Ludziki.

07.10.04, 22:57
Mam pytanie moi mili czy jak byscie nie byli chorzy,a ktos z waszego
otoczenia tak(mam na mysli,brat,przyjaciolka,itp)to jak o tym kims
myslelibyscie;jest chory na nerwice lub depresje czy poprostu jest
psychiczny.Sory pewnie mie opieprzycie,ale ja sama sie nad tym
zastanawiam,chodze do psychiatry to jestem Glupia?Jak ja bym myslala gdybym
nie chorowala na nerwice-boje sie ze bym miala dystans do tej osoby-mimo to
wy chodzicie do psychiatry a ja o was mysle bardzo pozytywnie duzo jest tu
ldzi inteligentnych ja przy nich to maly pikus-ale o to chodzi ze ludzie sa
nieufni i oddalaja sie wlasnie od takich jak my.Moja kolezanka zostawiala mi
dziecko do pilnowania,opiekowalam sie nim dobre kilka miesiecy wiedziala ze
mam nerwice,ale bylam super wtedy-gdy poszlam na urodziny do niej przy
wszystkich powiedziala ze jestem chora na glowe i sie smiala-a nie bala sie o
swoje dziecko jezeli miala mnie za czuba.Ludzie sa nietolerancyjni-a co wy
sadzicie?
    • nevada_blue Re: Ludziki. 07.10.04, 23:20
      zanim sama zaczęłam chorować zetknęłam się z depresją u mojej przyjaciółki..
      wiedziałam, ze się leczy i że chodzi do psychiatry..
      absolutnie nic to nie zmieniało, a wrecz cieszyłam się, że znalazła jakąś opiekę

      jakiś czas później ona ciągnęła mnie ku górze kiedy ja szybko spadałam w dół..
      dzięki niej trafiłam w ogóle do lekarza
      i dzięki niej zaczęłam się leczyć

      gdyby nie ona - pewnie by mnie już nie było..
Pełna wersja