martyna14
02.09.04, 03:20
Poltora wolu przeszlam depresje . Czulam sie swietnie ale cchyba znowu sie
zaczyna. Zaczelo sie , ze w moim zyciu zaczelo sie duzo wydarzac nowi
przyjaciele, mozliwosci , poznanie nowego faceta, imprezy, romzowy. I nie
wiem czy taka karuzela zabudzenie rytmu nie obudzilo depresji.
Choc to dziwne bo wspaniale rzeczy powinny cieszyc.
Dzisiaj spalam 5 godzin po przyjsciu z pracy i zaraz znowu sie poloze. Nic
mi sie nie chce - przyjacioka zaprosila mnie do siebie ale jakos mi sie nie
chce jechac, jutro randka z nowym SUPER facetem ale tez mi sie nie chce na
nia isc CO SIE ZE MNA DZIEJE?