chcę się podzielić sukcesem moim ...

05.12.14, 20:07
Drodzy!

Wczoraj wróciłam do pracy !!! (nawiasem mówiąc po 30 dniach L4 musiałam przejść przez kontrolne badanie medycyny pracy i na widok papierów od psychiatry godzinę mnie tam maglowali...).

A w pracy czekało na mnie miłe powitanie. Stęskniony zespół. Dużo przytulaków. Buziaków. Awans. Nowe biurko. Nowi podwładni. Szefowie na mój widok oczywiście też się ucieszyli. Wczoraj wróciłam do domu mega zmęczona fizycznie. Zastanawiałam się czy przetrwam dzisiaj ...
i dzisiejszy dzień w pracy był łatwiejszy. Kilka spotkań. Jak pojawiał się lęk - oddychałam. Zamykałam oczy... Duuużo maili. Dużo rozmów. Zakończyłam go uśmiechem. Dobrze przeżyty dzień.

W weekend odpoczywam. Jutro obiad ze znajomym. W niedzielę kino. Zakupy.

Może w poniedziałek też spokojnie pójdę do pracy...

Dziękuję Wam !
m.
    • lucyna_n Re: chcę się podzielić sukcesem moim ... 06.12.14, 00:19
      No nieźle, zmartwychwstałaś:) Fajnei że dostalaś tyle wsparcia od otoczenia, to wyjątkowe, naprawdę.
      pamiętaj jednak że mogą przyjść gorsze dni, nie piszę tego po to żeby Ci psuć radość z poprawy tylko żebyś miała świadomość że zdrowienie z depresji to długi proces, nie ma tak że wszystko minie od razu, trzeba czasu, czasem krok do tyłu, czasem kiepski dzień, to normalne.
      Grunt żeby od razu nei wpaść w panikę że to nawrót, że znowu, bo niekoniecznie. Już raz z tego grajdoła się wydobylaś to najtrudniejsze masz za sobą. Pamiętaj też że zanim twój organizm wrci do formy potrzebujesz dużo odpoczynku, relaksu, uważaj żeby nie próbować w zbyt szybkim tempie nadrabiać straconego czasu, żeby nei wyczerpać tych ledwie podładowanych akumulatorów.
      Powodzenia!
      • 2maya Re: chcę się podzielić sukcesem moim ... 06.12.14, 09:24
        :-) tak. masz rację!! Myślę że jestem dużo mądrzejsza niż 3 miesiące temu... heh
        ... bo zaczęłam się właśnie łapać na tym, że chcę zrobić milion rzeczy na raz ... i potem pojawiała się refleksja - nie! take it easy. powoli .... wrzucaj jedynkę, a nie piąty bieg od razu. Więc w pracy 8 h. Po pracy odpoczynek w domu. Kolacja. Wanna. Spanie o 22. Pobudka o 7. Dzisiaj rano relaks. Czytam. Zjadłam śniadanie. Zaraz pomedytuję sobie. Potem obiad z kolegą na mieście. I po południu relaks. Serial. Może książka i dobra kawa... Jutro planuję kino albo jakieś zakupy. Ale jak będę wolała poleżeć na sofie - po prostu zostanę w domu. Już wiem że nie będę rzucać się z motyką na słońce... I w sumie to całe zdarzenie mocno uświadomiło mi jak zapełniałam swoje życie, i wydawało mi się że to normalne - praca na 200%, potem tysiąc pomysłów na minutę. W domu byłam gościem. A teraz jest refleksja .... jestem na psychoterapii i też pracuję nad tym żeby spokojnie do wszystkiego podchodzić.

        I fantastyczne jest to jak moje ciało pokazuje co mu pasuje a co nie. I ja staram się tego słuchać.

        pozdrowienia
        m.
    • lelum3 Re: chcę się podzielić sukcesem moim ... 06.12.14, 09:16
      Gratuluję! To naprawdę wielki sukces i wielka radość:)
Pełna wersja