hopeless5
24.08.04, 18:34
Czy ktoś z Was ma takie doświadczenia z lekami typu SSRI, że na początku się
pogarsza (np. zwiększają się lęki), ale jednak jak się wytrwa, to potem
przychodzi poprawa. Odstawiłem leki i wszystko wróciło do depresyjnej
normy... lęki trochę mniejsze ale depresja pełną gębą...
Już nie daję rady, co to za pojebana choroba... ani w jedną ani w drugą
stronę. Albo by człowiek umarł, albo ozdrowiał, a tu nic...
Za co nas to spotyka??? Czy ktoś widzi w tym jakąkolwiek logikę?