To już chyba koniec, pożegnanie

04.10.04, 22:00
Dobry wieczór. Dawno mnie nie było. Przeżyłam cudowny miesiąc mając nadzieję,
że wyjdę z tego, że mi też się może udać. Nie słyszałam, nie chciałam
słyszeć, że znów wszystko wróci. Oszukiwałam się sama, śmiałam się wiecej
przez ten miesiąc niż przez ostatnie 3 lata. Przez miesiąc moja depresja
zapomniała o mnie, dała mi chwilę odpoczynku. Ale znów jest i tak strasznie
silna. Przez to, że przeżyam tak cudny miesiąc tym bardziej to boli, że to
koniec, ale widocznie nie zasłuzyłam na dłużej.Jestem przegrana i nie
zależnie co zrobię zawsze będzie nie tak. Nie zdążę sobie chyba już
odpowiedzieć na pytanie- po co przyszłam na świat? Mój ostatni miesiąc był
takim polepszeniem przed śmiercią. Wszystkim życzę, żeby jednak dali rady i
się nie poddawali. Zawsze chciałam dla wszystkich dobrze, zawsze robiłam
wszystko dla innych, dla siebie nic. I wiecie? ten miesiąc był tylko dla
mnie. Ale teraz muszę się pożegnać. Powrót to rzeczywistości boli. I ja już
nie mam sił walczyć, to koniec. Jestem największym nieudacznikiem na świecie,
największa przegraną, pomyłką. Boję się ale wszystko naszykowane. Raz w życiu
podejmuję własną decyzję, robię to dla siebie...
    • looserka Re: To już chyba koniec, pożegnanie 04.10.04, 22:05
      Hej, hej, zaraz!
      Chwileczkę!
      Stop!
      Co się działo przez ten miesiąc?
      I byłas w końcu u lekarza, u psychologa,gdziekolowek?
      Odezwij się
      • kamila551 Re: To już chyba koniec, pożegnanie 04.10.04, 22:14
        Moze to jest chwilowe zalamanie,a za chwile bedzie znow ok.tak jak przez ten
        miesiac,badz dzielna niepoddawaj sie raz juz wygralas z depresja-tym razem tez
        wygrasz i juz nie na miesiac tylko na zawsze,zobaczysz jeszcze nam tu napiszesz
        jak sie dobrze czujesz,no to glowka do gory i jutro predziutko do doktora.pozd.
    • gloom Re: To już chyba koniec, pożegnanie 04.10.04, 22:21
      Zasluga nie ma tu nic do rzeczy, ale zasluzylas na dluzej i lepiej, niz teraz
      myslisz.Moge wyslac tylko slowa, ale sprobuj uchwycic sie czegokolwiek, chocby
      swojego bolu. W ostatecznosci ten bol jest czyms realnym i Twoim Moze sie
      zmienic w cos innego i tak sie stanie, wczesniej lub pozniej
    • gloot1 Spox. Ja sie Twoimi problemami nie przejmuję bo 04.10.04, 22:33
      mam swoje. Spróbuj tak samo, to zn. podchodzić do Twoich problemów z moim dystansem. A moimi tez sie nie musisz przejmować. Właśnie dzisiaj wpadłem na myśl, że naszym jedynym zadaniem jest robic sobie dobrze i nie przejmować się. To ciężkie ale możliwe.
    • wrocek13 Re: To już chyba koniec, pożegnanie 04.10.04, 22:34
      katarzyna-iweta napisała: ........

      Nie wzbudzaj taniej sensacji!!:-(
      Odezwij się na forum lub do kogoś na priv. Mamy podobne samopoczucie i podobne problemy może wspólnie coś zaradzimy. Spróbuj!!
      • Gość: laki luk Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:47
        rozbuchany egotyzm > ego zabija id,
        może jakieś praktyki zen, poezja Larkina, bo skończycie jak kukły
        wyabstrahowanego intelektu z uczuć znający jedynie uczucie bólu, swojego

        skończcie się mazać weźcie się w garść albo do roboty, na siłownię, na grzyby,
        zbierajcie znaczki, polatajcie na lotni, uwalcie się w trupa, tylko nie smęćcie
        że wam kurwa źle, bo mnie też
        • kamila551 Re: To już chyba koniec, pożegnanie 04.10.04, 23:11
          Kasiu odezwij sie,napisz cos!!!!!!
        • aidka Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 19:43
          jeśli potrafisz napisać "weź się w garść" osobie chorej na depresję, to nie
          znasz depresji
          jest Ci źle
          jesteś smutny
          ale nie masz i nie miałesnigdy depresji
          inaczej nie potrafiłbys dawać rad w tym stylu
          to powie Ci każdy dobry specjalista i wyczytasz w każdej dobrek książce z
          dziedziny medycyny dot. postępowania c chorymi na depresję

          weż się w garść, trzymaj się....
          najgorsze, co moze usłyszeć chory

          a gdy Tobie ktoś powie, gdy nie możesz nijak zasnąć : - Weź się w garść z
          zaśnij - zasypiasz ?
          pozdr
          a.
      • aidka Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 19:39
        nie wzbudza sensacji
        ma w nosie zastanawianie się, jak wzbudzić sensację
        nie interesuje ją, jak mysle

        i nie tanią jest jej informacja
        jest wywaleniem z siebie rozczarowania po tym, jak los dał jej nadzieję
        a, że pisze to tu..- ma prawo - od tego to forum jest

        osobiście chciałabym wiedzieć, czy ten dobry miesiąc był spowodowany sytuacją
        zewnętrzną czy po prostu, ni stąd, ni z owąd po czułas się lepiej ?
        to bardzo ważne
        bardzo
        z emaptią i uściskiem równie głęboko siedzącej w studni i wychylającej z trudem
        łeb, by coś jeszcze z siebie wydobyć, napisać - aidka
    • mskaiq Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 05:57
      Ten miesiac pokazal Ci co trzeba zrobic aby pozbyc sie depreesji. Trzeba sie
      smiac, cieszyc, wierzyc ale nie przez miesiac to musi byc Twoj przepis na
      zycie.
      Ja mam taki przepis na zycie, kiedys bylo we mnie tyle samo bezsensu co i w
      Tobie. Zmienilem to, nie przychodzi to wcale latwo bo o wszystko co dobre
      trzeba walczyc. Trzeba przelamywac zmeczenie, zniechecenie, trzeba nauczyc sie
      cieszyc wszystkim. Umiaas to robic przez miesiac, mozna to robic przez cale
      zycie. Przez ten miesiac zrozumialas jak bardzo zycie moze byc piekne, ono moze
      byc takie az do konca ale to zalezy od nas. Ty zamiast wybierac zmiane Siebie w
      taki sposob aby cieszyc sie zyciem, wybierasz samobojstwo.
      Mysle ze smierc nie rozwiazuje niczego, Ty mozesz zabic wlasne cialo, ale nie
      zabijesz Siebie, boje sie ze Twoje cierpienie rozpocznie sie dopiero wtedy.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • sabeena Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 07:25
      Kasiu, ten miesiac pokazal, ze jasniejsze chwile w zyciu tez sa mozliwe. Ja tu
      madrosciami sypac nie bede, bo sama wlasnie przezylam drobna zalamke pomimo
      brania lekow i nadziei, ze to juz jest prosta i choroba zaleczona. Ja mam sile,
      zeby dalej walczyc, lapie sie wszystkiego, co mi sie nawinie pod reke. Wielkie
      jest moje postanowienie, zeby sie nie poddac... bo pamietam o tych miesiacach,
      ktore byly radosniejsze, jasniejsze...i wierze, ze moga wrocic.
      Kasiu, mam nadzieje ze sie jeszcze odezwiesz...
      S.
    • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 09:12
      chciales Zoltanek swojego sepukowca? to masz.
    • Gość: niesama Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 09:22
      przyszlam na to forum zeby sie podzielic tym co odczuwam obecnie...

      i juz nie musze...

      katarzyna iweta zrobila to za mnie....
      slowo w slowo......

      pozdrawiam
      • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 10:12
        ale Ty sie zaraz tu melduj, bo co to ma byc kacik pozegnan?
        zaraz mi tu pisz, ze walczysz, bo straszenie samobojstwem jest okropne.
        Wszyscy na jednym wozku, jedni bardziej na inni poki co pod, ale jednak.
        No , prosze nie uciekac tylko sie troche rozkminic i moze ktos cos poradzi?
      • aidka Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 19:46
        Gość portalu: niesama napisał(a):

        > przyszlam na to forum zeby sie podzielic tym co odczuwam obecnie...
        >
        > i juz nie musze...
        >
        > katarzyna iweta zrobila to za mnie....
        > slowo w slowo......

        i ja jestem z Tobą
        z takimi, ktorzy TO starszne czują w każdej sekundzie i zrobiliby wszystko, by
        nigdy już TEGO nie czuć
        ściskam
        a.
        >
        > pozdrawiam
    • Gość: gość Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:58
      Mam nadzieję, że to się nie stało!!!!!!!!!!!??????????Odpowiedz nam bo wyobraź
      sobie są ludzie, którzy przeżywają to samo. Są też ludzie, którym zależy na
      Twojej tu odpowiedzi!!!!!!!!!
      Wróć na to forum!!!!!!!!
    • looserka Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 13:42
      Tak się nie robi, cholera!
      Odezwij się!
      • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 13:48
        jej wybor, nic nie poradzisz...
        • rzeznia_nr_5 Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 13:50
          To już jest kooooooniec
          Nie ma już nic
          Jesteśmy wolni
          Możemy iść
          (do innych wątków)
          • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 05.10.04, 13:53
            a moze jednak sie odezwie?
            to bedzie glos z zaswiatow!

            ja jeszcze troche poczekam.
    • Gość: gość Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:15
      Mam nadzieję, że jest jeszcze wśród nas!!!!!!!!!
      • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 14:05
        a to ty , a juz myslalam ze Katarzyna.
        • Gość: gość Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 18:06
          Ja też tu zaglądam prawie codziennie z nadzieją, że Ona się odezwie.
          • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 18:25
            ja nawet maila napisalam, ale nic cisza...
    • Gość: piotr Re: To już chyba koniec, pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:41
      Jzeli chcesz z tego wyjsc sproboj zastosowac metode wplakania sie ale bardzo
      cicho iwsamotnosci to pomoze . Poniwaz depresja tak latwo nie ustepuje podamci
      inny sposob .Mosisz od czegos zaczac .Moj adres piotrsieja@vp.pl Do
      uslyszenia.
      • lucyna_n Re: To już chyba koniec, pożegnanie 08.10.04, 20:47
        jakby Ci czasem odpowiedziala w co watpie daj znac na forum.
Pełna wersja