Dodaj do ulubionych

Na mnie już czas

15.01.20, 19:27
Wydaje mi się że na mnie już czas, przez lata mnie to dręczył aż w końcu jestem w takiej sytuacji że nie mam siły stać z łóżka od trzech dni nic nie jadłem nie miałem siły sobie zrobić nawet sie nie myłem nie mam nikogo z kim mógłbym pogadać nie ma nikogo kto by mnie zrozumiał, rodzina jak mnie widzi to tylko na mnie krzyczy nie mogę już tego słuchać jestem też człowiekiem który nić nie czuje nie czuje nic do swojej matki ojca brata nic jutro miałem iść do lekarza po skierowanie do psychologa ale jak się tak zastanowię to noże i balkon jest bliżej, pewnie sobie myślicie co za idiotą aby się tym chwalić ale to nie tak nie mam nikogo i niczego aby choć spróbować po raz kolejny może ci którzy uznają się za moją rodzinę kiedyś to zobaczą ale wątpię aby po mnie płakali więc może jedna osoba stąd pocieknie łeska jutro mojego brata nie ma w domu od 7 więc będę miał dużo czasu, i tak myślałem aby zaczekać trochę może jutro mnie zrozumieją ale nie ma co się łudzić tak szczerze to chcę aby coś po mnie zostało chociaż ten wpis, do zobaczenia po drugiej stronie :)
Obserwuj wątek
    • truskaweczka67 Re: Na mnie już czas 15.01.20, 21:11
      dominikba46, nie wiem czy Ci to coś pomoże że teraz piszę i myślę o TOBIE i martwię się,chcialabym Cię powstrzymać przed samobójstwem choc nie wiem jak.ja choruje na depresję od 11 lat,też kiedys chcialam umrzeć...nie jest czas na Ciebie,uwierz,masz prawo być tutaj,na ziemi i odzyskać radość życia.jutro tez mogę tu doo Ciebie napisać jeśli chcesz.odezwij się do mnie,mam na imię Kasia,mieszkam w woj.śląskim,jestem bezdzietną mężatką,choruje na cukrzycę i jeszcze parę chorób.codzień walczę i TY tez walcz.:)
      • dominikba46 Re: Na mnie już czas 16.01.20, 06:43
        Z samym sobą walczę ten świat jest Rokity wiec uciekłem w swój własny a teraz kiedy przydało by się wrócić to mnie przeraża nie potrafi żyć z odpowiedzialnością za siebie w świecie w którym sądzi tylko forsa wole zostać w swoim wierzę że po śmierci będzie mi to dane ja mam tylko nadwagę i garba (mam 20 lat) nie jestem bogaty ani przystojny wiec na znalezienie partnerki nie mam szans nie potrafi czuć uczuć i boje się ich z resztą jak samych ludzi boje się wychodzić z domu bo każdy mógłby się na mnie rzucić i zrobić mi krzywdę o samotnym poszukiwaniu i przyjściu do pracy to zapomnij, mam teraz tak że wole głodować niż iść do sklepu ale jednak postanowiłem iść do lekarza po skierowanie ale nie wiem czy mi je da wiec nie wiem czy jest sens wychodzić z domu chciałbym po prostu przespać resztę życia nie wiem jak jest u ciebie ale skoro masz męża to pewnie go kochasz a dla mnie nie ma takiej osoby aby mnie kochała
        • lelum3 Re: Na mnie już czas 16.01.20, 09:50
          dominikba46 napisał:

          > postanowiłem iść do lekarza po skierowanie ale nie wiem czy mi
          > je da wiec nie wiem czy jest sens wychodzić z domu
          Wiem, jakim wysiłkiem jest zarejestrowanie się do lekarza, ale zrób to. Nie oddawaj życia walkowerem. Przewinąć się zawsze zdążysz. Zanim to zrobisz, wypróbuj wszelkich sposobów, aby polepszyć swój stan. Może coś się sprawdzi?
          Na marginesie, gdybyś skoczył z balkonu, możesz się nabawić urazu kręgosłupa. Nie dość, że będziesz tonął w depresji, to jeszcze zasiądziesz na wózku inwalidzkim. Nieciekawa perspektywa;)
            • mardaani.74 Re: Na mnie już czas 17.01.20, 17:13
              Znam dziesiątki ludzi na wózku, niektórzy właśnie po upadku z wysokości którzy żyją bardzo aktywnie, uprawiają sport, podróżują po całym świecie, mają znajomych, własne rodziny, własne sprawy. Tak więc nawet w takiej sytuacji można żyć pełnią życia, wybrać albo samotność, albo zebranie się na odwagę i życie. Ty jeszcze nie spróbowałeś jeszcze nie żyłeś już chcesz poddać walkowerem. Jeżeli jeszcze nas czytasz to daj się przekonać, idź do lekarza, podejmij odważną decyzję o zmianach w swoim życiu. Podejmij wyzwanie, odrzuć myśli samobójcze i jeszcze trochę powalcz o siebie.

              --
              "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
              zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
              Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
              na pociąg do moich własnych potrzeb"
        • ekspert.grupa_synapsis Re: Na mnie już czas 16.01.20, 10:54
          Podstawowy schemat pomocy w okresie nasilonej depresji, to możliwie szybki kontakt nie z psychologiem, ale lekarzem psychiatrą, ewentualnie lekarzem pierwszego kontaktu. Ani jedno ani drugie nie wymaga skierowania. Oczywiście jeśli jeszcze szybciej możliwy jest kontakt z psychologiem wskazane jest z niego skorzystać. W wypadku poważnych myśli samobójczych nie trzeba czekać na umówioną i nieraz jednak odległą wizytę u lekarza albo psychologa. W takim wypadku można i należy zawiadomić o swoim stanie zdrowia pogotowie ratunkowe i oczekiwać zawiezienia wprost do szpitala.
          Stanisław Porczyk, psychiatra

          --
          Grupa Synapsis
          www.synapsis.pl
          • dominikba46 Re: Na mnie już czas 16.01.20, 17:18
            Niby tak ale pójście do szpitala tylko mnie dobije wiem bo moja matka była, poza tym byłem u lekarza i dał mi skierowanie i do psychologa i do psychiatry poza tym pytał się czy nie chcę ad razu do szpitala ale czy ja naprawdę mam zacząć myśleć o sobie jak o osobie chorej psychicznie a może powinienem nie wiem wiem że może psycholog to za mało ale ciocia też gdzieś załatwia a ja do lekarza poszedłem tak dodatkowo mam wrażenie że po prostu potrzebowałem tego aby dostać te skierowania i poczuć że może dam sobie jeszcze jedną szansę i wiem jak to będzie wyglądało coś tam swoje mądrości powiedzą piguły i pacjent zdrowy dlatego tak długo się zbraniałem przed tym ale teraz myślę że jesli sprawi on że przeżyje rok bez myśli że żyje zaiste bo tak nie ja widzę moich rodziców za to że się urodziłem to w porządku mogę zrobić wszystko tylko chodź chwila z przeświadczeniem że nie żyje na darmo
    • lelum3 Re: Na mnie już czas 17.01.20, 07:10
      Jeśli umiesz zaufać obcej osobie, to mnie posłuchaj; leki zmieniają sposób widzenia siebie i świata, choć nie rozwiązują problemów. Kiedy jednak odzyskuje się jasność spojrzenia, łatwiej się uporać z problemami. Koniecznie potrzebne Ci wsparcie farmakologiczne.
      Szpitala wcale bym się nie obawiała. Spotkasz tam chorych podobnych do Ciebie, poczujesz się swoim wśród swoich. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie.
      Jeszcze raz powtórzę: zanim zdecydujesz się na ostateczne rozwiązanie, przejdź wszelkie możliwe drogi, aby sobie pomóc. Wiem z doświadczenia, że łatwiej byłoby się wycofać niż zawalczyć o siebie. Podejmij jednak trud i rób to drugie. Na to poświęć resztki energii, jakimi jeszcze dysponujesz.
    • farcry90 Re: Na mnie już czas 17.01.20, 12:43
      Wchodzę na to forum od 15 lat, ale nigdy nie pisałem tu żadnych komentarzy, ponieważ nie czułem takiej potrzeby jak teraz. Myślę, że doskonale Cię rozumiem, ponieważ sam kiedyś czułem się podobnie. Napisałeś, że świat jest do kitu i rządzi nim pieniądz masz całkowitą rację, ale jest nie wiele świadomych osób, które zdają sobię z tego sprawę. Świat jest też inny niż Ci się i większości ludzi zdaje ponieważ mamy zmanipulowany i zafałszowany jego obraz. Chcesz naprawdę wyjść z tej sytuacji w której się znajdujesz?Chcesz dojść do źródła Twoich problemów i szybko je rozwiązać? Chcesz cieszyć się prawdziwym życiem bez strachu, wstydu i wszelakich złych cech, które powodują, że nie masz ochoty żyć? To posłuchaj: Słuchaj Twego serca bo ono zawsze prawdę Ci powie. Być może nie zrozumiesz teraz sensu tych słów, ale kiedyś mam nadzieję że je zrozumiesz. Serce Ci podpowiada, że psychiatra czy psycholog Ci nie pomoże? Myślę , że serce dobrze Ci podpowiada. Przy pomocy farmakologicznego leczenia i psychoterapii po paru latach może udało by Ci się w jakimś stopniu zniwelować Twój problem, ale Twoje ciało będzie wyniszczone całą tą chemią zawartą w tabletkach no i ten długi czas oczekiwania nie napawa optymizmem. Ja od siebię mogę Ci tylko podpowiedzieć gdzie ja bym się udał po pomoc, ale decyzję podejmujesz tylko i wyłącznie ty. Idź do hipnoterapeuty, w czasie hipnozy łączysz się ze swoją podświadomością, a to tam masz wszystko zakodowane. Zapewniam Cię że jak trafisz na odpowiedniego specjalistę to już po pierwszej wizycie będziesz się czuł o wiele lepiej. Poczytaj sobie o hipnozie, zbadaj temat i zdecyduj. Życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia.
      • mardaani.74 Re: Na mnie już czas 17.01.20, 17:07
        Lepiej by było gdybyś pozostał nadal przy samym czytaniu.

        --
        "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
        zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
        Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
        na pociąg do moich własnych potrzeb"
        • lelum3 Re: Na mnie już czas 18.01.20, 07:28
          Gdybym nie sięgnęła po konkretną pomoc psychiatrów i antydepów, na pewno dziś nie mogłabym napisać ani słowa z oczywistego powodu. Dla mnie było to zbawcze, choć do dziś mozolę się z depresją w mniejszym czy większym stopniu nasilenia.
          • farcry90 Re: Na mnie już czas 22.01.20, 07:29
            Gdybyś sięgnęła po pomoc do hipnoterapeuty zamiast psychiatrów i antydepów to zaoszczędziła byś sporo czasu i pieniędzy, a w dodatku mogła byś dziś być już zupełnie zdrowa. Ale nigdy nie jest za późno jeśli chcesz się całkowicie wyleczyć to zbadaj prosze Cię temat odnośnie hipnoterapii, na którą większość ma wypaczone przez telewizję poglądy...
    • charlefin Re: Na mnie już czas 19.01.20, 04:16
      Człowieku. Mam podobną sytuacje do twojej. Jedyne co moge ci poradzić to znaleść kogoś kto cie wesprze i pocieszy :3
      U mnnie to nie działa
      Ale powiem ci jedno. Puki nie jesteś w tym staium co ja i puki jeszcze masz okazje. WALCZ i nie rób tego czego będziesz żałował
      • lelum3 Re: Na mnie już czas 19.01.20, 11:52
        Nadzieja. Wiem, że to słowo może chorego na głęboką depresję doprowadzić do furii. Jakiś czas temu zadałam sobie, że przetrwam jeszcze rok z okładem w depresze po pachy. Jeśli nie odbiję choć trochę od dna, dam sobie spokój z dalszym znoszeniem cierpienia ponad miarę mojej wytrzymałości. Przetrzymałam. Nie będę opisywać, jak. Dziś zbieram drobne przyjemności, czasem satysfakcje. Dobrze, że mnie w porywie nie poniosło, a doprawdy miałam ku temu silne ciążenie. Warto dać sobie czas i próbować różnych dróg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka