Gość: struś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.04, 21:45
Około 4 miesiące temu wybrałam się a właściwie "zaciągneli" mnie do
psychiatry, bo było żle...nie panowałam nad placzem nie wiedząc dlaczego itd.
na tym forum chyba większośc wie jak to jest..i dostałam fluoksetyne.Zaczęły
się wakacje i było ok, odstawiłam ją w porozumieniu z lekarzem. Teraz
wszystko zaczyna się od nowa, tylko teraz wiem jak to wygląda i jak juz mnie
napada nieokiełznany płacz to skupiam się na tym żeby się uspokoić, a nie
panikuję że już zwariowałam..Problem jest w tym że zrobiłam się od jakiegoś
tygodnia bezemocjonalna, a jestem w związku i to się zaczyna na nim odbijać.
Nie czuję żadnych silniejszych emocji, ani w góre ani w dół - kreska pozioma.
Nie wiem czy to przez fluoksetynę czy coś się dzieję ze mną...