Dodaj do ulubionych

a ja mam dzisiaj zły dzień

03.07.21, 22:48
Jakiś czas temu stanęłam w obronie mobbingowanej koleżanki i po powrocie z urlopu okazało się, że nie ma mnie w grafiku, i że albo idę na inny sklep (wszystkie z dojazdem minimum godzinę) albo won.
Moja agorafobia co prawda już nie zabija tak jak kiedyś ale jednak na dwugodzinny przejazd w korkach albo dajmy na to powrót po godzinie 23 nie jestem w stanie się zdecydować. No taki dzień. Nie opłaca się być przyzwoitym.
Obserwuj wątek
    • carrierowiczka1 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 04.07.21, 09:38
      Nie miej sobie za złe - postąpiłaś słusznie. Mobbing jest zawsze zły :/ niestety sprawiedliwości dociekać w tej sprawie będzie ciężko - możesz to zgłosić, ale zakładam, że nie masz ochoty biegać po urzędach i wstępować na drogę wojenną. Pamiętaj, że postąpiłaś dobrze :) w dobrych zamiarach. Nie godzi się po cichu patrzeć na krzywdę innych. Tutaj fajny e-book: www.silnapsychika.pl/produkt/asertywnosc/ na przyszłe potyczki z życiem :) Trzymaj się i wszystkiego dobrego!
    • bunga-bunga Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 04.07.21, 21:58
      No cóż, czułabyś się wstrętnie gdybyś się nie postawiła. Tego się bardziej bałaś, wybrałaś lepsze samopoczucie tak naprawdę. Oczywiście że się nie opłaca być przyzwoitym ale co zrobić gdy takie zasady łyknęłaś? Cierp teraz. Historii dopełniłaby informacja że mobbingowana koleżanka doniosła na ciebie czyli samo życie😆
      • mardaani.74 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 05.07.21, 01:18
        No nie do końca tak jak myślisz. To nie była naiwna postawa typu zakładam, że będę szlachetna i ludzie odpłacą mi dobrocią, no nie w moim wieku takie złudzenia. Po prostu kropla przelała czarę i spadła czerwona zasłona i nie było już żadnej kalkulacji warto nie warto, ma to sens czy nie ma itd. Mogłam albo dostać zawału ze złości albo to z siebie wyrzucić. Niewiele osób tak na mnie działa, ale obecny kierownik ma w sobie to właśnie coś, 10 sekund i przechodzę od idealnego spokoju do maksymalnego wkurwu, no po prostu taki dar.
        Żałować tak ogólnie nie ma czego, bo już od dawna było w tej firmie nieciekawie, ale co stałe zatrudnienie to stałe zatrudnienie. Większość życia jestem na śmieciówkach więc było to dla mnie ważne, ale są pewne granice opresji których nie ma sensu przekraczać jak nie ma się noża na gardle.
          • mardaani.74 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 05.07.21, 17:40
            Ja strasznie nie lubię zmian, ale z drugiej strony to i tak nie jest praca którą można robić do emerytury, chyba że ma się zapasowy kręgosłup i nerwy ze stali. Ale chyba już wolę zakręcać słoiki na taśmie na nocnej zmianie (czym regularnie "straszyła" regionalna) niż pracować z postpandemicznym suwerenem nad głową.
        • lelum3 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 06.07.21, 09:04
          Zastanawia mnie Twój szybki start, czyli krótki przewód. Wypracowałam sobie technikę cofnięcia się o 2 kroki, przemyślenia następnych i dopiero ich wykonania. Jestem chadowcem, dobrze mi służy moment refleksji przed podjęciem działania.
          • lelum3 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 06.07.21, 09:42
            Pytam siebie, czy dana sprawa jest warta, abym się pochorowała, a wiem, że zaangażowanie tak się skończy. Odpuszczam sobie, co za niewarte wysiłku uważam, "biorę się za bary", kiedy uważam, ze warto się o coś bić. Nie baczę wtedy na koszt osobisty. I tak sobie radzę z Chadem od 20 lat z okładem. Oczywiście piszę w uproszczeniu.
              • lelum3 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 07.07.21, 06:29
                Nie da się zmodyfikować własnych zachowań za jednym zamachem; trzeba ćwiczyć :) Ale to sama wiesz.
                Ktoś mi kiedyś podpowiedział: Pomagaj temu, komu pomóc warto. Dojście do takiej świadomości też wymaga ćwiczeń :)
                • mardaani.74 Re: a ja mam dzisiaj zły dzień 07.07.21, 21:45
                  Trochę z przymrużeniem oka to napisałam, wiem, że taka amina w moim przypadku to byłby niemal cud. Jestem impulsywna, parafrazując Anię z Zielonego, nawet nie wiesz ile razy się powstrzymuję i nie wybucham!
                  Dam przykład jednego z wielu nagannych zachowań kierownika.
                  Dziewczyna z lekkim opóźnieniem rozwojowym, nowa, radzi sobie wolniej niż inni ale się stara. jak postąpić gdy słyszy się w słuchawce kilka do kilkanaście razy dziennie teksty do niej "machaj szybciej tymi łapami, bo cię zwolnię" i podobne. Ja nie umiem przejść obojętnie, mimo, że mój wpływ na sytuację jest żaden.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka