Dodaj do ulubionych

WIELKA niemoc, "lenistwo", zrezygnowanie :(

16.09.04, 22:52

Od pewnego okresu czasu - kilka m-cy ogarneła mnie wielka nie moc, do
wszystkiego musze sie zmuszac, jest mi bardzo ciężko, mam ogromne problemy
finansowe a pomimo to nie potrafię zmobilizowac sie do pracy. Gdyby ktos
popatrzył na mnie, po obserwował doszedł by do wniosku iz jestem totalna
ignorantką, lekkoduchem... mam 27 lat a zachwouje sie jak 10 letnie dziecko.
nie wiem co robic? czy jest cos co moze podbudzić mnie do działania? proszę o
pomoc !!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: WIELKA niemoc, "lenistwo", zrezygnowanie :( 17.09.04, 05:41
      To co piszesz jest kwestia wyboru. Ja bardzo czesto czuje sie taka niemoc tyle
      ze wybieram dzialanie. Wstaje rano, jestem zmeczony ale robie swoje pompki i
      ide biegac. Wymaga to przelamania opozycji we mnie i uczucia ze mi sie nie
      chce. Kiedy to zrobie czuje satysfakcje, wiem ze zrobilem to co powinienem. Tak
      dzieje sie z bardzo wieloma innymi sprawami. Stawiam sobie cele i realizuje je
      wbrew uczuciom zmeczenia, zniechecenia itp.
      Mozna to zrobic, to kwestia wyboru. Nie istnieje lekarstwo na to co nazywasz
      lenistwem chociaz ja tego tak nie nazywam. Uwazam ze jest to stan osychiczny
      ktory odbiera nam wole dzialania.
      Trzeba zrobic wszystko aby moc sie kontrolowac, inaczej zycie zaczyna uciekac i
      wszystko co negatywne bierze gore w nas.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • future.schock Re: Serduszko 17.09.04, 09:22
      Jak, znajdziesz to „cos” co cię pobudzi to daj mi znać.
      Mam podobnie, przerobiłem bardzo dużo „chemii” ale wciąż jeszcze borykam się z podobnymi problemami:-(
      P.S.
      Powinnaś zasięgnąć porady specjalisty i to jak najszybciej, szkoda się męczyć.
    • mskaiq Re: WIELKA niemoc, "lenistwo", zrezygnowanie :( 17.09.04, 16:44
      Robisz 15 pompek Subrealisto, mysle ze to dobry poczatek. Te pompki to
      determinacja do pokonania problemow. Robilem je na przekor mojej slabosci.
      Udowadnialem sobie 5 razy dziennie ze potrafie je zrobic i ze sie nie poddam.
      Zwykle kiedy czujemy sie slabo wybieramy kocyk ale w taki sposob udowadniamy
      sobie ze nie potrafimy pokonac naszych problemow. Probujemy szukac leku ale
      nie ma leku na strach. To nasza decyzja czy pokonamy go czy bedziemy przed nim
      uciekac mimo ze nie ma ucieczki przed nim. Te pompki byly wyjsciem z pod
      kocyka, byly poczatkiem pokonywania siebie i problemow.

      Pytasz ile wyciskam na klatke, nie wiem, nie probowalem.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka