Gość: bolek Re: Żegnajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:26 nie zostawiaj mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Żegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:29 nie daje rady a zresztą to i tak nie ma sensu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Żegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:35 choc wokół ludzie to pusto obok mnie mam wrazenie ze patrze na siebie jakby z boku nic mnie nie interesuje nic juz nie chce i nie chce zeby ktos chciał ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
future.schock Re: Żegnajcie 01.09.04, 00:42 Gość portalu: lolek napisał(a): > choc wokół ludzie to pusto obok mnie > mam wrazenie ze patrze na siebie jakby z boku > nic mnie nie interesuje > nic juz nie chce > i nie chce zeby ktos chciał ode mnie Sam to ułozyłeś? Bardzo ładne - wysoki poziom. Proszę o wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milionynas Re: Żegnajcie IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 01.09.04, 12:17 future.schock napisał: /...cytat z lolka.../ > Sam to ułozyłeś? > Bardzo ładne - wysoki poziom. > Proszę o wiecej. NIezapominaj, że lolek , jako NIEZALOGOWANY jest potencjalnym trollem. Never trust the troll. Wiem wiem jestem tu jedynym, który zwalcza trolle inni je akceptują) Dlatego ja lolka w plecy nie poklepie -pozrawiam tylko - milionynas Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: Żegnajcie 01.09.04, 12:22 ja trolli nie lubię i omijam ich wątki ale nie każdy NIEZALOGOWANY musi od razu być trollem.. pod rozwagę pozdrawiam [nev.] Odpowiedz Link Zgłoś
milionynas Re: Żegnajcie 01.09.04, 12:28 nevada_blue napisała: > ja trolli nie lubię > i omijam ich wątki > ale nie każdy NIEZALOGOWANY musi od razu być trollem.. Słusznie. Lolku, jeśli naprawdę cierpisz opisz to w mniej poetycki sposób. I proszę bez takich tragicznych wyznań w stylu "żegnajcie". (bo był tu jeden skuteczny samobojca i do dziś mnie to dołuje) Po prostu opwiedz na czym polega Twoj problem i czego oczekujesz od ewentualnych czytaczy. Sorki, że wziąłem Cie za trolla - pozdrawiam - milionynas Odpowiedz Link Zgłoś
sabeena Re: Żegnajcie 01.09.04, 16:41 > (bo był tu jeden skuteczny samobojca i do dziś mnie to dołuje) Ja tam nie wiem, bo jestem calkiem nowa forumowiczka, ale podejrzewam ze zdarzylo sie tak, ze pare zdepresjonowanych osob pojawiajacych sie tutaj w pewnym momencie przestalo sie pojawiac. Nie wiem, czy mozna ze stuprocentowa pewnoscia zakladac, ze samobojstwa nie popelnily. Wiec nie wiemy, czy przez forum przewinal sie tylko jeden skuteczny samobojca. I mnie to doluje. Tak samo jak nie wiemy, czy potencjalny samobojca, ktore swoje samobojstwo zapowiada, a potem znika z forum, faktycznie je popelnil czy nie. Chyba ze jest to czyjs osobisty znajomy z reala i ten ktos moze zaswiadczyc, ze potencjalny samobojca stal sie samobojca faktycznym. Dopoki tak sie nie stanie nie mamy zadnej pewnosci, bo niezawodnej komunikacji miedzy tym a tamtym swiatem poki co nie wymyslono. Mozemy tylko z mniejszym lub wiekszym prawdopodobienstwem wnioskowac, i ja bym sie powstrzymala od wnioskow kategorycznych. Chyba ze zalozymy, ze naszym wspolnym zadaniem nie jest podtrzymywanie sie na duchu, tylko dorzucanie co bardziej cierpiacym wyrzutow sumienia. Przy takim zalozeniu spokojnie mozemy sie dzielic przypuszczeniami co do hipotetycznego samobojstwa kogokolwiek z tego forum, nadajac im charakter twierdzen kategorycznych. Ja sie z takiej zabawy wypisuje. > I proszę bez takich tragicznych wyznań w stylu "żegnajcie". W zwiazku z tym co powyzsze, czyli troska o samopoczucie wszystkich forumowiczow, ja sie pod taka prosba podpisuje. Takie wyznanie przerzuca czesc odpowiedzialnosci za wlasna smierc (nadal hipotetyczna) na blizej nieokreslona grupe ludzi, dla ktorych popelnienie samobojstwa nie jest bajka o zelaznym wilku, ale czasem calkiem konkretna zyciowa mozliwoscia. Jak ktos chce popelniac samobojstwo, i oswiadczenie o takim zamiarze nie jest wolaniem o pomoc, tylko czystym i prostym oswiadczeniem swoich zamiarow, to ja sie wypisuje z poczucia odpowiedzialnosci za osobe, ktora jest autorem takiego wyznania. Skoro decyzja juz podjeta, to zadne moje slowo nic tu nie zmieni, a informowanie MNIE o tej decyzji jest zrzucaniem na moje watle barki ciezaru, ktorego nie mam zamiaru dzwigac. Mam swoje ciezary do noszenia i dobrze bedzie, jesli uda mi sie z nimi uporac. S. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Żegnajcie 01.09.04, 16:46 ja tez mam takie nieprzyjemne uczucie ze ten czlowiek jednak skoczyl... Odpowiedz Link Zgłoś
sabeena Re: Żegnajcie 01.09.04, 18:19 > ja tez mam takie nieprzyjemne uczucie ze ten czlowiek jednak skoczyl... A ja te nieprzyjemne uczucie zostawiam temu czlowiekowi, bo on nie zostawil nam mozliwosci pomocy sobie. Nie po to tu pisal, zebysmy mu nastroj podniesli, albo jakas ratujaca zdrowie i zycie rada sluzyli. Poza tym, jesli ja dobrze kojarze tego czlowieka to tez troll byl. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
subrealism Re: Żegnajcie 01.09.04, 17:45 Lolek nie zabijaj się, masz talent, pięknie piszesz. Dopisz jeszcze kilka zwrotek, albo chociaż refren. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Żegnajcie 01.09.04, 17:22 Mysle ze kazdy ma prawo pisac to co czuje i o czym mysli. Dopoki sie o tym mowi (samobojstwo) nigdy nie jest za pozno. Moze w ten sposob ktos zrozumie ze nie trzeba tego robic, moze komus uda sie to wyperswadowac. Mysle ze nie mozna brac wspolodpowiedzialnosci za czjes dzialania tylko dlatego ze przeczytalo sie list. Inaczej bedziemy sie czuli winni za zlo ktore dzieje sie na swiecie. Nie jestesmy temu winni, nie budujmy takiej winy bo dziala przeciwko nam. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś