piagizela
24.10.14, 21:26
Od ok. 4 lat biorę leki antydepresyjne, ostatni rok Faxolet. Od dluzszego czasu nosilam sie z zamiarem odstawienia, lekarz rowniez stwierdzil, że to juz najwyzszy czas. Juz jakis czas temu próbowałam odstawić leki ale pojawialy się potem zawroty głowy, mdłości itd. więc wrócilam do leków. Teraz zdecydowanie chcę je odstawić ze względu na planowaną ciąże. Zmniejszalam dawki stopniowo, ostatnio bralam dawkę 37,5, pozniej dzielilam tabletkę jeszcze na pół itd. Od 4 dni w ogole nie biorę leku ale jest ciężko - chodzi o to, że cały czas mam jakby lekkie zaburzenia wzroku, tzn. jak obracam głowę to czuję lekkie zawroty głowy, czasem też lekkie mrowienie np. w głowie albo...w stopie albo po jednej stronie ciała. To są dość lekkie zaburzenia ale bardzo uciążliwe, ciężko mi dokladnie to opisać ale trochę jest tak jakbym byla w zle dobranych okularach. Jak idę ulicą to mam lekką obawe, że się potknę albo ze nie zauważę samochodu, nie bylabym tez w stanie prowadzic samochodu bo balabym sie, ze spowoduje wypadek. Poprzednio jak odstawialam lek to rowniez tak sie czulam i dlatego zrezygnowalam. Mowilam o tym lekarzowi ale stwierdzil, ze to psychiczny problem uzaleznienia od leku i ze są to ataki paniki. Zdziwilam sie, bo ja bym tego absolutnie tak nie okreslila. Takze nie wiem, czy przeczekać to i to minie? Czy isc na jakies badania? Prosze o pomoc.