domariusza
02.11.04, 22:09
Dla mojej żony. Leczy się już 4 lata w przychodni i nie ma większych efektów.
Mam już dość. Mogę się zadłużyć ale niech w końcu kobieta dojdzie do siebie.
Myślę, że prywatnylekarz okaże więcej "serca". Będzie się bardziej
interesował samopoczuciem mojej żony i zawsze, o każdej porze będzie można do
niego zadzwonić i poradzić się. Mam tylko wątpliwości co do kwalifikacji
lekarzy przyjmujących prywatnie, dlatego pytam o kogoś sprawdzonego. O kogoś,
kto jeszcze pamięta swoje praktyki w klinice albo cały czas ma z nią kontakty
.
Czekam na Wasze opinie i podpowiedzi. Mariusz.