Cześć

24.08.04, 19:15
Nie stety dziś nie czuję się ok. Wczoraj byłam na imprezie i opiłam się
strasznie i taką widział mnie mój facet.Do depresji mi jeszcze daleko, ale
znowu mam lęki, że coś nam nie wyjdzie. Co prawda on mówi, że już nie jest
zły na mnie, ale jednak lęk mam nadal. Napiszcie coś na ten temat. Czasem
działacie nie mnie jak grupa wsparcia. Pozdrawiam.
    • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:20
      Czesc Carla, juz Ci pisalam przed chwila na poprzednim watku, ze Twoj chlopak
      chyba sie powiniec cieszyc ze masz sie na tyle dobrze, ze jestes sie w stanie
      upic i dobrze bawic. To on ma problem, nie Ty. Nie mozesz miec wyrzutow z tego
      powodu, ze sie dobrze bawilas, czy sie spilas czy nie, bo takie wyrzuty
      sumienia beda powodowac, ze na kazdej kolejnej imprezie bedziesz sie
      kontrolowac, czy aby za duzo nie pijesz, czy aby sie za glosno nie smiejesz i
      czy nie gadasz glupot, a nie na tym polega dobra zabawa. Ciesz sie tym, ze nie
      bierzesz juz lekow i mozesz sie z ludzmi zabawic, a nie przejmuj sie
      naburmuszona mina faceta. A rade, co zrobic jak bedzie podskakiwal, masz na
      watku o prowadzeniu samochodu.
      Pozdrawiam, trzymaj sie Carla! Nie daj sobie facetowi w kasze dmuchac!
      S.
      • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:24
        On jest dla mnie ok. Wcale nie robił mi tam żadnych wyrzutów z teo poiwodu.
        Głupio mi tylko, że widział mnie w takim stanie. To jest dla wielu osób
        śmieszne, ale ja chyba za bardzo jestem ambitna,a tak poza tym to kiedyś w
        zamierzchłych czasach też piłam dużo i boję się aby sobie ni pomyślał, że teraz
        też tak będzie.Nie będzie!!!
        • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:32
          A, to widzisz, to ja Cie zle zrozumialam i odszczekuje wszystko, co napisalam
          na Twojego faceta. Skoro tak, to faktycznie gdzies jakies problemy sa jeszcze w
          Tobie, jedyne rozwiazanie, to otwarcie z nim porozmawiac, jakie mialas
          odczucia. Jesli facet jest ok, to zrozumie, i nie ma sie czym przejmowac. Na
          pewno Wam wyjdzie, nie masz co sobie zawczasu paznokci obgryzac ze zgryzoty.
          Pozdro
          S.
          • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:37
            Oj rzebyś wiedziała, że są jeszcze gdzieś we mnie problemy. Z drugiej jednak
            strony pocieszam się tym, że spędziałam kilka pięknych chwil ze swoimi
            znajomymi, przyjaciółmi, że nie jestem jakąś tram zasraną paniusią tylko
            dziewczyną która troche zna Zycie nawet z tej strony. Szkoda tylko, że było to
            suto zakrapiane.
            • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:51
              Szkoda tylko, że było to
              > suto zakrapiane.


              Wiesz, no raz na jakis czas sie zalac to nie jest problem, jesli tylko jestes
              swiadoma tego, ze picie moze dla Ciebie byc problemem i kontrolujesz takie
              zakrapiane okazje to spoks. Chyba ze Cie tak kac meczy, ze zalujesz tego
              zakrapiania, to faktycznie szkoda ;)))
              S.
              • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:53
                Mnie męczy kac, ale moralny.
                • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:57
                  > Mnie męczy kac, ale moralny.

                  Zadna roznica, tak samo nieprzyjemny jak fizyczny. Ale jutro bedzie lepiej!
                  S.
    • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:22
      Skoro tak mowi, to bierz to za dobra monete. Gdyby lepsza wodeczka miala
      rozbijac zwiazki - szczury od dawna juz objelyby panowanie nad planeta. To
      pierwsze primo. A drugie primo jest takie - sprobuj raczej zaplanowac jakies
      kolejne byci-razem-gdzies, to powinno Cie uspokoic. Poradziliscie juz sobie z
      gorszymi rzeczami niz bania na imprezie. Ty i on tez. Bedzie dobrze.
      • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:25
        Już mamy od dwóch tygodni zaplanowane. Jedziemy w niedziele rano nad jeziorko
        poopalać się.
        • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:28
          I o to chodzi:)
          • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:30
            No i rzecz jasna JA BĘDĘ KIEROWAĆ.
      • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:30
        > Skoro tak mowi, to bierz to za dobra monete. Gdyby lepsza wodeczka miala
        > rozbijac zwiazki - szczury od dawna juz objelyby panowanie nad planeta.

        No i wlasnie, z zalozenia Carla nie powinna traktowac stwierdzenia "juz nie
        jestem na ciebie zly" za dobra monete, bo to jest moneta falszywa. Moj facet
        widzial mnie na bance cale mnostwo razy i w glowie by mu nie postalo byc o to
        na mnie zlym, co jest o tyle istotniejsze, ze to on prowadzi samochod i jesli
        tylko jedziemy samochodem, to on nie pije na imprezach. A moje opilstwo i
        nieparlamentarne zachowanie w stanie znietrzezwienia go wzrusza nieodmiennie.
        To nie powinno tak kurczesz bladesz wygladac, ze jak Carla sie dobrze bawi, i
        co z tego ze sobie dziewczyna wypije, to potem ma miec wyrzuty sumienia. Jakies
        bycie-razem-we-dwojke, najlepiej z dala od miejsca zamieszkania, chocby
        weekendowe jest fantastycznym srodkiem na przeszywanie zwiazku jeszcze
        mocniejszymi nicmi, ale to nie zmienia faktu, ze w moim przekonaniu w
        zachowaniu faceta Carli cos jest nie tak, jesli u swojej kobiety, ktora wlasnie
        niedawno calkiem wyszla z depresji, wzbudza wyrzuty sumienia ze sie za dobrze
        bawila i leki, ze im cos nie wyjdzie.
        Pozdro
        S.
        • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:34
          On we mnie nie wzbudza żadnych lęków. Powiedział ni nawet wczoraj, że mnie
          kocha. Spędziliśmy razem całą noc. To mnie jest tylko wstyd, że wymiotowałam
          przy nim.To nie jest fajny widok, ale zdarzyło się tak po raz pierwszy.
          • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:38
            Juz wiem, ze facet jest ok, doczytalam i dopisalam wyzej. Ja na szczescie nie
            wymiotuje, wiec mojemu facetowi oszczedzalam takich przyjemnosci :)))
            Pozdrowka, S.
            • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:40
              Plus dla Ciebie.
          • Gość: szalone_zero Re: Cześć IP: 80.51.242.* 26.08.04, 10:02
            powtórzę - bez perwersji mi tutaj!!!

            zwymiotowałaś?
            no cóż: "humanum est et nihil humani.." czy jakoś tak

            ale to musiał być śliczny obrazek:

            Facet Carli: kocham cię
            Carla: bleeeh!
        • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:36
          E, nie bede wchodzil miedzy dwie bachantki, bo mnie tu jeszcze co zlego
          spotka;) Zwlaszcza, ze tu jedna zaraz uruchomi caly aparat logiki formalnej:)
          • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:38
            zostań z nami!!!
            • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:41
              carlabruni napisała:

              > zostań z nami!!!

              Tak, tak, nie uciekaj, toz przemoca nie bedziemy Ci alkoholu do otworu gebowego
              wlewac! Mozemy nawet nie namawiac!!!
          • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:40
            Zwlaszcza, ze tu jedna zaraz uruchomi caly aparat logiki formalnej:)

            Ja wiem, do czego kolega Gloom pije, ale spokojna glowa, w takich sytuacjach
            wole poslugiwac sie systemami nieformalnymi ;)))
            S.
            • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:55
              Sabeena jaki jest Twój facet?
              • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 20:02
                > Sabeena jaki jest Twój facet?

                Fantastyczny. Opiekuje sie mna kiedy trzeba i stawia do pionu kiedy trzeba. I
                chociaz sam nie mial depresji ani zaburzeń lękowych, wie jak sie zachowywac,
                kiedy ja zaczynam wariowac - musi byc ze to intuicja. Tak sobie mysle, ze
                jestem w zyciu naprawde ogromna szczesciara, trafilam od razu na fajnego
                psychiatre, mam faceta, za ktorego dalabym sie posiekac na kawalki (i on za
                mnie tez, to akurat wiem), i jesli jedyna niedogodnoscia w tym wszystkim jest
                nawracajaca depresja, to ja spokojnie moge sobie raz na pare lat pochorowac,
                mam do czego wracac z depresji i mam po co walczyc z nia.
                Pozdrawiam
                S.
                • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 20:04
                  FAJNIE MASZ.
                  • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 20:46
                    carlabruni napisała:

                    > FAJNIE MASZ.


                    No, mam:). Wszystkim zycze zeby tak mieli, calkiem bez ironii i z dobrego
                    serca.
                    Pozdrawiam
                    S.
          • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:41
            ufffff.... to zostaje
            • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:44
              Czy Wy też macie takiego stracha, że zostaniecie sami?
              • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:51
                ja nie mam, narzeczona okazala sie za slaba na mnie. Twoj facet wytrzymal,
                ciesz sie tym, Carla
                • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:52
                  Jaką masz depresję cięszką czy lekką? Ja miałam średnią i może dla tego dało
                  się ze mną wytrzymać.
                  • gloom Re: Cześć 24.08.04, 19:56
                    Tu wazniejszy jest stopien akceptacji u drugiej osoby, U Twojego faceta okazuje
                    sie wystarczajacy.
                    • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 19:58
                      Może i tak. Ciekawe co by było gdybyśmy wówczas mieszkali ze sobą.
                • o-ren_ishi Re: Cześć 24.08.04, 19:55
                  > ja nie mam, narzeczona okazala sie za slaba na mnie.

                  Ty zaslugujesz na lepsza kobiete.
                  • gloom Re: Cześć 24.08.04, 20:03
                    ....dobra byla, ale ludzie dzis malo wytrzymali
              • sabeena Re: Cześć 24.08.04, 19:56
                > Czy Wy też macie takiego stracha, że zostaniecie sami?

                Ja nie mam takich lęków, moj facet decydujac sie na zwiazek ze mna byl swiadom,
                co mi dolega, bo lojalnie o wszystkim go uprzedzilam. I juz kilka ladnych lat
                ze mna wytrzymal, choc latwego charakteru nie mam, i ani razu nie dal mi
                powodu, zeby narodzil sie we mnie choc cien podejrzenia, ze moge zostac sama.
                Szczesliwe lęki tez mi nie ida w tym kierunku, ze moze nam cos nie wyjsc.
                Wiecej wiary w swojego chlopa, i przede wszystkim w siebie, Carla. Jak Ty
                bedziesz wierzyla w siebie i w Wasz zwiazek, a facet naprawde jest ok, to musi
                sie udac! Pamietaj, skoro wyszlas z depresji i nie bierzesz juz lekow, to juz
                jestes na jakiejs prostej, moze przydalaby sie jakas psychoterapia, zeby
                przepracowac Twoje lęki?
                Pozdrawiam
                S.
                • carlabruni Re: Cześć 24.08.04, 20:02
                  Psychoterapia to może za dużo powiedziane. Narazie czytam sobie jakieś mądre
                  książki na ten i różne inne tematy z Zycia wzięte. Obawiam się, że mój
                  dzisiejszy mały dołek jest spowodowany wypitym alkocholem. No wiesz alkochol
                  najpierw poprawia nastrój, a potem powoduje, że człowiek ma lekki dół.
    • gniadykon Czy to cały czas ten sam facet? Czy go może 24.08.04, 20:01
      wreszcie zmieniłas, bo mi wyglądał na buca.
      • carlabruni Re: Czy to cały czas ten sam facet? Czy go może 24.08.04, 20:03
        Cały czas ten sam.NIE JEST BUCEM.Pomógł mi wyjść z depresji.
        • gniadykon Mnie się wydaje że to buc i raczej Cię pogrąża 24.08.04, 20:05
          w Twoim kompleksie niższości. No wiesz, te spojrzenia...
          • carlabruni Re: Mnie się wydaje że to buc i raczej Cię pogrąż 24.08.04, 20:08
            Nie mam aż takiego kompleksu niższości. Poprostu kocham go i chcę, aby wszystko
            było ok.
            • gniadykon Byleby nie był bucem. Reszta ujdzie w tłoku. 24.08.04, 20:17
              • carlabruni Re: Byleby nie był bucem. Reszta ujdzie w tłoku. 24.08.04, 20:19
                Masz świętą rację. Bucem nie jest to jest pewne! Jest optymistą i to wielkim.
                Aż mu czasem trego optymizmu zazdroszczę.
    • gniadykon I pamiętaj! Żeby Cię szanował, musisz zachować 24.08.04, 20:56
      wianek do ślubu. Rozumiesz, o co mi chodzi?...
      • gniadykon Ale...masz chyba jeszcze ten cholerny wianek!??? 24.08.04, 22:12
        • Gość: szalone_zero Re: Ale...masz chyba jeszcze ten cholerny wianek! IP: 80.51.242.* 26.08.04, 10:06
          ciiii
          bo się wyda...
    • Gość: szalone_zero Re: Cześć IP: 80.51.242.* 26.08.04, 10:08
      Ty to masz Carla problemy! :/
      • carlabruni Re: Cześć 26.08.04, 13:16
        Wiem, że to śmieszne. Dla mnie jednak jest to problem, bo ja wszystko staram
        się robić najlepiej jak potrafię. Teraz już wzięłam, na luz, ale kilka dni temu
        miałam moralniaka.Pozdrawiam.
Pełna wersja