No zapodaj coś założycielko.

27.08.04, 20:08
Bo jeszcze wyjdzie że to moje Forum.
    • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 27.08.04, 21:15
      Rzeznia czyzbys mial agorke?
      • rzeznia_nr_5 Re: No zapodaj coś założycielko. 27.08.04, 23:18
        lucyna_n napisała:

        > Rzeznia czyzbys mial agorke?

        Nie,ale np.tłumów nienawidzę.Nie chodzę do sumermarketów czhyba że do Tesco
        bo jest całodobowe i po 23 nie ma już tyle hołoty.Tak samo nie przepadam za
        komunikaccją miejską zwłaszcza latem.
        • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 00:33
          Bylaby z nas dobrana para, zwlaszcza nocne zakupy w Tesco:)
          lubie ten specyficzny klimat nocnych supermarketow, ktos nie spi tylko dlatego zebym szanowna ja
          mogla sie poszwendac.
          Ale nie lubisz ludzi czy miejsc?, bo mi tlumy wogole nie przeszkadzaja, przeszkadzaja mi okreslone
          miejsca w ktorych jest mi zle, czy jest tloczno czy jest pusto, nie moge stac w korku nie dlatego ze sa
          ludzie w autobusie tylko dlatego ze nie moge wyjsc z autobusu. Tak samo supermarkety i inne, ludzie
          moga byc calymi tabunami ale kolejka do kasy nie, bo stoje w miejscu i nie moge natychmiast wyjsc.
          To jest tak idiotyczne ze sama sobie sie dziewie ze wogole to czuje ale jednak.

          Na tym forum to prawie jak na gg jeden na jeden:)
          • rzeznia_nr_5 Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 00:45
            lucyna_n napisała:

            >
            > Ale nie lubisz ludzi czy miejsc?, bo mi tlumy wogole nie przeszkadzaja,
            przeszk
            > adzaja mi okreslone
            > miejsca w ktorych jest mi zle, czy jest tloczno czy jest pusto, nie moge stac
            w
            > korku nie dlatego ze sa
            > ludzie w autobusie tylko dlatego ze nie moge wyjsc z autobusu. Tak samo
            superma
            > rkety i inne, ludzie
            > moga byc calymi tabunami ale kolejka do kasy nie, bo stoje w miejscu i nie
            moge
            > natychmiast wyjsc.
            > To jest tak idiotyczne ze sama sobie sie dziewie ze wogole to czuje ale
            jednak.
            >


            Nie miejsc czy sytuacji bo to mi obojętne ale ludzi i tak jak napisałaś nie
            lubię,fobii nie mam jakoś ich przeżyję.A prawko masz,jeździsz?
            • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 01:45
              ano wlasnie nie mam.
              Zaliczylam nawet kurs i zdalam egzamin teoretyczny ale wtedy moj syn trafil do szpitala i temat
              poszedl w odstawke no a potem nie bylo juz pieniedzy i jakos sie rozmylo wszystko. Zreszta dosc
              nerwowo reaguje na wszystko co sie dzieje na drodze, nie jestem pewna czy bylabym dobrym kierowca.
              Przed wyjazdm na miasto oglaszali by to w radiu ku przestrodze innych uzytkownikow drog:)
              Prowadzic nauczylam sie na bocznych drogach za miastem i bardzo to polubilam, ale w miejskim tloku
              boje sie sprobowac.

              dobrze ze nie masz fobii to straszne kurestwo jest i nikomu nie zycze.
              • rzeznia_nr_5 Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 02:36
                lucyna_n napisała:



                >
                > dobrze ze nie masz fobii to straszne kurestwo jest i nikomu nie zycze.


                Spokojnie,inne kurewstwa mam też nie pierwsze-lepsze.
                • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 11:12
                  no tak, za darmo i bez grzechu nikt na Depresji nie pokutuje.
                  • vinja Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 14:00
                    Witaj Rodzinko !!!
                    • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 31.08.04, 21:06
                      :))
          • majkaa18 Re: No zapodaj coś założycielko. 28.08.04, 19:50
            oj, tez tak mam...sytucje, gdzie musze stac, nie moge sie przejsc,ochlonac,
            itp...
        • gilraena Re: No zapodaj coś założycielko. 30.08.04, 17:47
          no to ja mam to samo. tylko uwazam to za agorke. no plus jeszcze pare innych
          jazd nerwicowych
          • vinja Re: No zapodaj coś założycielko. 02.09.04, 22:47
            W agorce jest jedna najważniejsza chyba zasada - umieszczam sie wszędzie tak , żebym mogła w razie czego wyjść - zawsze najbliżej drzwi , wyjścia.
            Dlatego w autobusie jest problem , bo chociaż jestem blisko wyjścia - nie mogę wyjsć bo drzwi są zamknięte !!!
            A do tego on jedzie !!!
            Oddala się od "bezpiecznego" miejsca ze mną w środku !!!
            Znacie ten koszmar ?
            • vinja Re: No zapodaj coś założycielko. 02.09.04, 22:48
              A później depresja ...
              • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 03.09.04, 08:24
                wlasnie intensywnie z tym walcze zeby po serii atakow nie wpadac od razu w depresje, mysle ze to jest
                mozliwe ale trudne jak cholera, nie mozna sobie odpuscic ani na chwile pozytywnego myslenia.
            • lucyna_n Re: No zapodaj coś założycielko. 03.09.04, 08:22
              wszystko sie zgadza. nawet chwilowe "unieruchomienie" bo nie mozna albo np nie wypada wyjsc w
              danym momencie powoduje u mnie objawy fobii.
              • subrealism Stacja Subrealism 12.09.04, 02:57
                Oj to ja nie mam autobusofobii, bo uwielbiam jeździć autobusami i tramwajami,
                wogóle kocham miasto i życie miejskie (mieszkam w centrum Warszawy). Nie lubię
                tylko metra, bo jedyny widok jaki mam to pasażerowie siedzący face to face a
                głupio tak się na kogoś gapić, więc rozglądam się po suficie, ale ile można
                oglądać sufit w metrze. Mordęga. Najbardziej lubię doubledeckery np. w
                Berlinie. Metro też tam mają lepsze bo niektóre U-bahny mają siedzenia tak
                ustawione jak w autobusie. Pozostane przy depresji.
                Pozdrawiam. Stacja Subrealism.
                • lucyna_n Re: Stacja Subrealism 14.09.04, 21:46
                  faceci nieczesto maja autobusofobie, Wam to w fobie spoleczna bardziej idzie:)
Pełna wersja