DO Dupy z psychologami

25.09.04, 21:23
Nie pomaga mi, już nie wiem, cop robić, nie wiem, za co sie zlapać, żeby nie
wyskoczyć,
a ona od dwóch miesiecypatrzy rozmawia, niby mi tyle uświadamia, to dlaczego
ja do cholery sie tak paskudnie nadal czuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • aneta10ta Re: DO Dupy z psychologami 25.09.04, 22:06
      Bo z psychoterapetami to jest tak.
      Siedzi taka wywłoka rozwalona w fotelu jak nie wiem co: nogi w rozkłapanych
      kapciach na biurku, papieroch dynda u wargi i świdruje cię kaprawymi ślepkami.
      Kombinuje cichcem, jak zarzucić na ciebie sieć, powalić na glebę, przygwoźdźić
      trójzębem... Przy tym oczy Ci mydli Białym Jeleniem i uśmiecha się lubieżnie. A
      ty masz poskładać pod jej wątpliwe dyktando obrazek z puzzli pochowanych po
      najczarniejszych dziurach pamięci. I wiesz co Ci powiem?
      ZRÓB TO!

      Pozdrawiam
      Aneta
    • mskaiq Re: DO Dupy z psychologami 26.09.04, 06:54
      Ale czy wiesz juz co jest Twoim problemem. Jesli wiesz to rowniez powinnas
      zdawac Sobie sprawe ze cala prace zmiany Siebie musisz wykonac Ty. Tego nie
      zrobi ani lek ani psycholog. Tylko Ty tak naprawde wiesz co jest zle, Ty znasz
      Siebie lepiej niz ktokolwiek inny.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja