Kto się chciał zabić i jak ile razy ?????

IP: *.pl / *.atrax.pl 05.10.04, 20:42
    • zoltanek Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 20:45
      o kurcze, chyba do tylu nie umiem liczyć, ale mniej więcej 19 x 365 = 6935 razy
      • subrealism Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 20:47
        zoltanek napisał:

        > o kurcze, chyba do tylu nie umiem liczyć, ale mniej więcej 19 x 365 = 6935
        razy

        Słabo u ciebie z tym chceniem. Mocny w gębie jesteś.
        • zoltanek Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 20:53
          no wiesz, chce, codziennie mi coś takiego do głowy przyjdzie, ale jestem z
          natury leniwy i mam słomiany zapał.

          angielskiego też chce się w końcu nauczyć, a nadal dont spik inglisz wery łel
          • subrealism Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 21:00
            Faktycznie nie tak łatwo. Ja się kiedyś upiłem i zanąłem w wannie, nie dało
            rady. Później znowu się upiłem i zasnąłem na krawędzi dachu 11-piętrowego
            budynku, sturlałem się, ale nie na ta stronę. Ja chyba jakiś unbreakable jestem.
            • zoltanek Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 23:40
              hehehhe, serio? wiem, że to nie jest śmieszne, ale hehhe, jak sobie wyobraziłem
              ciebie jak się sturlujesz w innną strone, ja nie moge:))))))))))))))

              dobre! widocznie pisane jest ci życie
          • devinjammer Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 19:38
            zoltanek napisał:

            > no wiesz, chce, codziennie mi coś takiego do głowy przyjdzie, ale jestem z
            > natury leniwy i mam słomiany zapał.
            >
            > angielskiego też chce się w końcu nauczyć, a nadal dont spik inglisz wery łel

            A jak się to ma do Twojego perfekcjonizmu i niechęci do ludzi, którzy zmieniają
            zdanie?
            Pozdrawiam DJ
            • zoltanek Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 22:51
              eeeeeeeeeee, ups!

              ten tekst, który wyprodukowałem w wątku "o najlepszych sposobach samobójstwa"
              był czystą prowokacją, spox:)

    • hopeless5 Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 05.10.04, 23:36
      Nigdy nie chciałem się zabić, bo gdybym chciął, to nie byłoby mnie między
      żywymi.
      Nie wierzę w to, że ktoś może chcieć się zabić i mu dziwnym trafem nie wychodzi.
      Znaczy, że nie chciał wcale, chciał tylko pokazówkę zrobić, zawołać o pomoc a
      nie umiał inaczej itp.
      Wyznaję zasadę chcieć to móc.

      P.S. Bywało, że nie chciałem żyć, ale to całkiem co innego niż chcieć się zabić.
      • Gość: Legalna Blondynka Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? IP: *.pl / *.atrax.pl 06.10.04, 07:16
        Ale kretyn z ciebie hopeless5
        • lucyna_n Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 10:07
          a z ciebie cham.
        • hopeless5 Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 12:33
          Jak myślisz, że mi dopiekłeś, trollu jeden, to jesteś w błędzie.
          Nic sobie z tego nie robię :-)
          • lucyna_n Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 12:39
            co za znieczulica troll sie staral, wysmazyl taakiego cietego posta a Ty nic?
            • hopeless5 Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 12:51
              To chyba zanik osobowości mnie tak znieczula... ;-)
              • lucyna_n Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? 06.10.04, 12:54
                zaiste masz ta depreche jak nic :)
                ale czasem sie taki zanik przydaje, najwyrazniej nic nie jest nam dane bez powodu.
    • Gość: asia Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 06.10.04, 21:58
      Zbyt wiele i nadal nei przestaje o tym myśleć, dziś również miałam tabletki w
      ręku, zastanawiam się jak długo jeszcze zanim się odważę... Jak myślisz???
      • Gość: aidka Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 22:25
        tabletki...
        daj sobie spokoj z nimi...
        ja tyle razy..
        i nic
        ostatnio -
        ile ja się tego nabrałam...
        popiłam whisky, by wzmocnić dzialanie i...nic
        obudziłam się i tydzień byłam pół przytomna, pokaleczona od obijania sie o
        ściany
        a po tygodniu
        potem przeszłam reakcję kilkudniową na zatrucie lekami tzw. reakcja
        paradoksalna, jak wyjasniła mi zaprzyjaźniona farmaceutka i moja psychiatra -
        brak snu, pobudzenie i omamy sluchowe - bezkrytyczne - jak w paranoi
        `słyszałam ` jak mówią o mnie ci, którzy są aktualnie podpałką mej kompletnej,
        trwającej chyba sto lat depresji
        mówili wszystko to, co naprawdę mówią i robią, tylko to było zwielokrotnione
        bo, np. mój niby ex mąż, nie namawia syna , by mnie zabić
        ale niemniej mówi o mnie źle, by syna ode mnie odsunąć
        a w tych majakach `słyszałam` jak mu mówi, że jestem k... i trzeba mnie zabić,
        wszystko mi zabrać - mieszkanie , moje rzeczy, wygonic na ulicę itd.
        to trwało kilka dni bez sekundy snu, bo `słyszalam` jak mąż z rodziną namawiają
        się, że, gdy usnę, to mnie pobiją, zabiją, zabiorą klucze do mieszkania w w-
        wie /to się działo w domu w koninie/
        brak snu potęgowal tę reakcję
        to jest nie do opisania
        SŁYSZAŁAM ich, ale gdy wychodziłam z pokoju nie widziałam nigdzie
        więc krzyczałam, by przestali się chować po kątach, jak szczury
        nic nie jadłam i nie piłam, bo `słyszałam` jak wodę chcą zatruć wódką i
        relanium, bym wreszcie zasnęła...
        mąż, który nie wezwał pogotowia, gdy zjawił się w domu i okazalo się, że ja
        żyję ledwo, ale jednak, po tej próbie
        dopiero po tygodniu i tych moich omamach, wezwał lekarzy
        ale podejrzewałam, że są w zmowie z bratem męża
        powiedziałam im, że to brzmi niewiarygodnie, ale oni chcą mnie zabić
        ale przedtem zbić, by mnie bolalo
        sto jeszcze innych rzeczy wygadywałam, zrobiłam
        w końcu w popłochu uciekłam z konina bez kuli, które były mi potrzebne wtedy do
        chodzenia , bo byłam tuż po operacji
        i dopiero w pociągu, powolutku zaczęło wracać samokrytyczne spojrzenie na to,
        co niby słyszałam
        wiele by jeszcze o tym, ale nie ma sensu
        mój brat cioteczny wziął 700 tabletek i przezył
        podobno cud
        inni mój brat cioteczny, ś.p. , otruł się gazem
        tez chcialam, ale po 4 godzinach przy włączonych kurkach - nic się nie działo
        okazuje się , że teraz w w-wie gaz nie jest trujący
        może tylko wybuchnąc
        3 czy 4 razy próbowałam z żyłami
        bardzo trudne
        skończyło się szyciem
        nie jest łatwo się zabić
        zwłaszcza kobietom
        one sie na ogół nie wieszają, co jest dosć skuteczne
        zresztą
        skończę
        bo zaczne robić instruktaż, a nie po to jest to Forum

        nie bierz tych tabletek
        wątrobę zniszczysz i nerki, a i tak będziesz zyć i potem może żałować, że
        zdrowie Ci szwankuje

        ja teraz zbieram tabletki już bardzo długo, bo tym razem musi się udać
        ale ze mną to inna sprawa
        ja nie mogę
        a Ty - masz żyć i już
        naprawdę
        pozdr.serdecznie
        aidka
        • Gość: Legalna Blondynka Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? IP: *.pl / *.atrax.pl 07.10.04, 17:26
          Napisz do mnie na GG#7293097 jako niewidoczny ciągle.
    • Gość: @rti Re: Kto się chciał zabić i jak ile razy ????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 23:57
      Zastanawia mnie czemu o to pytasz?
      Wiesz, ja mógłbym zadać pytanie: kto chciał żyć i ile razy? Byłoby prościej na
      nie odpowiedzieć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja