o0.oo Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 18.09.14, 08:47 Niestety wczoraj Ruscy zagrali beznadziejnie. I pogorszyli mi nastrój.A była szansa... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 18.09.14, 12:37 torturowano mnie grami zespolowymi w liceum, nienawidzę siatkówki, koszykówki i gry w dwa ognie, tej ostatniej zwłaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
o0.oo Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 18.09.14, 12:53 Nie lubiłaś idiotycznego latania w stadzie i obijania piłą przez koleżanki ? Nie dziwię się. No to z innej beczki: dalajlama dla kontrolowania gniewu czy szerzej nadmiernego pobudzenia emocjonalnego radzi w takich momentach liczyć oddechy. Dla zdrowia tu i teraz a nie dla wejścia do nieba czy następnych wcieleń. Jego rechot gdy o tym wspomina każe zresztą wątpić czy naprawdę wierzy w reinkarnację jak każdy porządny Tybetańczyk... www.youtube.com/watch?v=yTCRdM71j2E#t=13 Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 18.09.14, 14:50 o0.oo napisała: > Nie lubiłaś idiotycznego latania w stadzie i obijania piłą przez koleżanki ? Ni > e dziwię się. W moim przypadku każda gra zespołowa polega na tym co opisaleś:) Jak ja się cieszę że lata szkolne mam już nieodwołalnie za sobą, polska szkoła to jest jakaś psychiczna miazga. Potrafi zohydzić dokladnie wszystko, nawet to co poza szkołą jest ok. Żeby oddać sprawiedliwość kilku nauczycieli w podstawówce było genialnych absolutnie, matematyczka, biologiczka i polonista do dziś są przeze mnie wspominani bardzo ciepło i z dużym szacunkiem i ich lekcje wspominam jak najlepiej i do dziś przydaje mi się wszystko czego mnie nauczyli, nie tylko jako nauczyciele ale jako ludzie, chyba mi uratowali dużą część psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
o0.oo Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 19.09.14, 09:25 To i tak miałaś dużo szczęścia...Niestety bycie dobrym nauczycielem to dar od Boga a więc rzecz z natury rzadka. Podstawowym grzechem szkoły jest że jej jakość zależy od stanu psychicznego nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Ten aut po bloku poprawił mi nastrój... 19.09.14, 10:16 w boskie dary nie wierzę. Humor nauczyciela i jego kondycja to raz, ale sztywne założenia programowe i wtłaczanie wszystkich uczniów w te same sztywne ramki doktórych pasują tylko jednostki silne, zwarte, asertywne, o stabilnym centrum to dwa. masz słaby punkt, znajdą go i zrobią miazgę. Uczniowie jako grupa teź są dość torturujący. Odpowiedz Link Zgłoś