Wk...j mnie

16.09.04, 16:35
Na tym Forumie spoko mogę obstawać za weterankę. Wy mój depresjonacki staż
macie w wiadomym miejscu. Otwieram paszczkę z prośbami rzadko i w
extremalnych sytuacjach. Zawsze odpowiedź ta sama: cicho wszędzie, głucho
wszędze...
Obecnie jestem na wielokrotnym odwyku. A tak, zdarza się w każdym środowisku.
Przeżywam napór objawów abstynenckich, który sobie (jednak - a niech tam!)
rekompensuję nawałem smakołyków. W krótkim, zbyt krótkim czasie muszę się
uwolnić od zastępczego nałogu ze względu na bliskość jesiennych chłodów. I tu
moja prośba: niechże ktoś mnie totalnie wk...i. Wtedy na przełyku zrobi mi
się za przyciasna obrączka i dalej wiadomo, co. Problem znika z dnia na
dzień. W Was moja ostatnia nadzieja.
Pozdrawiam
Aneta
    • paradiso29 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 16:51
      Ściskam Cie, najmocniej jak mogę!
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 16:54
        Biodrówki jakoś same mi się zrobiły w okolicach zeszłego tygodnia.
        Aneta
        • paradiso29 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 16:56
          aha, więc przywdzieję dżaket i ide zapalić, pomyślę co dalej jest..
        • paradiso29 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:08
          Biodrówki, miały być bojówki gapo!
          • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 19:37
            Miały być z podniesioną talią.
            Aneta
            • paradiso29 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 10:41
              You sexy thing, mmmm
              • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 12:23
                Zepchnę talię spod pach na właściwe miejsce. Jak dotąd miewałam rożne problemy,
                ale przecież nie taki...
                Aneta
                • paradiso29 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 12:45
                  Najważniejsze, żebyś tylko głowy nie straciła.

                  Pozdrawiam
    • cassis Re: Wk...j mnie 16.09.04, 16:53
      Na tym Forumie spoko mogę obstawać za weterankę. Wy mój depresjonacki staż
      > macie w wiadomym miejscu. Otwieram paszczkę z prośbami rzadko i w
      > extremalnych sytuacjach. Zawsze odpowiedź ta sama: cicho wszędzie, głucho
      > wszędze...

      Uważam wręcz odwrotnie - wypowiadasz się często a głupio.
      Ja osobiście pomijam lekturę Twoich odpowiedzi....bo ich nie rozumiem albo mnie
      irytują. Przykro mi.
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:01
        Cassis napisała:

        > Przykro mi.

        To mnie miało być przykro, i to bardzo. Cóż, dzięki za dobre chęci.
        Czy wypowiadam się często, czy nie z łatwością dałoby się wyliczyć.
        Aneta
        • hopeless5 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:04
          Spróbuję pomóc.
          Mnie Twoje wypowiedzi też irytują i staram się ich nie czytać.
          Są one na ogół wyjątkowo złośliwe i nieprzemyślane.
          Ich celem jest często "bezinteresownie dokopać".
          • lucyna_n Re: Wk...j mnie 17.09.04, 10:43
            Anetka jest kochana:))) zaraz wysle do niej karteczke z pieseczkiem albo koteczkiem

            i jak, dziala?
            • hopeless5 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 20:09
              Lucy,

              To nie mnie miałaś w....ić!!!
              • lucyna_n Re: Wk...j mnie 17.09.04, 22:14
                a nie sadzisz ze zwrocenie sie w ten sposob do Anetki mialo szanse zadzialac?
                A Ciebie czym wkorwilam?
                • aneta10ta Jeszcze tylko stare wątki 17.09.04, 22:24
                  Tam tkwi nadzieja.
                  Aneta
                  • lucyna_n Re: Jeszcze tylko stare wątki 18.09.04, 11:18
                    szkoda ze nie moge Ci jakos telepatycznie sprzedac mojej niezwykle trwalej obraczki na gardle, chetnie
                    bym sie pozbyla wreszcie tego dziadostwa.
                    • aneta10ta Re: Jeszcze tylko stare wątki 18.09.04, 11:27
                      Jak miałam, też nie doceniałam.
                      Aneta
                • hopeless5 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 23:03
                  Tym, że mówisz, że jest kochana... ;-)
                  • lucyna_n Re: Wk...j mnie 18.09.04, 11:17
                    bo jest:)
                    • uzus Re: Wk...j mnie 18.09.04, 11:24
                      Szczególnie przy bliższy przyjemności.
                      Pyzdry
                      Uzus
    • paradiso29 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:10
      Słodycze, łoo, wzieno dzwiece na amory. Niech zgadne, wedlowski, ptasie
      mleczko?
      Wczoraj wrąbałem ł_orzesz_ty w czekoladzie, jutrzenki, też sielskie heeej!
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 19:29
        WSZYYYSTKO!!!
        • paradiso29 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 10:40
          Cmokas słodkas !
    • mskaiq Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:18
      Masz Aneto bardzo zwiezly sposob wypowidania sie. Mi to nie przeszkadza ale
      czasem nie widac Ciebie z poza Twojej wypowiedzi. Wiem ze walczsz z wieloma
      problemami bardzo samotnie. Gdybys chciala o tym pisac latwiej byloby mi
      odpowiadac na Twoje listy.
      Piszesz ze jestes na wielokrotnym odwyku, czego sie probujesz pozbyc. Serdeczne
      pozdrowienia.
      • paradiso29 Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:20
        mskaiq napisał:
        > Piszesz ze jestes na wielokrotnym odwyku, czego sie probujesz pozbyc.

        nałogu palenia, proste !
      • subrealism Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:22
        mskaiq , ty to potrafisz wk...ić:)
        • future.schock Re: Wk...j mnie 16.09.04, 17:57
          Towarzycho nam się dziś ożywiło:-)
          „Do boju”
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 19:36
        Maskaiq napisał:

        > czego się probujesz pozbyć

        Chcicy na fajki, fałdy tłuszczu na brzuchu, pozytywnych uczuć do faceta.

        Szkoda, że nie zechciałeś jak dotąd odpowiedzieć na kierowane wprost do Ciebie
        pytania. Też nie wychylasz się spoza własnych postów jako wyrazista postać.
        Pozdrawiam
        Aneta

        • o-ren_ishi Re: Wk...j mnie 16.09.04, 20:05
          Ale jestem wk.... Ale jestem wk...., i wcale mi sie obroczka w przelyku nie
          zrobila. Nadal chce mi sie jesc. Tyle, ze jestem wk.... AAA! Zaraz mnie tu
          trafi..
          ----
          O ren
          • aneta10ta Re: Wk...j mnie 16.09.04, 20:35
            Globus histericus...Ileż on mi krwi upsuł. A teraz, gdy jest tak potrzebny, nie
            wraca. Jakby go zawołać? Nie, są inne sposoby.
            Aneta
            • subrealism Re: Wk...j mnie 17.09.04, 10:27
              "Taka mała, taka gruba, może świętą być!"
              • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 12:28
                Święta musi być jak na obrazku: wychudzona, strzelista, bladolica, nieobecny
                wzrok. Jak na haju. Nawet nie próbowałam.

                Taa...z takim wyglądem łatwo zachować cnotę, a to przecie najważniejsze.
                Aneta
        • subrealism Re: Wk...j mnie 17.09.04, 17:39
          Palenie to rzeczywiście straszne wieśniactwo, a jeszcze jak widzę grubą babę z
          petem i tłustymi włosami to żal mi D... ściska. Ja też palę i uważam się za
          wieśniaka i dlatego rzucam. (po wkacjach. co ja piszę, ja już nie mam wakacji)

          >pozytywnych uczuć do faceta<

          O co to, to nie. Aneta ty chcesz lesbijką zostać?

          Wk...wiłem?
          • paradiso29 Re: Wk...j mnie 17.09.04, 17:53
            subrealism napisał:
            > O co to, to nie. Aneta ty chcesz lesbijką zostać?

            Ona jest przecież facetem!

            Pozdrawiam
            • subrealism Re: Wk...j mnie 17.09.04, 18:06
              UUPS!
            • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 20:20
              Tak rzadko, że prawie wcale. Nie ma o czym mowić, do tego głośno.
          • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 20:19
            subrealism napisał:

            > >pozytywnych uczuć do faceta<
            >
            > O co to, to nie. Aneta ty chcesz lesbijką zostać?

            Do jednego tylko, nie do pozostałych. To chyba jeszcze nie lesbijstwo?

            Aneta
        • subrealism Re: Wk...j mnie 17.09.04, 21:34
          >Chcicy na fajki, fałdy tłuszczu na brzuchu, pozytywnych uczuć do faceta.<

          no to życzę ci: chcicy na faceta, który ma faldę tluszczu na fajce i
          pozytywnych uczuć na brzuchu
    • psychodelic Nie wqrwię Cię, bo zauważyłem znaczącą przemianę 16.09.04, 19:33
      w twoich wypowiedziach. Pozytywną. Wydawałaś mi się skrajnie popierdolona i bez
      nadziei na przyszłość. Teraz jestes czlowiekiem!
      • aneta10ta Re: Nie wqrwię Cię, bo zauważyłem znaczącą przemi 16.09.04, 19:54
        Pod czachą sam musisz mieć niezły bajzel, skoro twierdzisz, że właśnie teraz
        osiągam człowieczeństwo. Sama się zastanawiam, co mnie jeszcze przypili. Już z
        obecnymi osiągnięciami bliżej mi do Twardowskiego niż wspóludków, a nie jestem
        sama. Obawiam się dalszego uczłowieczania, tzn. reakcji na reakcje...
        Aneta
        • psychodelic Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 16.09.04, 22:23
          Moze i jakoś tam funkcjonowałaś ze stalowym, zakutym nocnikiem na głowie, ale
          to nie było prawdziwe zycie. Teraz zachowujesz się jak odczuwający naczelny...
          • aneta10ta Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 12:49
            A może to tylko Tobie ktoś położył na czole chłodną, smagłą dłoń i uczynił dla
            Ciebie cud jasnowidzenia?
            Aneta
            • paradiso29 Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 12:51
              Jeszcze jeden taki słodki piernik i zwymiotuje.

              Pozdrawiam ;)
              • aneta10ta Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 13:04
                Kurna, czyś Ty jak kret ślepy, żeś nie spostrzegł, kto do Ciebie przyszedł?

                > Jeszcze jeden taki słodki piernik i zwymiotuje.

                To groźba czy obietnica? Z Tobą to różnie być może.

                Aneta
                • paradiso29 Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 13:56
                  aneta10ta napisała:

                  > Kurna, czyś Ty jak kret ślepy, żeś nie spostrzegł, kto do Ciebie przyszedł?

                  zwymiotuje jak nie strzelisz

                  > To groźba czy obietnica? Z Tobą to różnie być może

                  pękasz

                  • aneta10ta Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 14:37
                    Nawykłam stawiać pytania bez nadziei na otrzymanie odpowiedzi.
                    Aneta
                    • paradiso29 Re: Uczłowieczasz sie, zaprawdę, powiadam Ci! 17.09.04, 14:46
                      Lubię Cię, bezwzględnie, bez odpowiedzi, bez komentarza!
            • psychodelic No, czy przypadkiem jednak Cię nie wqrwiłem? 17.09.04, 13:05
              • aneta10ta Re: No, czy przypadkiem jednak Cię nie wqrwiłem? 17.09.04, 13:27
                A skąd! To zaledwie łaskotki.
                Aneta
    • abdon Re: Wk...j mnie 17.09.04, 02:23
      Aneto!

      Na mnie możesz polegać! (Tym razem - na serio)
    • mskaiq Re: Wk...j mnie 17.09.04, 05:22
      Napisalas bardzo duzo Aneto, dziekuje. Dlaczego chcesz sie pozbyc pozytywnych
      uczuc do faceta. Nigdy nie nalezy pozbywac sie pozytywnych uczuc. Zwykle kiedy
      pozbywasz sie pozytywnych uczuc to miejsce zajmuja negatywne a to wspiera
      depresje.
      Nie chce tego rozwiajac bo nie napisalas za wiele, nie mniej tu moze byc
      kwestia wybaczenia sobie. Wiem co znaczy brak wybaczenia i znam jego
      dewastujaca wplyw. Sprobuj jesli to mozliwe napisac pare slow wiecej.

      Jesli chodzi po faldy tluszczu to mam nadzieje ze sie nie odchudzasz. Ja tez
      mialem troche takich faldow ale zmienilem sposob w jaki zylem. Razem z
      cwiczeniami i zdrowa dieta utracilem wiele kilogramow, tej straty nie zaluje,
      ale przyszla ona w sposob naturalny.
      Pamietam czas kiedy potrafilem zjesc 4 litrowa puszke lodow w ciagu godziny. No
      mialem wiele niezlych wyskokow jesli chodzi o jedzenie.
      O paleniu juz pisalem i wiem ze czytalas. Mialem w tym rowniez duze osiagniecia
      na szczescie tego sie juz pozbylem.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 13:25
        mskaiq napisał:

        > Dlaczego chcesz sie pozbyc pozytywnych
        > uczuc do faceta. Nigdy nie nalezy pozbywac sie pozytywnych uczuc.
        Wyraziłam się nieprecyzyjnie. Chcę pozytywne uczucia pewnej kategorii
        przewiązać wstążeczką i schować do szuflady.

        > Zwykle kiedy
        > pozbywasz sie pozytywnych uczuc to miejsce zajmuja negatywne a to wspiera
        > depresje.
        Albo Cię nie rozumiem,albo się z Tobą nie zgadzam. Miejsce pozytywnych uczuć
        zastępują ich cienie.

        > Nie chce tego rozwiajac bo nie napisalas za wiele, nie mniej tu moze byc
        > kwestia wybaczenia sobie. Wiem co znaczy brak wybaczenia i znam jego
        > dewastujaca wplyw. Sprobuj jesli to mozliwe napisac pare slow wiecej.
        Nie znajduję powodu, bym miała się o cokolwiek winić. Wprost przeciwnie.
        Gdybym...tobym. I to dopiero byłaby niewyobrażalna strata.

        > Jesli chodzi po faldy tluszczu to mam nadzieje ze sie nie odchudzasz. Ja tez
        > mialem troche takich faldow ale zmienilem sposob w jaki zylem. Razem z
        > cwiczeniami i zdrowa dieta utracilem wiele kilogramow, tej straty nie zaluje,
        > ale przyszla ona w sposob naturalny.
        I o to chodzi! Nie będę przeliczać, wyliczać i sobie odmawiać. Nie mam na to
        ochoty ani cierpliwości. Nie znoszę. Szczególnie poświęceń i wyrzeczeń.

        Mam nadzieję, że nie jesteś wegetarianinem.

        Pozdrawiam
        Aneta
    • mskaiq Re: Wk...j mnie 17.09.04, 16:17
      Jestem wegetarianinem. Jest to zabawne bo cale moje zycie uwazalem ze bez miesa
      nie mozna zyc. Nawet nie rozwazalem zmiany.
      Kiedy dopadly mnie moje niezrozumale problemy psychiczne, ktos kto pomogl mi je
      pokonac, ktos komu zawdzieczam zycie powiedzial ze musze zostac wegetarianinem
      bo inaczej nie poradze. Musialem sie rowniez pozbyc kawy, herbaty, papierosow.
      Powiedzial mi ze nie bede w stanie przejsc przez objawy somatyczne bo kiedy
      emocje sa silne te objawy sa znacznie silniejsze. Pisalem o tym wiele.

      Nie mniej same cwiczenia fizyczne i dieta nie pokonaja depresji, sa bardzo
      pomocne ale potrzebna jest zmiana sposobu patrzenia na swiat i na zycie. Trzeba
      nauczyc sie cieszyc. Chyba najwazniejszym krokiem w tym kierunku jest
      zaprzestanie ocen innych ludzi.
      Zrobilem to, moj swiat jest zupelnie inny niz pare lat temu, jest przyjazny
      pelen zrozumienia i szacunku.

      Piszesz Anetko o cieniach uczuc, co przez to rozumiesz?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 17.09.04, 20:32
        mskaiq napisał:

        > Nie mniej same cwiczenia fizyczne i dieta nie pokonaja depresji, sa bardzo
        > pomocne ale potrzebna jest zmiana sposobu patrzenia na swiat i na zycie.
        Trzeba
        >
        > nauczyc sie cieszyc. Chyba najwazniejszym krokiem w tym kierunku jest
        > zaprzestanie ocen innych ludzi.
        > Zrobilem to, moj swiat jest zupelnie inny niz pare lat temu, jest przyjazny
        > pelen zrozumienia i szacunku.
        Niby masz rację.

        > Piszesz Anetko o cieniach uczuc, co przez to rozumiesz?
        To tak jakby ktoś wstał z fotela i wyszedł z pokoju. Na zawsze. Za nim
        powędrowała miłość, by wiernie mu towarzyszyć. W fotelu zasiadł jej ciepły cień.

        Tak w ogóle to nielichy z Ciebie agregat. I nie mów do mnie: Anetko, bo, bo
        bo...!!!
        Aneta

    • mskaiq Re: Wk...j mnie 18.09.04, 04:23
      Pieknie to napisalas:

      To tak jakby ktoś wstał z fotela i wyszedł z pokoju. Na zawsze. Za nim
      powędrowała miłość, by wiernie mu towarzyszyć. W fotelu zasiadł jej ciepły cień.

      U mnie tez tak jest, ale jednego dnia ten cien wroci i wtedy bedziemy razem.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 18.09.04, 08:25
        mskaiq napisał:

        > U mnie tez tak jest, ale jednego dnia ten cien wroci i wtedy bedziemy razem.

        Jak ma wracać, skoro nigdzie nie poszedł. Wzruszyłeś się...
        Człowiek, jeśli ma zdrowo funkcjonować, musi wyzbyć się nierealnych marzeń.
        Wiesz o tym?

        Pozdrawiam
        Aneta


    • mskaiq Re: Wk...j mnie 18.09.04, 16:06
      Mysle ze nie ma nierealnych marzen, to tylko strach nie pozwala marzyc. Kiedy
      juz rozumiesz jak on dziala to wtedy wiesz ze kazde marzenie jest realne, nawet
      to ktore zdaje sie przeczyc logice. Warunkiem jest zyc i dzialac wbrew
      strachowi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 18.09.04, 16:45
        Coraz bardziej mnie intrygujesz.
        Aneta
    • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 15:31
      co bierzesz? pewnie morfine. spoko, 5 dni poboli i przestanie. zarzuć troche relanium i oglądaj komedie, spox yeah, a tak w ogóle to nieźżle, że tu jeszcze jesteś, twarda sztuka z ciebie
      • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 15:34
        tak sobie myśle i dochodze do wniosku, że jednak zarzucasz kodeine. to jeszcze większy chillout. luzuj poślady mała i w ogłe, yeah, 2 dni poboliiiiiiiiiii noga w stawie
        • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:18
          zoltanek napisał:

          > luzuj poślady mała
          Odwrotnie chyba...

          2 dni poboliiiiiiiiiii nog
          > a w stawie
          Obie w basenie.
          Aneta
          • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:41
            > > luzuj poślady mała
            > Odwrotnie chyba...

            prosze bardzo!

            zwieraj zwieracze duża!

            tak lepiej?


            > 2 dni poboliiiiiiiiiii nog
            > > a w stawie
            > Obie w basenie.

            ooooo to hodziło, brawo!


            > > a w stawie
            > Obie w basenie.
            • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 18:32
              Nie lepiej, ale prawdziwiej.
              Aneta
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:15
        zoltanek napisał:

        > a tak w ogóle to nieźżle, że tu jeszcze je
        > steś,
        Jak czasem. Powiedzmy, że tkwienie tutaj należy do moich niezbywalnych wolności
        osobistych.

        > twarda sztuka z ciebie
        Niee; puszysta, mięciutka.

        Cieszę się,że wróciłeś. Martwiłam się o Ciebie.
        Pozdrawiam
        Aneta
        • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:42
          > Cieszę się,że wróciłeś. Martwiłam się o Ciebie.

          to bardzo miłe wiesz.

          miałem być dzisiaj niesympatyczny i gnoić ludzi na forum a Ty mnie rozmiękczyłaś tym tekstem i znów jestem miły. kurcie
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:22
        zoltanek napisał:

        > co bierzesz?
        Różności.

        RZUCIŁAM FAJKI!!!

        ROZUMIESZ???

        Aneta
        • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 16:47
          > RZUCIŁAM FAJKI!!!
          >
          > ROZUMIESZ???

          kuma, kumam

          witaj w klubie, ja też rzuciłem tydzień temu, bo nie mam kasy, rodzic zastrajkowali i mi nie dają............

          znaczy nie tak do końca rzuciłem, no ale prawie, bo tak 7 dziennie wypalam, nie więcej, po prostu nie lubie sępić od ludzi.

          a po co rzuciłaś fajki?
          masz skłonności masochistyczne? po co pozbawiać się przyjemności..............

          lepiej mieć uzależnienie, niż nie mieć nic.

          morfina jest na różową recepte czy na zwykła?


          pozdororoorororoor
          • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 18:40
            zoltanek napisał:

            > a po co rzuciłaś fajki?
            > masz skłonności masochistyczne? po co pozbawiać się przyjemności..............
            Przeraziłam się perspektywy umierania na raka.

            > lepiej mieć uzależnienie, niż nie mieć nic.
            Uzależnienienie i rak to już pewna pewna przesada. Nie jestem zachłanna.

            > morfina jest na różową recepte czy na zwykła?
            Nie wiem. Po prostu biorę z oddziałowej apteczki. Kwituję, bazgrząc
            nieczytelnie coś w wyłożonym zeszycie.

            Aneta
            • zoltanek Re: Wk...j mnie 19.09.04, 18:54
              > Nie wiem. Po prostu biorę z oddziałowej apteczki. Kwituję, bazgrząc
              > nieczytelnie coś w wyłożonym zeszycie.

              oh, chyba w przyszłym roku wybiore się na medycyne. perspektywa czystej morfiny
              warta jest 6 lat nauki. ja się musze męczyć z marną metylomorfiną, albo
              wstrzykiwac sobie w żyłe sól fizjologiczną i wmawiać że to super towar :)



    • mskaiq Re: Wk...j mnie 19.09.04, 17:35
      A dlaczego uwazasz ze fajki sa przyjemnoscia. Co jest w nich takiego ze warto
      je palic?
      Ja kiedys palilem wiele ale do dnia dzisiejszego nie wiem dlaczego. Chyba
      dlatego ze kiedys zaczalem.

      Serdeczne pozdrowienia Zoltanku. Dobrze ze wrociles a jeszcze lepiej ze juz nie
      taki gniewny.
      • aneta10ta Re: Wk...j mnie 19.09.04, 18:42
        Nie przywołuj wspomnień. Zbyt świeża rana.
        Aneta
Pełna wersja