insignificant
31.10.04, 20:38
Jest gdzieś swiat prawdziwy
Za nieprawdziwym położony
Lecz odszukać należałoby przedtem
Gwiazd strąconych szlaki
Dążąc do jednego z nich
A skąd miarę do mierzenia drogi
Usnutą z prawdziwej błękitnej jasnośći
Ulotną i na horyzontach widzianą
Przez księżyc stary i słońce pijane
Przybite do deski snu odnalezć
Ztargane nerwy w końcuUkoić i pić i myśleć o końcu
O świecie prawdziwym i lepszym
A położonym po drugiej już stronie..