rafael_spike
07.09.14, 21:17
Mam 28 lat i czuję że nie mogę normalnie żyć. Od kiedy skończyłem studia coś we mnie narastało. Zderzenie z "po studencką" rzeczywistością (szukanie pracy, znalezienie jej,praca poniżej kwalifikacji przez brak znajomości, walka o lepsze stanowisko, małe szanse znalezienia innej lepszej pracy) odcisnęły na mnie piętno. Mimo tego jakoś jeszcze się trzymałem i dawałem radę. Wszystko pogorszyło się w jesień 2012 roku kiedy miałem wypadek samochodowy (złamany obojczyk, pierwsza operacja, szpital i 5 miesięcy chorobowego). Popadałem w płacz bez powodu, pojawiły mi się drętwienia ramion, uczucie duszności i kłucia w głowie - zazwyczaj na wieczór. Wtedy zacząłem doszukiwać się chorób w sobie - miałem rezonans magnetyczny głowy - wszystko OK.W tym czasie rozpocząłem psychoterapie u psychologa. W lutym 2013 umarł mi dziadek (przy mnie) z którym byłem bardzo związany. Ciężko to przeszedłem, pojawiły mi się lęki, nie mogłem spać, bałem się że dziadek może przyjść po śmierci do mnie. 2 miesiące po jego śmierci miałem drugą operacje na woreczek żółciowy ( 5 tyg chorobowego i siedzenia w domu) lęki dalej mnie męczyły, odczuwałem bezsens życia. Do kwietnia tego roku na zmianę raz czułem się dobrze i myślałem że już wszystko jest ok, a raz źle. W kwietniu tego roku zmarła mi ukochana babcia za którą bardzo tęsknie, przez co miałem nawroty.W lipcu 2013 miałem kolejną operacje na obojczyk i znowu 5 miesięcy siedzenia w domu na chorobowym. Od tego czasu non stop chodzę do psychologa z krótkimi przerwami i tak w ogóle się zastanawiam czy kiedykolwiek będę mógł poczuć się dobrze. Mam narzeczoną którą bardzo kocham i z którą chce się ożenić ale na samą myśl o tym że miałbym wyjść z domu po ślubie i zamieszkać w innym mieście wywołuje u mnie lęk. Czuje że nie umiem wziąć życia w garść i nad tym wszystkim zapanować, tracę nadzieje na to że kiedykolwiek mogę poczuć się szczęśliwy - nie daje rady. Pojawiły mi się też dolegliwości natury seksualnej, mam brak erekcji i się stresuje przed ( mimo że miałem wcześniej doświadczenia seksualne) lub doskwiera mi wczesny wtrysk. Chciałbym dać radę ale nie mogę. Ostatnie 3 tygodnie odczuwam codziennie niepokój i lęk i już nie daje rady, puszcza mnie wtedy gdy się napije alkoholu (coraz częściej mi się to zdarza). Od miesiąca nie potrafię się wyluzować i zrelaksować ( oprócz jazdy autem w nocy, to mnie chyba tylko relaksuje) i już nie mogę. Chodzę do psychologa i dalej nic mi nie mija, więc nie liczę że ktoś da mi cudowne lekarstwo, proszę tylko, niech ktoś mi wyjaśni co mi jest i jak mam z tym walczyć bo tak dłużej już nie mogę.