Gość: maniakalny
IP: *.acn.waw.pl
24.10.04, 15:24
Postanowiłem wyrazić tu pewną myśli. Zaznaczam, że nie zamierzam nikogo
pouczać, piszę na podstawie własnych doświadczeń i mogę mówić tylko za siebie.
Walkę z depresją widzę tak oto:
- prochy
- psychoterapia
- ....
- ....
- WEWNĘTRZNA POSTAWA!
Psychoterapia jest chorobą. Tak rozumując możemy analizować zdarzenia z
przeszłości, tak może myśleć terapeuta itd. Ja, dla własnego dobra, nie mam
prawa tak myśleć. Muszę wbić sobie do głowy raz na zawsze ŻE DEPRESJA JEST
SŁABOŚCIĄ, LENISTWEM, TCHÓRZOSTWEM, GRZECHEM, ZBOCZENIEM I TAK DALEJ. JA,
NAWET W NAJTRUDNIEJSZYM MOMENCIE ŻYCIA, NIE MAM PRAWA ULEGAĆ SŁABOŚCIOM!!