Pytanie do eksperta: nawrót depresji

03.10.14, 11:20
Dzień dobry,

pod koniec maja tego roku wspólnie z lekarzem podjęliśmy decyzję o zakończeniu mojego 1,5 rocznego leczenia wenlafaksyną. Samopoczucie już od dłuższego czasu było naprawdę dobre, więc z przyjemnością i bez problemów odstawiłam lek.

Niestety od ok. 2 tygodni pojawiły się symptomy zwiastujące nawrót. Początkowo brałam je za początek infekcji lub zmęczenie (wiadomo - początek roku szkolnego), ale ostatnio nasiliły się w takim stopniu, że szybciutko udałam się do mojego lekarza. W zasadzie oprócz zmęczenia i napięcia oraz początku jesieni, nie było żadnych silnych stresorów w moim życiu. Wszystko naraz chyba tak się złożyło. Wczesne wstawanie, napięty plan dnia, praca etatowa i wysiłek fizyczny.

Przed wizytą ratowałam się 2 razy lekiem nasennym (występowało znaczne skrócenie i spłycenie snu, rano ataki lęku i poczucie totalnej niemocy) i po nim ranki było wspaniałe.

Mój lekarz zalecił mi powrót do antydepresantu w poprzednio stosowanej dawce, ku mojemu gorzkiemu rozczarowaniu, bo bardzo liczyłam na to, że obejdzie się bez. Zdołałam go namówić, by pozwolił mi jeszcze przez weekend spróbować poradzić sobie bez lekarstwa, choć zaznaczył, że to wg niego nie jest dobre rozwiązanie i może mi się nie przysłużyć.

Po dzisiejszej nocy wiem już, że muszę sięgnąć po wenlafaksynę :(

Mam w związku tym kilka pytań:
1. czy jest szansa, że na przyszłą jesień choroba nie pojawi się w ogóle? mój lekarz ma plan, by jeżeli nastrój będzie dobry, odstawić wenlę w marcu/kwietniu i dzięki temu mieć przynajmniej przerwę do następnej jesieni. Ja oczywiście wolałabym w ogóle nie musieć już się borykać z depresją. Zrobię wszystko by nie wystąpiła!
2. co mogę zrobić, by ograniczyć negatywny wpływ jesiennej i zimowej aury? Jestem (poza momentami chorobowymi) wesoła, aktywną fizycznie i energiczną osobą, ćwiczę i zdrowo się odżywiam.
3. czy lampa antydepresyjna mogłaby mi pomóc?
4. czy ponowne branie wenli będzie się wiązało z "atrakcjami" na początku jak zwiększone objawy chorobowe? Poprzednio lek bardzo mi pomógł, ale pierwsze tygodnie były koszmarem. Jednak mój stan był wtedy znacznie gorszy i występował główny winowajca - poprzedni pracodawca :) Bardzo się boję "wyłączenia z życia" na jakiś czas i tego katastrofalnego początku.

Będę ogromnie wdzięczna za pomoc i odpowiedzi - zwłaszcza ostatnie pytanie mnie nurtuje, bo lek muszę przyjąć niedługo, a boję się okropnie.
    • ekspert_terapiadialog Re: Pytanie do eksperta: nawrót depresji 05.10.14, 21:56
      Dzień Dobry,

      Bardzo dziękuję za zadanie pytań i podzielenie się swoją historią.

      Trudno odpowiedzieć co będzie się działo u Pani, ponieważ nie wiemy ani ile ma Pani lat, ani który raz była Pani leczona, ani jakie inne leki Pani przyjmuje i jak wygląda Pani stan zdrowia. Nie wiemy też w jakiej dawce wenlafaksynę Pani przyjmowała ani jakie ma Pani teraz inne objawy oprócz zaburzeń snu. Nie znamy też Pani wywiadu rodzinnego i tysięcy innych szczegółów, które razem zebrane tworzą w trakcie spotkania z lekarzem całość, dzięki której można dużo więcej powiedzieć o rokowaniu u danej Osoby. Dlatego odpowiem tylko sucho i merytorycznie na zadane przez Panią pytania, proszę też tych odpowiedzi nie odnosić do konkretnie siebie.

      > Mam w związku tym kilka pytań:
      > 1. czy jest szansa, że na przyszłą jesień choroba nie pojawi się w ogóle? mój l
      > ekarz ma plan, by jeżeli nastrój będzie dobry, odstawić wenlę w marcu/kwietniu
      > i dzięki temu mieć przynajmniej przerwę do następnej jesieni. Ja oczywiście wol
      > ałabym w ogóle nie musieć już się borykać z depresją. Zrobię wszystko by nie wy
      > stąpiła!
      ==============
      Oczywiście nie wiemy czy powodem Pani pogorszenia samopoczucia jest nawracający epizod depresyjny, czy inna choroba, w której samopoczucie też może się pogarszać - o tym trzeba porozmawiać z lekarzem prowadzącym.

      Zakładając, że mówimy o nawracających zaburzeniach depresyjnych: Psychiatra, profesor Dominika Dudek pisze w niedawno wydanej książce dla psychiatrów: "W przebiegu choroby afektywnej jednobiegunowej (nawracających zaburzeń depresyjnych) u pacjenta w ciągu życia występują epizody depresyjne, bez faz maniakalnych, czy hipomaniakalnych. W naturalnym przebiegu nieleczony epizod depresyjny trwa przeciętnie ponad 6 miesięcy, a choroba charakteryzuje się znaczną nawrotowością. Wyniki licznych naturalistycznych badań obejmujących duże grupy pacjentów wykazują, że ryzyko nawrotu waha się w granicach 19-30% w ciągu pierwszych 6 miesięcy, 37-41% w ciągu roku i 25-59% po dwóch latach od momentu osiągnięcia remisji" (czyli poczucia wyzdrowienia).

      Co ważne "ryzyko wystąpienia kolejnego epizodu depresyjnego wzrasta wraz z liczbą dotychczas przebytych faz depresyjnych".

      Jeżeli miałaby pani właśnie takie nawracające epizody depresyjne to niestety, jak to w chorobie, nie da się "wziąć w garść" i zapobiec nawrotowi objawów. To co trzeba zrobić, to zastosować leczenie profilaktyczne - ale tu już wychodzimy za daleko, ponieważ najpierw trzeba byłoby dobrze zdiagnozować Pani chorobę.

      > 2. co mogę zrobić, by ograniczyć negatywny wpływ jesiennej i zimowej aury? Jest
      > em (poza momentami chorobowymi) wesoła, aktywną fizycznie i energiczną osobą, ć
      > wiczę i zdrowo się odżywiam.
      ==============
      Ruch i ćwiczenia fizyczne mają udokumentowane działanie poprawiające nastrój oraz zmniejszające zaburzenia snu. Jeżeli faktycznie Pani dolegliwości występują sezonowo - w okresie jesienno-zimowym to dobrym pomysłem byłoby zakupienie specjalnej lampy służącej do fototerapii i naświetlanie się w godzinach porannych przez 30 minut codziennie, zawsze o tej samej porze. Dobrym, chociaż niestety drogim rozwiązaniem jest również podróż w tym okresie na chociaż kilkanaście dni do kraju gdzie nasłonecznienie o tej porze roku jest wciąż bardzo duże.

      > 3. czy lampa antydepresyjna mogłaby mi pomóc?
      ==============
      Tak jak wspomniałem powyżej fototerapia jest uznaną i udokumentowaną metodą leczenia w tzw. depresji sezonowej. Jeżeli taką chorobę rozpoznał u Pani lekarz - warto rozważyć zakup takiej lampy, jest to wtedy podstawowa metoda leczenia (tzw. leczenie z wyboru).

      > 4. czy ponowne branie wenli będzie się wiązało z "atrakcjami" na początku jak z
      > większone objawy chorobowe? Poprzednio lek bardzo mi pomógł, ale pierwsze tygod
      > nie były koszmarem. Jednak mój stan był wtedy znacznie gorszy i występował głów
      > ny winowajca - poprzedni pracodawca :) Bardzo się boję "wyłączenia z życia" na
      > jakiś czas i tego katastrofalnego początku.
      ==============
      Niestety, za każdym razem przy włączaniu, a nawet tylko zwiększaniu dawki leków takich jak wenlafaksyna, mogą wystąpić nieprzyjemne działania niepożądane, o których Pani wspomniała. Warto jednak wiedzieć, że przy kolejnych epizodach są one zazwyczaj nieco lżejsze oraz trwają najwyżej kilka-, kilkanaście dni. Aby ich uniknąć lub chociaż je zminimalizować część lekarzy zaleca zaczynanie od bardzo małych dawek i powolne ich zwiększanie. Opóźnia to jednak czas do uzyskania efektu terapeutycznego.

      Przy kolejnych epizodach jest też zazwyczaj łatwiej te początkowe działania niepożądanie psychicznie przejść - wie się już, że to naturalne, więc nie rodzą się wokół myśli o nietrafionym leczeniu lub niewłaściwej diagnozie, które są charakterystyczne dla pacjentów pierwszy raz stykających się z tym leczeniem.

      Jeżeli jeszcze w czymś mógłbym pomóc, proszę pytać.

      Z poważaniem,
      lek. Michał Feldman
      NZOZ Centrum Terapii DIALOG
      www.terapiadialog.pl
      • zoria_polunocznaja Re: Pytanie do eksperta: nawrót depresji 12.10.14, 15:44
        Panie Ekspercie, dziękuję za odpowiedzi.

        Tak, to jest nawrót. Obecnie jestem już po pierwszym tygodniu przyjmowania 75g wenli i kilka pierwszych dni było okropnych. Teraz jest lepiej, ale do poziomu przeciętnego funkcjonowania jeszcze mi daleko. Poprzednio (mój pierwszy epizod) byłam 1,5 roku na dawce 75g i jeden miesiąc na 150g wenli.

        W ubiegłym tygodniu były już 2 dni, kiedy czułam się naprawdę ok, ale w piątek przeceniłam swoje możliwości i weekend jest już dużo gorszy. To oczywiście powoduje, że martwię się, że lek nie działa jak powinien, że nie wrócę do pracy tak szybko, jakbym chciała, itp itd. Czy takie falowanie nastroju jest "naturalnym" elementem farmakoterapii na początku?

        Lampę zamierzam kupić już wkrótce, tylko najpierw muszę zdecydować którą - ceny są porażające, a ich rozrzut ogromny. Może ktoś ma taką lampę i może doradzić, którą warto kupić?
        • ekspert_terapiadialog Re: Pytanie do eksperta: nawrót depresji 14.10.14, 17:49
          Falowanie nastroju jest naturalnym elementem farmakoterapii na początku, nie tylko wenlafaksyną, ale również wszystkimi lekami z grupy SSRI takimi jak m.in. fluoksetyna, sertralina, escitalopram. Wraz z kolejnymi dniami (a raczej tygodniami) przyjmowania tych leków te "fale" powinny się wyciszać a samopoczucie powinno się stabilizować i sukcesywnie poprawiać.

          Proszę jednak pamiętać, że nawet zdrowi ludzie mają czasami gorsze dni, gdy na nic nie mają siły, gdy nic im się nie chce, albo kiedy jest im po prostu smutno. Jeżeli takie dni są tylko epizodyczne i nie wpływają na codzienne funkcjonowania zawodowe i rodzinne danej osoby- uznaje je się za całkowicie prawidłowe.

          Jeśli ma Pani dobrze dobrane do Pani stanu psychicznego leczenie, to również Pani samopoczucie w najbliższych tygodniach będzie się powoli poprawiało. Tak jak napisałem - ta poprawa nigdy nie jest stabilna i jednostajna - będą dni gorsze i lepsze, ale tych gorszych powinno coraz bardziej ubywać, a tych lepszych powinno być coraz więcej.

          Pozdrawiam serdecznie,
          lek. Michał Feldman
          NZOZ Centrum Terapii DIALOG
          www.terapiadialog.pl
Pełna wersja