nn

01.09.04, 18:02
Napisz coś więcej Załozycielko.
    • ja87 Re: nn 01.09.04, 22:01
      rzeznia_nr_5 napisał:

      > Napisz coś więcej Załozycielko.
      Chodzi mi o to, jak wygląda Wasze życie, jak sobie radzicie z codziennymi
      problemami, co Was cieszy, a co smuci, jak Wam pomóc... Mam chłopaka z tą
      chorobą i chciałabym wiedzieć jak najwięcej, aby móc przy nim być, ale być i
      jednocześnie rozumieć...
      • asentra6 Re: nn 04.09.04, 08:54
        Hej ja 87! To niesamowite! Właśnie miałam do Ciebie napisać czy byśmy nie
        założyły prywatnego forum o nerwicy natręctw. A tu patrzę... Strasznie się
        cieszę, tylko może trzeba by dać jakiś informacyjny post na forum depresja i
        innych forach. Pozdrawiam!
        • o-ren_ishi Re: nn 04.09.04, 23:19
          Witam... Ktos jest?
          • asentra6 Re: nn 05.09.04, 17:31
            Chora na natręctwa z wieloletnim stażem niestety :)
    • ja87 ja87 05.09.04, 23:14
      No tak sobie właśnie pomyślałam, że może byłoby fajnie założyć takie forum, że
      dowiedziałabym czegoś więcej, że mogłabym lepiej niektóre rzeczy rozumieć...
      Dałam przed chwilą ogłoszenie o tym forum, ale chyba mało zachęcające:P
      Asentra! Jak byś mogła to proszę o pomoc w prowadzeniu tego forum!:)
    • sylwek07 Re: nn 05.09.04, 23:48
      czesc,czy to forum moze byc otwarte?tzn ze nie trzeba sie logowac itp/..//ja
      mam nerwice lekowa,a i twoj chlopak ma duzo szczescia ze ma ciebie ja nie mam
      nikogo oprucz dziadkow...
      pozdrawiam
    • ja87 ja87 06.09.04, 00:02
      Dzięki za dobre słowa Sylwek07. Tylko widzisz... Ja czasami już nie wiem, jak
      mam reagować, co robić, jak z nim żyć... To wszystko nie jest takie proste, że
      jestem przy nim i już. Wiem, jak jest mu ciężko i to dodatkowo mnie przeraża...
      Czasami tak, jak dzisiaj miewam też chwile słabości...
      A nad tym otwartym forum możnaby się zastanowić:)
      • asentra6 Re: ja87 06.09.04, 09:57
        Hej hej! Dzięki ja87 za propozycję w prowadzeniu forum (szczegóły może na
        priv). Sylwku ja przez wiele lat nie miałam nikogo poza Ojcem, wszyscy się ode
        mnie odwrócili, nawet moja Matka. Nikt do mnie nie dzwonił, nikt się mną nie
        interesował. W końcu trafiłam do szpitala... Tam też odwiedzał mnie w zasadzie
        tylko mój Ojciec. Teraz czuję się dużo lepiej niż wtedy i muszę Ci powiedzieć
        że mam masę przyjaciół w tym sporo właśnie ze szpitala. Także w dużej mierze
        jest to kwestia samopoczucia i naszej otwartości na innych i świat. Tak mi się
        wydaje...
      • sylwek07 Re: ja87 07.09.04, 21:05
        czesc a moze twoj chlopak by sie wybral do Komorowa?ja tam bylem i bardzo sobie
        chwale ten pobyt,,,
    • sylwek07 Re: nn 06.09.04, 20:42
      czesc,,
      mam przyjaciol, kolegow ale nie ktorzy sa daleko wiec nie ma jak sie znimi
      spotkac.ja jestem otwarty na przyjaznie :))..a podam ci troche stronek na temat
      newicy.,,.,www.resmedica.pl/ffxart1009.html
    • sylwek07 Re: nn 06.09.04, 20:44
      nastepna stronka: www.psychlab.webpark.pl/nerwica.htm
    • sylwek07 Re: nn 06.09.04, 20:49
      i nastepna stronka : psphome.dhtml.pl/slownik_nerwica.html
    • ja87 ja87 06.09.04, 22:41
      Jejku Sylwek07, strasznie Ci dziekuje! Zaraz wezme sie za czytanie! Jesli moge
      Ci jakos pomoc, to mow!:P
      • asentra6 Re: ja87 07.09.04, 09:23
        Ja też się biorę zaraz za czytanie.
      • sylwek07 Re: ja87 07.09.04, 20:44
        czesc,np potrzebuje pomocy w wylocie do Ameryki (wizy i kase na bilet lotniczy
        mam)ale mam obawy tzn nie wierze w swoje sily i niska samo ocena...pozdrawiam
    • sylwek07 Re: nn 07.09.04, 20:42
      czesc,dzieki za ten odzwiek i za chec pomocy :)..ja tez wam moge pomoc jak
      byc :)))..ja mieszkam w Lublinie,moj numer gg jest :4817891...a numer komorki :
      603-642-420....narazie
      • asentra6 Re: nn 08.09.04, 05:05
        Sylwku kiedy byłeś w Komorowie???
        • sylwek07 Re: nn 08.09.04, 20:18
          czesc,bylem dwa razy,w 2002 roku od polowy kwietnia do konca maja,a teraz bylem
          od pocztaku maja do polowy czerwca...
          • asentra6 Re: nn 08.09.04, 22:21
            Ja byłam w 2001, a w 2002 na jesieni, w sumie byłam tam 5 razy. To się
            mineliśmy :) Z tego wnoszę, że za pierwszym razem byłeś tam za bytności
            Malatyńskiej, a za drugim razem ordynatorem był Szumański.
    • sylwek07 Re: nn 09.09.04, 23:16
      czesc,masz racje kolezanko,.,,a kto cie mial ,jaki lekarz.mnie miala dr Ewa a
      teraz mial Pan Roman,..pozdrawiam
      • asentra6 Re: nn 15.09.04, 20:07
        Przepraszam za moje nieodzywanie się - byłam w Bieszczadach. Mnie leczyła dr
        Przygrodzka. Romana i Ewę kojarzę oczywiście.
        • sylwek07 Re: nn 15.09.04, 22:00
          czesc,a to fajna Pani doktor.jak to sie mowi ikra....
          • asentra6 Re: nn 16.09.04, 08:01
            Bardzo temperamentna Pani doktor. Bardzo miło ją wspominam. Leczyła mnie
            ponad 2 lata. Jak wspominasz dr Malatyńską? To była niesamowita osobowość,
            prawda?
            • sylwek07 Re: nn 16.09.04, 12:32
              czesc,a no bardzo silna osobowosc,a co do Pani dr Malatynskiej to wspominam ja
              ok.ja znia mialem rozmowe wstepna ...a potem jak bylem w maju to posadzili
              kwiatki i ktos musial je podlewac wiec ja sie zgodzilem na tej sesji w piatek
              no i podlewalem w soboty i niedziele..Dr Malatynska byla mi potem wdzieczna za
              to ze sie zglosilem.,,..,
              • asentra6 Re: nn 17.09.04, 03:56
                Rozumiem, że nie pojechałeś na przepustkę :) Ja kiedyś wystąpiłam na
                sympozjum psychiatrycznym - opowiadałam o pewnym leku (o tym jak mi nie pomógł)
                i też mi bardzo była wdzięczna.
                • sylwek07 Re: nn 17.09.04, 07:59
                  czesc,a jak tam bylo w bieszczadach?a i powiedzialas juz co ci dolega i jak on
                  to przyjal?....pozdrawiam
                  • asentra6 Re: nn 17.09.04, 08:07
                    Bieszczady cudowne! Jeździłam konno, łaziłam po górach, zwiedzałam różne
                    niesamowite miejsca... Poezja...
                    Powiedziałam mojemu towarzyszowi co mi dolega, przyjął to z dużym
                    zrozumieniem, był mi też wdzięczny, że mu zaufałam. I nie mam do siebie żalu.
                    Także ogólnie Ok.
                • sylwek07 Re: nn 20.09.04, 20:55
                  czesc,ja bylem aby jeden raz w domu tzn na przepustce..i tak bylo i wtym
                  roku.,,ja mieszkam w lublinie wiec mi sie nie oplacalo...
                  a to fajnie ze powiedzialas swojemu partnerowi,pewnie sie czujesz lepiej z
                  tym,,,zycze wam wszytskiego najlepszego
    • desperat30 Re: nn 19.09.04, 22:32
      Mam do Was pytanie:
      jak sobie radzicie w życiu codziennym,chodzi mi o utrzymanie,pieniądze....
      czy pracujecie, a może jesteście na czyimś utrzymaniu?
      • asentra6 Re: nn 20.09.04, 10:51
        Ja jestem na rencie, to bardzo małe pieniądze także w zasadzie utrzymuje mnie
        mój ojciec. Nie pracuję, przez kilka lat nie byłam w stanie nic robić, teraz
        jest trochę lepiej, także zajęłam się wolontariatem, wracam też na przerwane 5
        lat temu studia.
      • malcolm-x Re: nn 20.09.04, 12:12
        ja jak narazie na szczescie dobrze sobie radze (jeszcze), pracuje, zarabiam,
        żyje normalnie, ale szczerze mówiąc gdybym stracił prace lekko bym sie
        podłamał, nie wiem czy umialbym znaleść coś dobrego w tych czasach.
Pełna wersja