiscie duzo badan nt terapeutycznosci diagnozy, choc glownie w medycynie somatycznej. moze sie okazac, ze w psychiatrii jest podobnie. Nie przychodza o jednak do glowy takie badania. tu raczej mowi sie o stygmatyzacyjnosci diagnozy. tego z koli jest multum, starczy zagladnac do dorobku Patricka Corrigana.
                                  • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 14:47
                                    jak każdy kij, ten też ma dwa końce.
                              • zsmarek3 Re: Mam depresję? 26.06.14, 12:01
                                Tak da mi wiele, będę szukać u kogoś pomocy, Sam nie wiem co mam zrobić nigdy taki nie byłem
                                • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 14:48
                                  czyli że co, zawsze dobrze żarło i zdechło? i tak po prostu nagle powiedziałeś sobie, eee to nie warto lepiej sobei umrzeć w kąciku?
                            • zsmarek3 Re: Mam depresję? 26.06.14, 12:03
                              Zatem nie mam tu czego szukać bo i tak nie dostanę odpowiedzi co z sobą mam zrobić?
                              No cóż mieszkam dosyć wysoko nie problem wyjść przez okno.
                              Dziękuję za szczerość.

                              lucyna_n napisała:

                              > Czy myśli samobójcze w przebiegu choroby, całodzienny sen, brak chęci do życia,
                              > agresywność, bojaźń wychodzenia z domu ze względu na chorobę to depresja?
                              >
                              > W przebiegu różnych chorób jednym z elementow bywa depresja, są leki które dzi
                              > ałają sinie depresjogennie. Czasem nie wiadomo nawet co było pierwsze depresja
                              > czy choroba somatyczna, niektóre choroby są poprzedzane przez depresję. To chyb
                              > a jednak temat dla doświadczonego psychiatry żeby rozrożnić co i jak.
                              >
                              > ps
                              > mnie suche porady na forum są w sumie psu na budę, wiecej się dowiedzialam z dy
                              > skusji pobocznych, ciekawsze, więcej wnoszą i zdrowo ożywiają depresyjne bagien
                              > ko. Poklepywanie po pleckach w sumie na dłuższą metę jest jałowe i niewiele daj
                              > e, choć każdy chyba łaknie go od czasu do czasu.
                              • lucyna_n Re: Mam depresję? 26.06.14, 12:47
                                a byłeś u psychiatry?
                                diagnoza forumowa i tak recepty Ci nie wypisze, a w stanach glębokiej depresji leki są naprawdę dobrą alternatywą. Można na nich orzeczekać najgorsze. Pamiętaj bowiem że każda depresja mija samoistnie, pytanie tylko jak długo potrwa.
                                • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 00:56
                                  Jak pisałem nigdzie mi się nie chce wychodzić - bo i tak zakładam z góry, że chyba mi lekarz nie pomoże. Szukam jedynie kogoś kto by pokierował moimi krokami. Nie wiem co mam ze sobą zrobić straciłem wolę życia po prostu nie mam dla kogo żyć. Odpowiedzi typu będzie lepiej nie przekonują mnie. Bo jak może być lepiej skoro już tak długo nic się nie zmienia.
                                  • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 13:07
                                    No to pozwól że ja Cię pokieruję, idź do psychiatry, serio, bo w takiej czarnej dziurze nic sam nie wymodzisz.
                                    Skoro twierdzisz że nic się od tego nie zmieni to co masz do stracenia, najwyżej będzie jak było, ale wątpię, moim zdaniem będzie lepiej.
                                    Jak długo trwa to "nic się nie zmienia", czy nigdy nie było w Twoim życiu OK? Jeżeli kiedyś było to nie ma powodu żeby znowu nie mogło być. Tylu ludzi wychodzi z depresji, dlaczego nie ty, jesteś tak samo człowiekiem jak inni?
                                    Jak już jakiś czas temu napisałam nie możesz oczekiwać że robiąc codzinnie to samo i tak samo otrzymasz inny rezultat. Trzeba zmienić cokolwiek żeby było inaczej. Twoje życie to nie liść płynący z prądem bezwolnie, bez możliwości wyboru. Masz wplyw na swoje życie, a więc i samopoczucie, w tej chwili tego nei czujesz, no bo właśnie na tym polega depresja że człowiek ma pokrzywioną optykę i nei widzi nawet otwartych dzrzwi, nie czuje żadej możliwości poprawy, wszystko widzi w najczarniejszych barwach, ale to nie jest prawda o Tobie i Twoim życiu tylko to jest właśnie depresja, zasnuwa wszystko szaroburą zasłoną. Tam za nią jest wszystko w zwykłych swoich barwach, ale trudno uwierzyć skoro się tego nie może zobaczyć.
                                    Nie masz dla kogo żyć, w tej chwili tak to czujesz, taki jest etap, ale przecież każdy w życiu ten etap kiedyś ma, każdy myślący, bo niemyślący niestety mają pod tym względem lepiej.
                                    Ale dlaczego to miałoby trwać tak już zawsze? Chcesz żyć, chcesz być z kimś, chcesz robić różne rzeczy, tylko utknąłeś, przyszedł kryzys i wydaje się że już tak zostanie. A to może właśnei to dno od ktorego już nic tylko można się odbić w górę. Proszę spróbuj zmobilizować resztki sił i powalcz o siebie. Prawda jest taka że jak człowiek sam o siebie zadba to nagle i światu zaczyna na nim zależeć. Jak się dojdzie ze sobą samym do ładu to nagle układanka zaczyna do siebie pasować, nawet nie wiadomo jak i kiedy życie nabiera znowu rozpędu, innego sensu. Jednak nic nie stanie się samo, bez Twojego wysiłku i udziału. Kombinuj co możesz zmienić w sobie wokół siebie, w trybie życia w czymkolwiek, czasem pozornie drobne zmiany pociągają za sobą zmianę myślenia, nigdy nie wiadomo gdzie kogo coś pchnie na dobre tory, kombinuj jak możesz byle w dobrą stronę, samobójstwo to ostateczność udręczonego do ostatka człowieka, poddawać się bez jakichkolwiek prób to wierz mi bez sensu, naprawdę nie warto. Jesteś jak ktoś kto stoi przed stromą górą i nawet nie próbuje się wspiąć bo boi się że się bardzo zmęczy,m że mus ie to nie uda, że spadnie więc woli od razu się położyć u podnóża i umrzeć. Moim zdaniem lepiej jednak wyciągnąć te liny, haki zabezpieczenia, poradniczek wspinania dla opornych i choć spróbować wykonać tych pierwszych kilka kroków, ciężko będzie, no będzie, i co z tego, grunt że będzie.
                                    • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 16:32
                                      Tym sprawiłaś, że trochę poczułem się lepiej - odczułem jakby mnie ktoś zaczynał rozumieć.
                                      Boję się - boję się wszystkiego co mnie otacza. Czuję się jakbym był w jakimś zaklętym kręgu z którego trudno jest znaleźć wyjście, bo w którą stronę byś nie poszła to tam i tak nie ma drzwi. Ktoś kiedyś powiedział, że na depresję najlepsza jest druga osoba, która potrafi słuchać. Która z czasem potrafi pokochać i z czasem przekona, że życie może mieć sens a nawet być piękne. Widzisz dostęp do leków dla ludzi dla których życie przestało mieć jakikolwiek sens nie jest żadnym problemem, ale o tym na pewno dobrze wiesz. Strach jest naturalny, strach to właśnie to, żeby nie uczynić drugiemu krzywdy, i żeby pogotowie nie przyjechało na czas. Strach przed psychiatrykiem, strach przed wszystkim czego nie wymieniłem tutaj. To paraliżuje Ciebie wszędzie - i niekoniecznie musi to być wysokość to może być mrówka na stole, pająk na ścianie, czy pchła na ulubionym psie. Zyjemy w czasie którego już nie poznajemy i nie potrafimy odnaleźć się w nim. Widzisz dlaczego ładne dziewczyny schodzą z drogi i zamykają się w sobie, przecież wszystko leży u ich stóp mogą walczyć o swoje życie, dlaczego nie walczą? Wszędzie to dlaczego. Gdy zadajesz sobie takie pytania dlaczego przez cały dzień i na większość nie potrafisz sobie odpowiedzieć zaczynasz błądzić przestaje Tobie na wszystkim zależeć Staram się coś z tym zrobić dlatego weszłem tutaj z prosbą o radę - czy to już jest depresja - czy powinienem zwrócić się do kogoś o pomoc, a może nie ma już zadnej nadziei.

                                      lucyna_n napisała:

                                      > No to pozwól że ja Cię pokieruję, idź do psychiatry, serio, bo w takiej czarnej
                                      > dziurze nic sam nie wymodzisz.
                                      Masz wplyw na swoje życie, a więc i samopoczucie, w tej chwili tego nei czuje
                                      > sz, no bo właśnie na tym polega depresja że człowiek ma pokrzywioną optykę i ne
                                      > i widzi nawet otwartych dzrzwi, nie czuje żadej możliwości poprawy, wszystko wi
                                      > dzi w najczarniejszych barwach, ale to nie jest prawda o Tobie i Twoim życiu ty
                                      > lko to jest właśnie depresja, zasnuwa wszystko szaroburą zasłoną. Tam za nią j
                                      > est wszystko w zwykłych swoich barwach, ale trudno uwierzyć skoro się tego nie
                                      > może zobaczyć.
                                      > Nie masz dla kogo żyć, w tej chwili tak to czujesz, taki jest etap, ale przecie
                                      > ż każdy w życiu ten etap kiedyś ma, każdy myślący, bo niemyślący niestety mają
                                      > pod tym względem lepiej.
                                      • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 17:11
                                        Druga osoba jest dobra żeby się wygadać, nikt nie lubi być sam i nikt nie powinien być sam jeśli tego nie chce, ale drugi człowiek nie wyciągnie Cię z depresji, chyba że zrobisz to jego kosztem, uwiesisz się i każesz ciągnąć na siłę za sobą. Pomyśl tak uczciwie ile mógłbyś będąc zdrowy słuchać o takich rzeczach, ile móglbyś kogoś wyciągać z dołka? Powiem ci, nie za długo. Każdy chce żyć, nikt nie lubi się poświęcać dla innych, chyba że ma paranoję i poczucie misji, ale to nie jest w sumie normalne.
                                        Możesz sobei pomóc bez podpierania się inną osobą, i jak dojdziesz z sobą do ładu, wstaniesz sam na nogi to dopiero wtedy będziesz w stanie stworzyć sensowny i satsfakcjonujący związek, będziesz człowiekiem śwoadomym tego co reprezentujesz, czego chcesz od życia i co jesteś w stanie dać komuś drugiemu, inaczej wszystko się będzie, rwać, rozpadać, i nei będziesz nawet wiedział dlaczego kolejne związki się rozpadają. Zdrowi ludzie uciekają od depresji, to naturalny i zrozumiały odruch, sam byś uciekał gdybyś jej nie miał, a jak się tak Ciebie czyta to masz depresję jak stąd do księżyca.
                                        • zsmarek3 Re: Mam depresję? 27.06.14, 21:29
                                          OK czyli leczonko dobrze wiedzieć
                                          • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 22:17
                                            zdecydowanie leczonko żyś nie miał kuku na muniu i nie skończyl jako zgorzkniały alkoholik ze zlasowanym mózgiem i wątrobą ktorego jedyną rozrywką jest bajanie wszystkim napotkanym ludziom o tym jak to w życiu mu nie wyszło.
                                  • deadgirl Re: Mam depresję? 29.06.14, 19:54
                                    > Jak pisałem nigdzie mi się nie chce wychodzić - bo i tak zakładam z góry, że ch
                                    > yba mi lekarz nie pomoże.

                                    Skoro uwazasz, ze jest kiepsko, to co masz do stracenia? Przynajmniej bedziesz mogl powiedziec, ze probujesz. Jak ja mam przyslowiowy noz na gardle, to wiecej potrafie zdzialac. Sprobuj.
                                    • zsmarek3 Re: Mam depresję? 30.06.14, 00:16
                                      Od jutra (poniedziałek) coś zacznę robić Dziękuję za pomoc - naprawdę ten świat jest dla mnie codziennie w czarnych barwach, a dochodzi nawet czasami do tego, że nie mam ochoty nawet nic jeść bo myślę, że i tak nie warto. Jedynym moim przyjacielem jest chyba pies, który czasami potrafi się przytulić do mnie i chyba mnie rozumie.
                                      • deadgirl Re: Mam depresję? 01.07.14, 00:49
                                        Jak juz pisalam - sprobuj, nic nie stracisz, a mozesz zyskac. Leki pozwolily mi zdac rozszerzona mature (nawet szybko pochlanialam wiedze), mimo ze rok wczesniej nie bylam w stanie nawet wyjsc z domu. Taki przyklad. Trzymam kciuki. Odezwij sie na forum jak Ci idzie.
                • lucyna_n Re: Mam depresję? 22.06.14, 10:59
                  Zorientowalam się że nie tę triadę przeczytałam i znalazłam sobei oczywiście odpowiednią ale szczerze? dla mnie takie teorie jakoś mają marginalne znaczenie, i tak nikt nawet najbardziej obryty w temacie psycholog czy psychiatra nie jest w stanie na 100% powiedzieć, tak to jest depresja, albo, nie to nie jest depresja, i żaden z nich nie jest w stanei przewidzieć rekacji na leczenie.
                  ja bym definicję depresji zaczęła jak definicję pogody od słów "ogół zjawisk" :)
                  Dla przeciętnego chorego takie teoretyczne opisy są jak opisywanie pogody za pomocą języka hektopaskali, frontów, cissusów itd. Przeciętny chory otwiera okno i wie jaka jest pogoda, mimo że nie umie jej opisać w naukowy sposób, a nawet gdyby umiał nie zmieniloby to niczego w odczuwaniu.
        • lucyna_n Re: Mam depresję? 22.06.14, 00:57
          ale konkretnie to które objawy się nie zgadzają?
          • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 01:38
            ogolnie to ekspert wie, ze dzwoni, ale nie wie gdzie i co dokladnie dzwoni. I to nie znaczy, ze ludzie nie doswiadczaja tego, o czym pisze 'ekspert' (np. owo wybudzanie sie), chodzi o to, ze to nie sa 'objawy depresji'. Wszystkich ludzi w depresji moga na przyklad bolec dwa palce u prawej stopy. To jednak nie znaczy, ze to objaw depresji.

            tu sa opisane objawy zaburzen depresyjnych:
            pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_depresyjne
            W Polsce korzysta sie z diagnostyki ICD-10.
            • xawery39 Re: Mam depresję? 22.06.14, 08:28
              Serdeczne dzięki za tyle pożytecznych odnośników. Doszedłem do wniosku , że mam objawy depresji sezonowej . Wciąz mam tylko wątpliwości , czy zaburzenia rytmu serca , które u mnie zdiagnozowano jako migotanie przedsionków można podciagnąć pod "kołatanie serca " ? Mam nadzieję , że kardiolog postawi właściwą diagnozę podczas następnej wizyty . W każdym razie stwierdzam po 4 miesiącach leczenia , ze pomaga mi 2.5 mg codzienna porcja bisocardu . Propranolol dotąd sporadycznie zażywany pomagał wprawdzie na migreny , ale na inne objawy był nieskuteczny
            • lucyna_n Re: Mam depresję? 22.06.14, 11:03

              Jeżeli wszystkich w depresji bolały by te dwa palce to ja bym jednak optowala za uznaniem tego za typowy objaw towarzyszący depresji, a Ty nie?
              • dala.tata Re: Mam depresję? 22.06.14, 15:23
                Gdyby wszystkich wszytkich bolaly, to mozna by sie zastanowic :)
      • nativeau Re: Mam depresję? 26.06.14, 21:13
        ladna odpowiedz no i sluszna z linia partii " skonsultować się z psychiatrą, który określi diagnozę, może zaproponować farmakoterapię". A problem skutkow ubocznych to juz chyba bedzie zalatwiany u kolegi po po fachu.
    • larry4 Re: Mam depresję? 25.06.14, 12:20
      Na nic wasze dywagacje naukowe, choć jeśli chodzi o "pryncypia", to dala ma rzeczywiście rację. Sam nie jestem przekonany co do różnej maści psychologów i psychoterapii. Znam wielu psychologów i powiem wam, że całe to towarzystwo jest godne pożałowania jeśli popatrzeć na ich życie, związki, przyjaciół, dzieci i tą harmonię i spójność, którą przecież sami powinni osiągnąć. Oczywiście niczego nie uogólniam - być może mam kontakt z wybraną grupą, która nie reprezentuje miarodajnie ogółu tej populacji. Najlepsze jest to, że zakładająca wątek napisała coś w stylu: "jest mi niedobrze, czuję się źle i czy to depresja", a tutaj różnej maści doradcy wyskoczyli z rozwlekłymi radami i rozważaniami. Jeżeli potencjalnie chora pójdzie do psychiatry, to ten wpie* jej pewnie jakiś SSRI, jeśli będzie bardzo narzekać lub wyśle do psychologa na badania, jeśli tylko trochę. Triada Becka będzie miała tutaj najmniejsze znaczenie. Dala - doceniam kompetencję, ale odpuść. Mam wrażenie, że tutaj szczególna precyzja i dbałość o pryncypia nie są potrzebne.

      • o0.oo Re: Mam depresję? 26.06.14, 14:49
        Wszystko zgoda tylko to jest takie właśnie forum. Blebleble, cośtamcośtam. Czego oczekujesz? Masz jakąś lepszą radę dla gosi122?
        • nativeau Re: Mam depresję? 26.06.14, 21:19
          tak. przestac przesiadywac na forum dla lekomanow.
          • larry4 Re: Mam depresję? 27.06.14, 09:05
            a gdzie nasza gosiaa122 zniknęła? Przeszła depresja? Pewnie już zapomniała, że napisała tego posta, albo odpływa na SSRI i benzo od psychiatry...
            • lucyna_n Re: Mam depresję? 27.06.14, 13:11
              teraz już tak łatwo benzosów nie wypisują na niechęć do życia, a SSRI dla wielu ludzi są bardzo dobrymi lekami i żyją na nich normalnie.
              Myślę sobei że Gosia już zapomnaiła o dołku, i galopuje radośnie w stronę letnich kanikuł. No przynajmniej mam taką nadzieję, bo niech tam chociaż jakiejś Gosi się uda.
              • gosiaa122 Re: Mam depresję? 05.07.14, 13:28
                Biegam biegam bo mamy wakacje
Pełna wersja