Gość: mooza
IP: *.chello.pl
19.09.04, 23:58
słuchajcie, mam chyba jakiś atak paniki czy coś, już dawno się tak nie
czułam. płaczę i nie mogę się opanować, jakieś lęki, coś jakby klaustrofobia.
depresję mam od dwóch lat, od czerwca w szufladzie leży smkierowanie do
szpitala, a mój chłopak w ogóle uważa, że sama sobie wymwyślam problemy. Mma
wszystkiego dosyć. o Boże, co robić. Czuję do siebie taki wstrętttt, że mam
ochotę coś sobie zrobić.