anaisia
07.10.14, 21:17
Dzień dobry
chciałabym prosić Państwa o wypowiedź na temat związku nadmiaru żelaza we krwi a zaburzeniami nastroju. Od ponad pół roku cierpię na zaburzenia nerwicowo depresyjne o średnim nasileniu, objawiające się głównie obniżonym nastrojem, powracającym uczuciem słabości i porannym wybudzaniem. Dwukrotne podejście do leków (Zoloft, potem Coaxil) okazało się porażką, nawet po minimalnych dawkach mam skoki ciśnienia, napady paniki, generalnie objawy uboczne uniemożliwiają przyjmowanie leków. Wszystkie badania mam w normie, jedynie poziom żelaza znacznie podniesiony, między 200-300. Przez te pół roku kilkukrotnie miałam oznaki ustępowania choroby i wtedy żelazo było niższe, ok. 100. Zadziwiający jest też fakt, ze przy tak wysokim żelazie mam bardzo mało ferrytyny, ok. 20. Sprawdzałam stare wyniki sprzed choroby i wtedy żelazo było ok. Dodam, ze nie jem mięsa i nie stosuję suplementów. Czytałam, że nadmiar zelaza może być przyczyną zaburzeń psychicznych, nigdzie jednak nie mogę znaleźć szczegółowych informacji, mój lekarz też nic nie wie na ten temat. Byłabym wdzięczna za wypowiedź w tym temacie, oraz co może być przyczyną tak dziwnych wyników, czy należy jej szukać w chorobie przewodu pokarmowego?