Dodaj do ulubionych

Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;)

22.12.20, 23:47
Sami Wiecie Co zbliża się wielkimi krokami.
Jeszcze kilka lat temu na myśl o tym okresie dostawałam gęsiej skórki.
A teraz mam go głęboko gdzieś.
Na 24 grudnia przerzucę sobie część mojej zwykłej pracy, więc niemal przez cały dzień będę zajęta.
25 i 26 grudnia planuję przejrzeć zaległą prasę, przeczytać książkę (na wszelki wypadek odłożyłam sobie dwie) i wyjść na spacer. Pogoda jak na razie pozytywnie mnie zaskakuje, oby tak dalej.
Sylwestra w ogóle w tym roku nie będzie, więc jedno zmartwienie całkiem odpada.

Zero negatywnych emocji. Czego również i Wam życzę.
Hoł, hoł, hoł.
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 23.12.20, 10:46
      hej.
      Te święta są dla mnie inny niż zwykle, może dlatego że lepiej się czuje, w końcu jestem wyrównana w czasie jesieni a to nie zdarzyło się od x czasu . Zawsze czas od swieta zmarłych po święta były najgorsze w roku. teraz jest inaczej, mam urlop bo zmieniam pracę więc te święta celebruje tak dla siebie bo chce niekoniecznie bo musze, dziś ogarnę mieszkanie, jutro zrobię sałatkę , przez ten czas dużo czytam , palę w kominku , pije hektolitry herbaty z plastrami pomarańczy imbirem i cytryną z miodem, robie sobie atmosfere by rozmawiac z ludzmi .
      Swięta spędze w dużej częsci rodzinnie ale i wygospodarowałam czas dla siebie by poczuć się dobrze .
      Jestem taka skupiona na sobie swoich emocjach, odczuciach mniej mnie w realnym świecie . Uczestnicze w webinarach, livach uczę się czegoś nowego i siebie zarazem.
      Wypracowałam sobie spokój taki wew i jak na to że od stycznia zaczynak jakiś tam kolejny etap w moim życiu to jestem nadwyraz spokojna i radosna ;)
      Spokojnych Świąt dla Was ;)
      • bardzo_zly_mis Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 23.12.20, 21:56
        Widzę, że podobnie zapatrujemy się na rzeczywistość! :) Zwłaszcza na kwestię herbaty - ja co prawda nie osiągnęłam jeszcze etapu picia jej z tyloma dodatkami, ale za to testuję wciąż nowe warianty i smaki. Poluję w sklepach zwłaszcza na wszelkie odmiany herbaty z cynamonem (bo jestem z natury bardzo "cynamonowa"). Przed Bożym Narodzeniem jest zwykle w czym wybierać.

        > mam urlop bo zmieniam pracę

        No to szacun! A zdradzisz, czym będziesz się teraz zajmować?

        Aaaa, i strasznie Ci zazdroszczę własnego kominka! W takim klimacie na pewno bardziej chce się żyć.

        Pozdrawiam serdecznie i dobrych dni!


    • mardaani.74 Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 23.12.20, 12:44
      Spędzam śpiąc, czytając książki i zastanawiając się czy już jestem na tyle zebrana w sobie że dam radę od stycznia ogarnąć pracę na pierwszej zmianie, bo jak na razie spoko jestem w stanie zaspać na drugą. 4 stycznia kończy mi się zwolnienie lekarskie. Tak, że w styczniu wóz albo przewóz.
      Za to mój mąż dostał wypowiedzenie (po 23 latach w jednej firmie) , więc staram się robić dobrą minę do złej gry, bo jest w lekkim szoku.
      Świąt tradycyjnych nie wyprawiam bo nie umiem rok w rok powtarzać dnia świstaka, robiliśmy tradycyjne święta gdy syn był mały. Zrobimy sobie w tym roku kolację w stylu koreańskim, czyli hot pot. Były już kuchnia indyjska, szwedzka, japońska, francuska i pewnie jeszcze jakaś ale nie pamiętam.
      O dziwo mam choinkę, bo przycinaliśmy świerk i czubek który trzeba było przyciąć będzie robił za choinkę, ale raczej na balkonie niż w mieszkaniu, bo nie chce mi się sprzątać igieł.
      Dzisiaj jadę montować rynnę na działce.
      Trzymajcie się swoich radosnych myśli drogie ślimaczki.
      • bardzo_zly_mis Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 23.12.20, 22:19
        > czy już jestem na tyle zebrana w sobie że dam radę od stycznia ogarnąć pracę na pierwszej zmianie,

        Zainspirowałaś mnie właśnie do przemyśleń na temat: "a gdybym musiała wstawać do roboty jak normalny człowiek..." Bo ja od początku swojej zawodowej kariery pracuję zdalnie i rzadko zaczynam przed dwunastą. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że gdybym nauczyła się wcześniej wstawać, całokształt moich osiągnięć (i finansów, dodajmy) bardzo by na tym zyskał. No więc, czekam na porady w kwestii opuszczania wyrka o świcie. :)

        > Za to mój mąż dostał wypowiedzenie (po 23 latach w jednej firmie)

        Uuuuu, pozdrów go ode mnie!

        > Były już kuchnia indyjska, szwedzka, japońska, francuska i pewnie jeszcze jakaś ale nie pamiętam.

        Super pomysł z tą kolacją tematyczną, może kiedyś skorzystam. Sama najchętniej zamówiłabym wielką pizzę i popijała ją colą, no ale to nie ja dbam w tym domu o kształt wigilijnej wieczerzy. Jutro planuję zresztą dawkować sobie jadło nad wyraz oszczędnie, bo się odchudzam.

        W takim razie - udanego świętowania!

        • mardaani.74 Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 23.12.20, 22:34
          Jak wstaje się o 5.00? Ustawia się głośny budzik i się wstaje :) Gorzej że ja zasypiam gdzieś koło 2 więc czasem śpię 3 godziny. Wstać to jeszcze nie takie trudne, gorzej utrzymać się w jakiej takiej przytomności do końca zmiany i doczołgać do domu.
          Nie wiem jak sobie radzą te osoby co mają małe dzieci, no ale one są ode mnie młodsze. Faktem jest, że jest coś w takim wczesnym wstawaniu, jakoś inaczej ten dzień się przeżywa, jest tak duuużo czasu. Bardzo przyjemnie jest latem o takim bladym świcie wędrować cichymi ulicami, ale zimą czasem łatwiej byłoby się wcale nie kłaść.
            • mardaani.74 Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 25.12.20, 13:46
              Nie Ty jedna. Mnie najbardziej martwi nie brak zimy zimą, ale to że w ostatnich latach wiosną przychodzą dość regularnie przymrozki akurat wtedy kiedy kwitną drzewa i krzewy owocowe. Jeden dzień przymrozku w kwietniu robi gorsze szkody w moich uprawach niż styczeń i -20.
              Podobnoż brak opadów śniegu pogłębia też z roku na rok suszę hydrologiczną, w mojej okolicy w zeszłym roku uschło wiele pięknych starych drzew, dęby, buki. Na wiosnę ziemia przypominała pustynny pył.

              Śnieg mógłby spaść z wielu powodów, byłoby jaśniej, nic tak nie poprawia samopoczucia depresiaka jak spacer po śniegu kiedy zaświeci słońce. Jasność dociera do każdego zakamarka mózgu.
                • mardaani.74 Re: Jak tam nastroje przed Sami Wiecie Czym? ;) 03.01.21, 00:38
                  Przydałoby się, bo jest w kratkę. Są dni że jest ok, niby już jakiś tam napęd, chęć do działania, robienie planów a następnego nie mogę się zwlec z łóżka i tak to idzie. Kilka dni lepszych i następnie kilka dni totalnie pod kreską. W listopadzie dopadło mnie jakieś podejrzane zapalenie oskrzeli, kaszel jakiego w życiu nie miałam, podkradałam mężowi lek na astmę bo ledwo oddychałam, ale test na koronę wyszedł negatywny. Kaszlę jak gruźlik do teraz i zasapuję się idąc pod najmniejszą górkę. Kondycja i koncentracja mi bardzo siadła i trudno mi zebrać myśli. Gubię słowa, mam uczucie jakby proces starzenia gwałtownie przyspieszył i fizycznie i psychicznie. Po raz pierwszy w życiu czuję się staro, czuję że już na nic nie wystarcza mi sił, że muszę odpuszczać zaplanowane czynności, bo nie daję rady w zwykłym tempie. Po przejechaniu podłogi mopem odpoczywam pół godziny. Czarno widzę moją pracę zawodową, a dobrze by było jeszcze trochę ją pociągnąć, bo mój mąż dostał w grudniu wypowiedzenie. Na dobitkę mój ojciec dostał wylewu, ale z nim mam kontakt szczątkowy, tyle że trzeba się raczej nastawić na złe wieści niedługo. No i tyle, jakoś nie mam optymistycznej wizji nowego roku. Czuję że wszystko mnie już przerasta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka