odpowiedzialność(?)

27.10.04, 15:53
A ja ostatnio zastanawiam się nad tym, jak łatwo niektórzy potrafią tłumaczyć
wszystko chorobą - słowa,zachowania,egotyzm,brak szacunku do siebie i do
innych.
Na ile choroba może rozgrzeszyć człowieka z jego czynów i słów?
Jerzy Krzysztoń pisał w "Obłędzie",sam przeszedłszy przez piekło choroby
psychicznej,że "każdy choruje tym, czym jest". I wydaje mi się, że chyba jest
w tym przynajmniej ziarenko prawdy.
    • abdon Re: odpowiedzialność(?) 28.10.04, 00:16
      Być może w niektórych przypadkach tak jest. Ale nie mogę nic stwierdzić
      stanowczo, ponieważ mogę tylko napisać o sobie, skoro wiem tylko to, czego sam
      doświadczam. Wydaje mi się, że nie usprawiedliwiam chorobą (depresją) mojej
      bezczynności. Wtedy na nic nie mam ochoty bo "nic nie bawi, nic nie cieszy".
      Jest to jeden z objawów depresji i dlatego trudno mi jest podejmować działanie,
      ponieważ myślę sobie wtedy "po co?".
      • nevada_blue Re: odpowiedzialność(?) 28.10.04, 00:22
        po co?
        no właśnie..
        cisza..
        • aneta10ta Re: odpowiedzialność(?) 05.11.04, 23:29
          Znajdziemy. Każdy odnajdzie w sobie inną odpowiedź, ale dla każdego ona
          istnieje.
      • looserka Re: odpowiedzialność(?) 29.10.04, 16:18
        Nie miałam na myśli usprawiedliwiania swojej bezczynności - w depresji.
        Myślałam o działaniach - słownych i nie tylko, agresji, ranieniu innych -
        często bezmyślnych, czasem nie - bez poczucia odpowiedzialności - nie za
        siebie - za drugiego człowieka.
        • aneta10ta Re: odpowiedzialność(?) 05.11.04, 23:33
          Cechą depresji jest zbytnie, wręcz urojeniowe odczuwanie swoich przewinień w
          stosunku do rodziny czy innych bliskich osób. Należy sie jednak zgodzić, że
          często choroba staje się narzędziem szantażu i innych niepięknych rzeczy.
          Aneta
      • aneta10ta Re: odpowiedzialność(?) 05.11.04, 23:28
        Dochodzi brak sił fizycznych, czasem nawet na chodzenie.
        • abdon Re: odpowiedzialność(?) 06.11.04, 13:51
          Aneto!

          Wszystko co napisałaś jest trafne.
Pełna wersja