Moja przyjaciółka ma depresję

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 16:26
Od kilku dni przebywa w szpitalu i nie chce się z nikim kontaktować.
Najgorsze jest to że nic nie zauważyliśmy, owszem była trochę smutna ale
wydawało mi się że to zmęczenie przed urlopem, poszła na urlop i trrrach.
Chciałabym rady. Wiem że na pewno dostanie jakieś leki itp. ale nie oto mi
chodzi. Jak mogę jej pomóc? Czy pomoc od znajomego człowieka przynosi jakiś
efekt, czy jest pożądana i jak ma przebiegać? Proszę doradżcie~! Tak bardzo
chcę jej pomóc.
    • gloom Re: Moja przyjaciółka ma depresję 31.08.04, 16:41
      Pytasz, czy mozesz pomoc? Pewnie, ze mozesz. Wiele zalezy od tego, ile czasu,
      sily i zdrowia jestes w stanie poswiecic. Nie obraz sie - chce po prostu
      nazywac rzeczy po imieniu - jesli myslisz, ze da sie pomagac z doskoku, 2 godz.
      raz na miesiac - od razu sobie daruj. Musisz byc gotowy/gotowa na dlugi czas
      upierdliwego przekonywania chorej, ze moze z tego wyjsc. To pierwszy poziom.
      Warto tez, by dbac o przyjmowania przez chorego lekow, o regularne wizyty u
      lekarzy. To proza. Przy tym - last not least - wazna jest rozumiejaca obecnosc
      przy chorym, zyczliwosc i cieplo. Na pewno warto, chociaz kosztuje sporo.
    • mskaiq Re: Moja przyjaciółka ma depresję 31.08.04, 16:44
      Mozesz jej pomoc bardzo wiele. Staraj sie byc z Nia duzo, wyciagaj ja na
      spacery, bardzo pomagaja na depresje i rozmawiaj z Nia. W tych rozmowach staraj
      sie ja zapewniac ze wszystko bedzie dobrze, Twoj optymizm bedzie budowal Jej
      optymizm. Nie przejmuj sie kiedy bedzie Cie odrzucala, bo bedzie, to jeden z
      bardzo typowych objawow depresji. To ze nie chce sie kontaktowac z nikim w
      szpitalu to bierze sie ze wstydu. Rozumiem ze probowala popelnic samobojstwo
      chociasz nie piszesz tego wyraznie.
      Mozesz byc dla Niej najlepszym terapeuta bo masz wiele serca dla Niej a czyjes
      dobre serce w depresji to wielki skarb.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: keta Re: Moja przyjaciółka ma depresję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 18:31
        Podpowiedzcie mi jeszcze : ja jestem optymistką i potrafię znajdywać
        argumenty,że w życiu może być lepiej, ale czy moje ,dla mnie szczęśliwe, życie
        nie będzie dla niej problemem?. A z drugiej strony przecież jak się widzi
        dookoła siebie szczęśliwych ludzi to może przyjdzie do głowy ,że samemu też
        może być lepiej. Kurdę, tak się tego boję ale będę próbować, przecież nie mam ,
        ona nie ma nic do stracenia.
        • gloom Re: Moja przyjaciółka ma depresję 31.08.04, 19:07
          To akurat zaden problem. Jak jestes w depresji to nawet walentynki wkurwiaja
          tylko o jeden procent bardziej niz pozostale dni. To nawet lepiej, ze bedziesz
          miala wiecej sily, zeby ciagnac przyjaciolke. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
          • Gość: keta Dziekuję wam bardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:26
            Będę się starała, a jak mi coś nie będzie wychodziło dam znać. Trzymajcie
            kciuki i pozdrawiam serdecznie . Keta
        • looserka Re: Moja przyjaciółka ma depresję 31.08.04, 20:41
          Gość portalu: keta napisał(a):

          > Podpowiedzcie mi jeszcze : ja jestem optymistką i potrafię znajdywać
          > argumenty,że w życiu może być lepiej, ale czy moje ,dla mnie szczęśliwe,
          życie
          > nie będzie dla niej problemem?. A z drugiej strony przecież jak się widzi
          > dookoła siebie szczęśliwych ludzi to może przyjdzie do głowy ,że samemu też
          > może być lepiej.

          To akurat zależy od jej aktualnego stanu psychicznego. W głębokiej depresji
          widok rozradowanych szczęśliwych ludzi,ich śmiech, a nawet blask słońca, piękna
          pogoda potrafią ranić aż do bólu,są nie do zniesienia. Musisz zdać się na
          intuicję, wyczuć sytuację. Myślę że Twoje wsparcie na pewno będzie cenne, gdy
          przyjaciółka opuści szpital.
          Pozdrawiam i nie martw się - nic nie trwa wiecznie,nawet depresja.
Pełna wersja