Gość: Paweł Mieliński
IP: *.chello.pl
23.10.04, 12:53
Sprawa wygląda tak. Troche wstyd mi o tym mówić, nawet w internecie, powiem
więc krutko i zwięźle, ehhhhhh...dawno nie miałem dziewczyny, a moje wyznanie
(jestem katolikiem) nie pozwala mi masturbować się. Poradźcie mi, który z
leków, których używacie, psychotropowych, neuroleptyków w dużych ilościach
powoduje sny na jawie i wyostrza na tyle wyobraźnie abym mógł uprawiać seks z
piękną nierealną dziewczyną? Chciałbym, będąc w transie nie odróżniać
rzeczywistości od halucynacji i oczywiście osiągnąć.....zadowolenie. Z góry
dziękuje za odpowiedzi.