la_fenice
20.10.14, 18:12
Witam,
Obecnie lecze się na ciężką depresję, mam też objawy nerwicy.
Jednak niepokoi mnie to, że mam wrażenie jakby były we mnie dwie osoby, jakby depresja obudziła we mnie złą osobę, której nie poznaję, która współistnieje ze tą dobrą mną. Na co dzień jestem nadwrażliwa, pomocna, grzeczna, niemal idealna dla innych. Jednak od jakiegoś czasu nie ma we mnie uczuć. Ja romantyczna, delikatna idealistka z zasadami, robię złe rzeczy, których w życiu bym się po sobie nie spodziewała i nic nie czuję. Szukam ekstremalnych wrażeń, żeby coś poczuć, piję za dużo, za szybko jeżdżę samochodem, pociąga mnie spróbowanie narkotyków, łamie swoje twarde zasady... Mam wrażenie jakby robiła to inna osoba, jasnym patrzyła na to z boku...Nienawidzę siebie, bo siebie nie poznaję, mam myśli samobójcze. Nie wiem z czego wynika ta zmiana, skąd ta "druga osoba" we mnie? Proszę pomóżcie!