kocianna
02.07.14, 20:40
Leczę się od dziewięciu miesięcy (PTSD+depresja), kilka miesięcy temu zmniejszono mi dawkę leku, przeszłam też na generyk i prawdopodobnie trafiłam na podróbkę (to możliwe w kraju, w którym go kupowałam). W każdym razie mam straszliwy nawrót choroby, w tak głębokim dole jeszcze nie byłam. Dawka już podwyższona, lek kupiony w dobrej aptece, czekam na psychoterapię i... i właśnie, muszę poczekać, aż wszystko zacznie działać.
Nie mogę tyle czekać, boję się. Mam myśli samobójcze, jestem rozedrgana emocjonalnie (albo otępiała - po kventiaxie, który mi zaordynowano, żebym mogła spać, a którego nie bardzo mogę brać, bo potem nie nadaję się do pracy). Moja dr właśnie poszła na urlop...
--