neurastenia

19.10.14, 17:53
Chyba mam neurastenie- nerwice neurasteniczna. Mam dobrze platna prace, ale stresuje mnie bardzo. Maz tez zarabia ok ale nie ma go w domu po 2 tygodnie jak wyjezdza na platformy. Mamy 2 malych dzieci i dom na kredycie, ktory ciagle remontujemy od 2 lat. Duzo pracowalam w tym roku, bo zwyczajnie nie chcialam zawalic obowiazkow w pracy. Bylam bardzo aktywna biorac udzialy w zawodach sportowych, bardzo mnie to nakrecalo. Od 1,5 miesiaca poczulam spadek energii. W pracy probowalam rozmawiac z szefem ze mam troche za duzo obowiazkow i nie daje rady, pomoc szefa byla marna a ja z dnia na dzien bylam co raz bardziej zestresowana. W koncu przestalam pracowac. 4 dni w pracy udawalam ze cos robie a nie moglam na nic sie skupic. W domu klotnie z mezem i napady zlosci! W koncu poszlam do lekarza i dostalam zwolnienie na 1.5 tygodnia. Siedzialam wiec w domu probujac sobie jakos wszystko poukladac w glowie robiac sesje coachingowe. Maz wrocil z wyjazdu i bylo ok 2 dni i wczoraj znowu wpadlam w szal! Dzieci nasze zle spia po nocach. Starszy czasem ma bole wzrostowe a czasem nie wiem o co mu chodzi. Mlodszy ma ciagle problemy z uszami, zapalenia, dreny, antybiotyki bieganie po lekarzach, a juz nie chce o tym pisac. W kazdym razie jak starszy znowu zaczal cos tam piszczec pod nosem to nie wytrzymalam. Mowie mezowi zrob cos z tym bo zwariuje. Maz na to Spij on zaraz zasnie! Ale ja nie moge spac przez te jeczenie! Jestem zmeczona! W koncu meza uderzylam pare razy, stluklam szklanke i rozcielam sobie reke. Bylam wsciekla, jak nie wiem co. Skonczylo sie ze zeszlam spac do pokoju w piwnicy a dzisiaj sie podnioslam o 11 z lozka. Jutro musze wracac do pracy. Maz wstaje zazwyczaj do dzieci jak jest w domu a ja bez problemu moge wyniesc sie do piwnicy.
prosze meza o pomoc ale on chyba sam nie wie jakby mial mi pomoc. W czwartek ide na terape 10 spotkan ale ma to dotyczyc stresu zwiazanego w pracy. Nie wiem co mam zrobic..moglibysmy sprzedac dom i pozbyc sie kredytu i remontow tylko ze to ja musze wszystko zrobi, zalatwic papiery i wszystko co zwiazane z calym procesem sprzedazy domu. W tej chwili nie mam na to sily a na meza pod tym wzgledem nie bardzo mozna liczyc..
Gdzie ja mam znalezc sile na zmiany , chce miec spokojniejsze zycie.
    • madzia.7 Re: neurastenia 19.10.14, 17:56
      Dodam jeszcze ze teraz jak ide na jakis trening to jest mi ciezko cwiczyc, brakuje mi sily, ostatnio jakies dusznosci mnie zlapaly i bardzo czesto bola mnie ramiona, kark. Miesnie Sa spiete. Jestem wiecznie zla na meza, kloce sie z nim, wrzeszcze na niego i jecze zeby cos z tym wszystkim zrobil...
      • zalosny.jestes Re: neurastenia 21.10.14, 15:06
        Tak się kończy życie ponad stan. Gromadzenie zasobów stało się Waszym celem życiowym. Tu pomoże tylko poprzestawianie pod kopułą albo zaakceptowanie faktu, że taką drogę wybraliście. W tej chwili wyjścia masz dwa, albo zaciśniesz zęby i dowieziesz to wszystko do końca albo...oberwą dzieci. Wybór należy do Ciebie.
Pełna wersja