O Synapsie i Joan

26.09.04, 13:19
To ja zwerbowałam Joan do Synapsy, chciałabym więc napisać coś od siebie.
Synapsa jest internetową grupą wsparcia dla osób z nerwicą lękową i
agorafobią. Nie jestem jej moderatorką, ale należę do tej grupy od ponad roku
i jestem z nią bardzo związana. Nie zamierzam udowadniać, że Synapsa nie jest
wielbłądem, nie będę Was przekonywać, że to grupa wspaniałych osób, bo i tak
zarzucie nam, że jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji, sektą, lożą
masońską, itd., itp. Chętnie przyjmujemy nowe osoby (choć nie jest to forum
otwarte).
Co do Joan: chyba nie trzeba komentować jej wypowiedzi? Bardzo jej (?)
współczuję, to osoba z bardzo poważnymi problemami, która jednak nie chce,
żeby jej pomóc.
    • lucyna_n Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 13:25
      jak widac "przeswietlanie" kandydatow do grupy nie ma wiekszego sensu bo jest nieskutecznym
      srodkiem majacym zagwarantowac komfort piszacym.
      Szczerze mowiac bardzo niesmaczna i przykra cala ta akcja.
      • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 13:25
        lucyna_n napisała:

        > jak widac "przeswietlanie" kandydatow do grupy nie ma wiekszego sensu bo jest n
        > ieskutecznym
        > srodkiem majacym zagwarantowac komfort piszacym.

        Taka sytuacja zdarzyla sie w Synapsie po raz pierwszy od dwóch lat.
        • lucyna_n Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 13:27
          spoko spoko, ja tam nic nie mam do Synapsy, tak tylko stwierdzam ze nieprzyjemna bardzo sytuacja.
          • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 13:29
            lucyna_n napisała:

            > spoko spoko, ja tam nic nie mam do Synapsy, tak tylko stwierdzam ze nieprzyjemn
            > a bardzo sytuacja.

            Cholernie nieprzyjemna :-( Żal mi osób, które Joan opluła, żal mi samej Joan.
            • rzeznia_nr_5 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 14:15
              Widzisz Orlando Ty to potrafisz wkurzyć człowieka.Żeby biedną Joasię do takiego
              stanu doprowadzić....
              • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 14:23
                rzeznia_nr_5 napisał:

                > Widzisz Orlando Ty to potrafisz wkurzyć człowieka.Żeby biedną Joasię do takiego
                >
                > stanu doprowadzić....

                Tak, mam niesamowitą moc sprawczą ;-)))
                • Gość: Wojtek Re: O Synapsie i Joan IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.09.04, 14:31
                  daj spokoj , Orlando ;-))Wiesz , ze zrobilismy wszystko , co było mozliwe.Sa
                  sprawy i problemy , ktore nas przerastaja - nie dlatego , ze jestesmy
                  niedojrzali...Joan stanowi problem dla siebie i swoich najblizszych - to
                  wszystko.
                • dzejka Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 15:02
                  Orlando ;-)
                  No nie przejmuj się już :-). Czasem trafiamy na ludzi, którzy nie chcą pomocy :-
                  ). Ja mysle, że nie ma sie czym przejmować. Może dziewczyna za silne leki
                  bierze?, a może za słabe :D.

                  Pozdrawiam Dzejka
                  • lucyna_n Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 15:05
                    Synapsa przenosi sie na Depresje.
                    ciekawe
                    • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 16:56
                      lucyna_n napisała:

                      > Synapsa przenosi sie na Depresje.

                      Synapsa nigdzie się nie przenosi.Ma się dobrze.

                      > ciekawe

                      Co właściwie tak Cię zaciekawiło?


                      • lucyna_n Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 20:33
                        ze jednak wychodzicie z ukrycia:)

                        a mnie to sie baliscie:P

                        tylko mnie nie atakuj rozjuszona lwico Orlando, bo jestem dzisiaj nastawiona lagodnie i wyrozumiale.
                        • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 20:37
                          lucyna_n napisała:

                          > ze jednak wychodzicie z ukrycia:)

                          Nigdy się nie ukrywaliśmy. Nie jesteśmy żadnym tajnym stowarzyszneiem.

                          >
                          > a mnie to sie baliscie:P

                          I znowu to samo... Wiesz, że z Synapsą było nieporozumienie, poza tym
                          zapraszałam Cię do Panikarzy i o Ty nie chciałaś.

                          >
                          > tylko mnie nie atakuj rozjuszona lwico Orlando, bo jestem dzisiaj nastawiona la
                          > godnie i wyrozumiale.

                          Matko jedyna, taż ja nie jestem rozjuszona ;-) Zwłaszcza wobec osób, które mi
                          nie nadepnęły na odcisk :-)
                          • lucyna_n Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 20:49
                            Nie chcialam bo wole forme forum Depresja i Duplikat, bardziej mi to pasuje
                            ale i tak zbieg okolicznosci sprawil ze nad moja osoba tez sie odbylo glosowanie i wiem jak sie wtedy
                            poczulam, chociaz nawet akcesu nie zglaszalam.
                            Szczesciem nie liczylam na Wasza pomoc bo bym sie przeliczyla.
                            Jakkolwiek nie mam zamiaru odsadzac nikogo od czci i wiary, Wy macie swoje argumenty i swoje
                            zasady i juz, macie tez prawo sie bronic, ale mozeby juz tak nie wadzic sie z Joasia bo tu sie naprawde
                            przykra sytuacja wytworzyla i tradycyjnie co wrazliwsze jednostki pouciekaly, moze ktos potrzebowac
                            tego forum a ma tu klotnie wewnatrzsynapsowe zamiast pomocy.
                            Wrzucmy na luz i dajmy sobie nawzajem prawo do bledow.
                            • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 21:06
                              lucyna_n napisała:

                              > Nie chcialam bo wole forme forum Depresja i Duplikat, bardziej mi to pasuje
                              > ale i tak zbieg okolicznosci sprawil ze nad moja osoba tez sie odbylo glosowani
                              > e i wiem jak sie wtedy
                              > poczulam, chociaz nawet akcesu nie zglaszalam.

                              To było nieporozumienie. Myślałam, że już zdążyłaś do tego dojść.

                              > Szczesciem nie liczylam na Wasza pomoc bo bym sie przeliczyla.

                              Skąd to możesz wiedzieć, skoro nas nie poznałaś?

                  • Gość: skahlan Re: O Synapsie i Joan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 15:08
                    Orlando :) trzymaj dystans - przeciez wiesz, ze nie wszyscy wolajacy o pomoc
                    umieja ja przyjac. Przenies swoja aktywnosc na inne forum :)))))

                    Pozdrawiam :*
                    Skahlan
                    • aneta10ta Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 17:44
                      Gość portalu: skahlan napisał(a):

                      > nie wszyscy wolajacy o pomoc
                      > umieja ja przyjac.
                      A nie wszyscy oferenci potrafią jej udzielić.
                      Sądzę, że Joanna bez trudu się ukorzeniłaby się na naszym Forumie z pożytkiem
                      dla siebie i innych Forumowiczów. Nie takich tu oglądały Nasze piękne oczy...
                      Aneta

                      > Skahlan
    • sylwia_a_s Albo jestem slepa, albo... 26.09.04, 20:44
      No wlasnie, nic tu nie widze o zadnej "chamskiej" Joannie ;-) No ale mniejsza z
      tym. Ludzie musza się dzielic na jakies obozy, albo kogos bronią, albo
      dopieprzaja od siebie jeszcze więcej. W kazdym badz razie mniejsza o to, bo i
      tak sprawy zupelnie nie znam, bo najprosciej w swiecie jej nie widze ! Znam
      tylko oskarzonych: Joanne, Synapsę.

      I z tej okazji Orlandi buziaki :-))))) i jak mowi Skahlan, wez na luz :-)
    • sylwia_a_s Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 20:51
      Chociaz moze jest w tym troszke racji, z tym calym "zwarciem grupy Synapsa". Bo
      gdy ja mialam konflikt z jednym z osobnikow nikt z grupy w mojej obronie nie
      stanal, tylko posypaly się oskarzenia. Cale szczescie, ze bylam (jestem)
      zwiazana z inną grupa, która widziała obie winy :-) Mniejsza z tym, bo jeszcze
      cos się roztrzasnie ponownie ;-)
      No ale po to tworzy się grupy wsparcia, by ludzie mogli gdzies szukac wsparcia
      (maslo maślane) :-)
      • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 20:57
        sylwia_a_s napisała:

        > Chociaz moze jest w tym troszke racji, z tym calym "zwarciem grupy Synapsa". Bo
        >
        > gdy ja mialam konflikt z jednym z osobnikow nikt z grupy w mojej obronie nie
        > stanal, tylko posypaly się oskarzenia. Cale szczescie, ze bylam (jestem)
        > zwiazana z inną grupa, która widziała obie winy :-)

        Coś zapętliłaś ;-) Nie znalazłaś wsparcia u Panikarzy? Czy w jakiejś innej grupie?
        • sylwia_a_s Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 21:07
          Mowie, ze podczas akcji z Panem od Was, wszyscy z Waszej grupy (a bylo tam ze 3
          osoby ;-) mnie nie wsparli, ale Nasi ukochani Panikarze bardzo :)) w innej
          grupie nie jestem i nie mam zamiaru.

          Nie zapętliłam, staralam się przekazac moje zawile przemyslenia.

          W skrocie: normalnym jest ze grupa wsparcia lub inna grupa spoleczna, wspiera
          osoby z nią zwiazane, a nie osobnikow obcych :-) (moze sa wyjatki, wiec zeby
          nie bylo, ze uogolniam). Wiadomo dlaczego tak sie dzieje, chociazby dzięki
          lepszej znajomosci osoby z grupy, bo tak np. Ty wiedzialas, ze bronisz i
          dlaczego bronisz :-) Rozumiemy się ?
          • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 21:09
            sylwia_a_s napisała:

            > Mowie, ze podczas akcji z Panem od Was, wszyscy z Waszej grupy (a bylo tam ze 3
            >
            > osoby ;-) mnie nie wsparli, ale Nasi ukochani Panikarze bardzo :))

            zaraz, zaraz... bo nie jarzę... w której grupie Cię na wsparto? Tutaj, na tym forum?


            • sylwia_a_s Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 21:17
              Masz racje, zapetlilam ! :) O tym forum w ogole nie mowie, bo ja tu z doskoku.

              Panikarz mnie wsparli, a Panikarze-Synapsa (z Naszej grupie Panikarze bylo/jest
              ich kilku) nie. Juz rozumiemy się ?

              Chodzilo mi o przeslanie, ktore napisalam wyzej :-) Swoi zawsze bronią swoich i
              to jest NATURALNE.

              ps: odnosze wrazenie, ze zaczynasz się klocic ze mną :P
              • sylwia_a_s ORLANDO !!!!! 26.09.04, 21:40
                Wlasnie mi Skahlan mowi, ze tez to zrozumiala jak TY ! Ja to chyba faktycznie
                nie umiem przekazac moich skomplikowanych przemyslen ! :)))))) Dobrze, ze z
                tymi prostymi idzie mi w miare ok, bo bym normalnie dostala nerwicy albo
                depresji ;-))))
                Normalnie az mam glupawkę, ze nikt mnie nie rozumie ! :((((((((((((((((

                Buziaki dla Was dziewczynki O i S, a ja musze isc, bo sie zasiedzialam :/
                • gilraena Re: ORLANDO !!!!! 26.09.04, 21:44
                  Dziewczyny na grupe wracac i to juz! bo zaraz calą Depresje spacyfikujemy :D


                  pozdro sally
                  • lucyna_n Re: ORLANDO !!!!! 26.09.04, 21:52
                    albo Joasia Was!
              • orlando10 Re: O Synapsie i Joan 26.09.04, 21:47
                sylwia_a_s napisała:

                > Panikarz mnie wsparli, a Panikarze-Synapsa (z Naszej grupie Panikarze bylo/jest
                >
                > ich kilku) nie.

                Było dwóch, z jednym się pokłóciłaś, ale z drugą osobą nie przypomiam sobie
                takiej sytuacji ;-) Zresztą, zostawmy to już.

                > ps: odnosze wrazenie, ze zaczynasz się klocic ze mną :P

                Nie,nie, skąd, po prostu dziś jestem trochę nie w sosie i moje maile mogą się
                wydawać chłodne. Jest ok :-)
Pełna wersja