2maya
23.10.14, 14:46
od 5 tygodni psychoterapia
2 tyg urlopu + prawie 3 tyg l4
dwa podejścia powrotu do pracy.. bo wszyscy mówią że trzeba się przełamywać, aktywizować...
tydzień temu skapitulowałam po pierwszym dniu...
w tym tygodniu znowu poszłam do pracy.. bo wydawało mi się że jest lepiej ze mną.. poniedziałek byl ok, wtorek cały dzień było mi niedobrze... w śr pojechałam do pracy ale nie byłam w stanie tam wejść. przepłakałam cały dzień. dzisiaj nie wyszłam z łóżka. nie mam siły. niedobrze mi. nie mogę jeść. boję się.
internista jak mnie zobaczył przepisał antydepresant i kazał iść obowiązkowo do psychiatry.
psychoterapeuta mówi że leków mi nie potrzeba.
ja już sama nie wiem.
nie mam sily. nie mam siły chorować na to dziadostwo. nie chcę..