looserka
27.10.04, 15:53
A ja ostatnio zastanawiam się nad tym, jak łatwo niektórzy potrafią tłumaczyć
wszystko chorobą - słowa,zachowania,egotyzm,brak szacunku do siebie i do
innych.
Na ile choroba może rozgrzeszyć człowieka z jego czynów i słów?
Jerzy Krzysztoń pisał w "Obłędzie",sam przeszedłszy przez piekło choroby
psychicznej,że "każdy choruje tym, czym jest". I wydaje mi się, że chyba jest
w tym przynajmniej ziarenko prawdy.