slodycze

04.10.04, 22:44
Czy wy tez tak macie ze na smutki najlepsze jest jedzenie,ja wynagradzam
sobie wszystko slodyczami dzisiaj to juz przesadzilam z nimi az mi
niedobrze,a dolek jak byl to jest-to wszystko przez ta jesien jakies glupie
przemyslenia dolki i padolki a feeeee.
    • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 04.10.04, 22:47
      kamila551 napisała:

      > Czy wy tez tak macie ze na smutki najlepsze jest jedzenie,ja wynagradzam
      > sobie wszystko slodyczami dzisiaj to juz przesadzilam z nimi az mi
      > niedobrze,a dolek jak byl to jest-to wszystko przez ta jesien jakies glupie
      > przemyslenia dolki i padolki a feeeee.


      A ile ważysz i przy jakim wzroście?
      • kamila551 Re: slodycze 04.10.04, 22:57
        jestem mala 1.54 waga 45 tyz mala,ja nie wiem gdzie to spalam chyba nerwy mi
        spalaja te slodycze.
        • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 04.10.04, 23:05
          kamila551 napisała:

          > jestem mala 1.54 waga 45 tyz mala,ja nie wiem gdzie to spalam chyba nerwy mi
          > spalaja te slodycze.


          -Rzeznia napisal;
          <CIERPIENIE USZLACHETNIA>


          Tak a propos Twojej sygnaturki.Czytałem niedawno książkę o Matce Teresie.
          Pisali że to straszna pizda była i np.umierającym zabraniała podawać
          jakichkolwiek leków(nie żeby nie było leków bo miała morfiny i inne) bo jej
          zdaniem jak powiedziałem wcześniej "cierpienie uszlachetnia i zbliża człowieka
          do Boga".Taka to była mamuśka.A ludzie durne tak jak ich spytać:a kto jest
          twoim autorytetem?to 90 % procent odpowie jakże oryginalnie papież!!! albo
          Teresa matka właśnie.
          • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 09:07
            co to byla za ksiazka i kto ja napisal?
            • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 11:33
              lucyna_n napisała:

              > co to byla za ksiazka i kto ja napisal?



              Christopher Hitchens - Misjonarska miłość
    • fermina84 Re: slodycze 04.10.04, 22:48
      jem ogromne ilości czekolady... a humor, no cóż, taki sobie... :/
      pozdrawiam
      • kamila551 Re: slodycze 04.10.04, 22:58
        czekolada Wedlowska z orzechami mniam.
        • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 04.10.04, 22:58
          kamila551 napisała:

          > czekolada Wedlowska z orzechami mniam.


          Wedla bym nie tknął.Smakują tak samo czekoladopodobnie jak za komuny.
          • kamila551 Re: slodycze 04.10.04, 23:06
            co ty gadasz najlepszy Wedel a pasjonata Wedlowska to dopiero mniam.
            Za komuny to co tam bylo puste haki u rzeznika,albo stalam po kawe w ogromnej
            kolejce-pozniej byl pewex i baltona to sie szlo oko nacieszyc tak bylo.
            • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 09:09
              Rzeznia za komuny to mial chyba 3 latka i guzik pamieta a nie czekoladopodobne wyroby :P jezeli
              Wedel mu czekoladopodobnie smakuje.
              Ciekawe co szanowny Pan Rzeznia uwaza za warte jego szlachetnego podniebienia?
              • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 11:36
                lucyna_n napisała:

                >
                > Ciekawe co szanowny Pan Rzeznia uwaza za warte jego szlachetnego podniebienia?


                Na przykład Leonidas albo Godiva.To są dobre rzeczy.A pamiętam różne.Batony
                Jacki z pomarańczowym syfem w środku czy choćby ruską chałwe.
                • subrealism Re: slodycze 05.10.04, 11:57
                  Ruska chałwa! Aż się łza w oku kręci. Ja chcę ruskiej chałwy!!!:\
                  • sabeena Re: slodycze 05.10.04, 14:40
                    subrealism napisał:

                    > Ruska chałwa! Aż się łza w oku kręci. Ja chcę ruskiej chałwy!!!:\


                    Ruska chalwa... W metalowej puszce, taka pyszna byla, tej co jest teraz to nie
                    lubie.
          • subrealism Re: slodycze 05.10.04, 11:29
            A ja bym zjadł taką prawdziwą PRL-lowską czekoladopodobną. Dziwne ale mi to
            smakowało. Jeszcze takie białe batoniki słono-słodkie w sreberkach, nie wiem co
            to było ale pysznee. A już o sztucznej chałwie nie wspomnę. Gdzie to teraz
            można kupić? W Mongolii?
    • mskaiq Re: slodycze 05.10.04, 09:16
      Mysle ze cierpienie nie uszlachetnia, raczej przynosi poczucie braku sensu,
      przynosi bol i watpliwosci co do wartosci zycia.
      Jesli chodzi o slodycze, lubilem i nadal lubie. Musialem jednak podjac decyzje,
      ograniczylem bo nie chcialem cierpiec na slodko. Slodycze to jedna z tych
      rzeczy ktore wspieraja depresje, potrafimy ulegac ich smakowi.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • ja-sarenka Re: slodycze 05.10.04, 09:36
        a mnie skręca z obrzydzenia na sam ich widok:(, nie wiem z czego to wynika???Za
        to nadrabiam daniami w klimacie pizzy...
        • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 10:14
          Sarenka, ja mam Twoje zdjecia, Ty niczym nie nadrabiasz i nie klamol mi tu, a dlaczego Cie skreca?,
          przeciez dobrze wiesz.

          z cala sympatia dla kochanego klamola chudego jak patyk
          L.
      • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 10:16
        uuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!
        Mskaiq wreszcie sie przyznał że uległ:)))))
        • ja-sarenka Re: slodycze 05.10.04, 11:34
          nadrabiam, w znaczeniu,że jem, ja sie postrzegam inaczej niż widzą mnie inni
          (wiesz o tym...;)),a co do skręcania, to niezależnie od tego...wiesz,po prostu
          ich nie lubię, nigdy nie lubilam nawet przed...
          Lucyna, jutro (wreszcie) podłączają mi internet w domu:), będziemy nadawać do
          siebie wieczorami?
          • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 13:13
            nie ma sprawy , no ja chyba ostatnio niewiele oprocz nadawania w necie robie, jak sobie zainstalujesz
            jakiegos gadulca to wyslij mi numer na maila:)
      • looserka Re: slodycze 05.10.04, 11:52
        mskaiq napisał:

        Slodycze to jedna z tych
        > rzeczy ktore wspieraja depresje, potrafimy ulegac ich smakowi.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        >

        Słodycze wspierają depresję? A niby dlaczego? Podobno jedzenie czekolady
        wpływa na zwiększenie wydzielania serotoniny, więc teoretycznie może działac
        właśnie przeciwdepresyjnie.
        Nie rozumiem Cię Mskaiq - mam walczyć z depresją odmawiając sobie wszytskiego
        co lubię i co sprawia mi przyjemność? Bez sensu.
        • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 13:16
          tak jest, zniechecaczom do slodyczy mowimy Nie!

          marna to pociecha, ale zawsze
    • qele Re: slodycze 05.10.04, 12:56
      ooo słodycze słodycze
      granicy czekolady od duszy nie wytyczę

      i lody
      i tooooortyyyy ;-)

      ale czasami się nie chce - ha
    • niutka Re: slodycze 05.10.04, 14:02
      Uwielbiam slodycze, moge spiewac razem z Golcami: "gdy widze slodyce to kwice".
      Jak jestem zdenerwowana to przewaznie siegam po czekolade.

      Niutka
    • sabeena Re: slodycze 05.10.04, 14:45
      kamila551 napisała:

      > Czy wy tez tak macie ze na smutki najlepsze jest jedzenie,ja wynagradzam
      > sobie wszystko slodyczami

      Ja tez, ja tez!!! Wszystko jem - pieguski, ciasteczka owsiane, prince polo,
      pierniczki, ciasteczka czekoladowe wszelkiej masci, lody, czekolade i
      czekoladki, paczki, bulki drozdzowe z serem, z jablkiem, jagodzianki (to moze
      nie sa slodycze sensu stricto, ale zawszec...), delicje, echhhh... i dlugo
      jeszcze by wymieniac...
      Pozdro
      S.
      • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 14:49
        sabeena napisała:


        > Ja tez, ja tez!!! Wszystko jem - pieguski, ciasteczka owsiane, prince polo,
        > pierniczki, ciasteczka czekoladowe wszelkiej masci, lody, czekolade i
        > czekoladki, paczki, bulki drozdzowe z serem, z jablkiem, jagodzianki (to moze
        > nie sa slodycze sensu stricto, ale zawszec...), delicje, echhhh... i dlugo
        > jeszcze by wymieniac...


        A potem zakładasz stringi i biodrówki i paradujesz po ulicy no nie?
        A ile ważysz?
        • looserka Re: slodycze 05.10.04, 15:00
          Masz jakąś obsesję na punkcie tej wagi,czy co?
          • sabeena Re: slodycze 05.10.04, 15:04

            > Masz jakąś obsesję na punkcie tej wagi,czy co?

            No wlasnie, Rzeznia, a Ty ile wazysz? :DDDD
          • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 15:08
            looserka napisała:

            > Masz jakąś obsesję na punkcie tej wagi,czy co?


            A ile ważysz?

            ;-)
            • looserka Re: slodycze 05.10.04, 15:11
              rzeznia_nr_5 napisał:

              >
              > A ile ważysz?
              >
              > ;-)

              mało...
              • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 15:18
                looserka napisała:

                > mało...


                To bardzo dobrze!
                • looserka Re: slodycze 05.10.04, 15:58
                  rzeznia_nr_5 napisał:

                  > looserka napisała:
                  >
                  > > mało...
                  >
                  >
                  > To bardzo dobrze!

                  A sam oczywiście wymigał się od odpowiedzi, jak zwykle
        • sabeena Re: slodycze 05.10.04, 15:00
          > A potem zakładasz stringi i biodrówki i paradujesz po ulicy no nie?
          > A ile ważysz?

          A zebys wiedzial, ze tak :))) Ja nie moge utyc chocbym sie bardzo starala, 176
          cm i 53 kilo, hehe. Taka bardziej chuda jestem :)
          pzdr
          S.
        • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 16:13
          Rzeznia ja nie wiedzialam ze Ty takie masz ograniczone horyzonty?

          Czyzby odchudzanie bylo Twoim problemem?
          • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 05.10.04, 16:19
            lucyna_n napisała:

            > Rzeznia ja nie wiedzialam ze Ty takie masz ograniczone horyzonty?
            >


            Ograniczone?Do czego?Ja nie rozumieć.Być może ja mieć ograniczony horyzont.
            Lucyna mi wytłumaczyć o co kaman?
            • lucyna_n Re: slodycze 05.10.04, 16:21
              rzeznia_nr_5 napisał:

              > lucyna_n napisała:
              >
              > > Rzeznia ja nie wiedzialam ze Ty takie masz ograniczone horyzonty?
              > >
              >
              >
              > Ograniczone?Do czego?Ja nie rozumieć.Być może ja mieć ograniczony horyzont.
              > Lucyna mi wytłumaczyć o co kaman?

              Ty czytac ksiazki to sie duzo dowiedziec.

              • wujek-dobra.rada Re: slodycze 05.10.04, 21:12
                > Ty czytac ksiazki to sie duzo dowiedziec.

                Rzeźnia nauczyć się czytać. Potem Rzeźnia dużo książek czytać. I może na koniec
                się czegoś dowiedzieć.
      • subrealism Re: slodycze 05.10.04, 17:25
        A jadł ktoś jagodziankę z truskawkami?
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 12:20
      A ja to tak dziwnie mam (? a może wcale nie dziwnie?! Bo ja to na początku
      uświadomiania sobie mojej przypadłości jestem :))- jak "fruwam" sobie
      maniakalną górką to bez najmniejszego problemu olewam wszelkie słodkości i jem
      w ogóle tyle, żeby mieć siły na to "fruwanie" i wówczas waże po 45-46 kg (przy
      168), a jak tępieję i się staczam, to opycham się do granic, także wszystkim co
      słodkie i chyba tylko Opatrzności, a może raczej genom zawdzięczam,że dobijam
      do 52-53 kg, co dla całkiem sporej grupy ludzi oznacza, że nadal jestem
      szczupła i tylko ja sama na siebie patrzeć nie jestem w stanie :(((
      Pzdr-!
      szczęśliwie ważąca 47 kg - stan na 6.10.2004- chwilo trwaj!
      • lucyna_n Re: slodycze 06.10.04, 12:32
        47 kg przy 168cm to jest moim zdaniem anoreksja. Nie ma sie czym chwalic.
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 13:26
      Do Lucyny:
      Eh, nie przesadzajmy- przy dość drobnej budowie kostnej moje 47/168 to szczupła
      sylwetka, ale jeszcze daaaaleko do anoreksji, a tak przy okazji: anoreksja to
      jadłowstręt, a ja jeść lubię, za kilkoma potrawami wręcz przepadam i to z tych
      bardziej tuczących, mącznych, typu lasagna, pizze różniste czy spaghetti albo
      pierogi, mniam! Tyle, że "w dołku" wcinam bez opamiętania, a gdy jest mi dobrze
      po prostu jem, gdy czuję głód- czyli chyba zdrowo, nie?
      Pzdr!
      • subrealism Re: slodycze 06.10.04, 13:34
        To zajadaj, zajadaj chudzino:)
        • lucyna_n Re: slodycze 06.10.04, 13:47
          jakbys zobaczyl jak "zajadaja" te chudziny to bys zwatpil.
      • lucyna_n Re: slodycze 06.10.04, 13:45
        nikt tak barwnie nie opowiada o ty co lubi jesc jak anorektyczki wlasnie , no a juz tekst o
        drobnokoscistej budowie to chyba klasyka gatunku.
        Nie gniewaj sie ale naprawde mysle ze cos tu jest nie tak.
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 14:07
      Lucynko- pewnie, że mam problem, ale nazywa się on choroba afektywna
      dwubiegunowa i -pomimo- jeszcze- braku oficjalnej diagnozy- moje wahania
      apetytu są jednym z objawów, czyż nie?!
      • lucyna_n Re: slodycze 06.10.04, 14:12
        wahania apetytu ? moze sa jednym z objawow ale nie wydaje mi sie aby mialy stanowic o tym ze masz
        CHAD? To moze byc po prostu nawracajaca depresja.
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 14:27
      Oj, oj, toż napisałam wyrażnie:"jednym z objawów"- JEDNYM, odpowiadającym
      tematowi, na który się wypowiedziałam, czyli "Słodycze", prawda?:)
      A jest ich mnóstwo,tak że nie mam wątpliwości co mnie "żre" ale to już zupełnie
      inna bajka..:)
      • lucyna_n Re: slodycze 06.10.04, 14:35
        no tak, jasna sprawa, zreszta chad chadowi nierowny i co czlowiek to inaczej sie objawia,
        jak lekarz potwierdzi to bedziesz wiedziala co Ci jest chociaz moim zdaniem nigdy do konca nie
        wiadomo, bo lekarza mozna latwo zmylic, badz tez nieswiadomie zasugerowac.

        pozdry chudzielcu:)
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 15:05
      :)))
      Ukłony przesyłam, Lucynko- a tak w temacie ogólnym CHAD- kiedyś (dawno)
      nadziałam się gdzieś (?) na osobne forum dla CHAD'owców- wiesz może gdzie to?
      • rzeznia_nr_5 Re: slodycze 06.10.04, 15:08
        freaky33 napisała:

        > :)))
        > Ukłony przesyłam, Lucynko- a tak w temacie ogólnym CHAD- kiedyś (dawno)
        > nadziałam się gdzieś (?) na osobne forum dla CHAD'owców- wiesz może gdzie to?


        Tu:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184

        A wagę masz dobrą.Pewnie masz asteniczny typ budowy.
    • freaky33 Re: slodycze 06.10.04, 15:29
      Dzięki, Rzeźniku:)
      Pozdrówka!
Pełna wersja