Gość: maraska
IP: *.gda.pl / 213.195.187.*
18.10.04, 15:36
czołem Adrian. Słuchaj przyznaję Ci racje. przynajmniej w moim przypadku, nie
bede za innych się wypowiadać. ja nie jem prochów, żadnych antydepresantów,
anksjolityków. ale fakt. to prawda ze użalam się nad sobą. i jak przeczytalam
Twoje posty zrozumialam ze masz rację. powinnam sie wziąć w garść. zrobic coś
ze sobą.
problem jest taki ze jakoś nie mogę.
ale wiem ze wszystko zależy od nas. od naszych umysłow. wiecie jak wielka
jest jego siła? porównywalna z lekami.
i to nie jest ściema, poczytajcie sobie newsweeka. zajebisty artykuł.
tak więc kto jesczze może- bierzcie dupy do roboty. zajmijmy sie czymś. róbmy
coś, wychodźmy! uzalanie nad sobą nie da nic!!! ADRIAN--dzięki. taki prysznic
moze niejednego przekona!!!
pozdrówki, Maraska